<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Email Marketing Blog &#187; newsletter</title>
	<atom:link href="http://www.emailmarketing.pl/tagi/newsletter/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.emailmarketing.pl</link>
	<description>Email Marketing – dobre praktyki i świeże informacje. W naszych postach relacjonujemy najciekawsze wydarzenia ze świata email marketingu.  Czytaj teraz!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Sep 2010 20:06:54 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>16 sposobów na zwiększenie efektywności Twojego email marketingu</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/16-sposobow-na-zwiekszenie-efektywnosci-twojego-email-marketingu.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/16-sposobow-na-zwiekszenie-efektywnosci-twojego-email-marketingu.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Aug 2010 22:01:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[emarketing]]></category>
		<category><![CDATA[marketer]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=849</guid>
		<description><![CDATA[Napisałem tego posta z myślą i troską o marketerów, którzy za każdym razem, gdy wysyłają newsletter drżą w obawie, lęku i niepewności do ilu skrzynek mailowych uda mu się dotrzeć tym razem, ilu odbiorców go otworzy i przeczyta, a ilu zechce wpisać się na listę wskaźnika kliknięć.
Poniżej znajduje się lista 16 sposobów, które w łatwy [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/16-sposobow-na-zwiekszenie-efektywnosci-twojego-email-marketingu.html">16 sposobów na zwiększenie efektywności Twojego email marketingu</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/16-sposobow-na-zwiekszenie-efektywnosci-twojego-email-marketingu.html"><img class="alignleft size-full wp-image-852" title="obrazek_07" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/08/obrazek_07.jpg" alt="" width="256" height="150" /></a>Napisałem tego posta z myślą i troską o marketerów, którzy za każdym razem, gdy wysyłają newsletter drżą w obawie, lęku i niepewności do ilu skrzynek mailowych uda mu się dotrzeć tym razem, ilu odbiorców go otworzy i przeczyta, a ilu zechce wpisać się na listę wskaźnika kliknięć.<span id="more-849"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Poniżej znajduje się lista 16 sposobów, które w łatwy sposób pomogą zwiększyć skuteczność newsletterów. Listę można traktować jak kompedium wiedzy lub kodeks spełnionego email marketera. Niektóre z tych sposobów zostały już szerzej opisanych w poprzednich naszych postach, więc jeżeli zajdzie potrzeba poszerzenia wiedzy w danym temacie, wystarczy kliknąć w link  znajdujący się w nagłówku.</p>
<h3 style="text-align: justify;">1. Segmentacja odbiorców</h3>
<p style="text-align: justify;">Podzielenie listy mailingowej według różnych kryteriów – wiek, płeć, historia zainteresowań, miejsce zamieszkania, pozwoli wysyłać subskrybentom wiadomości zawierające treść zgodną z ich zainteresowaniami. Należy pamiętać, że jeśli subskrybent uzna, że dane newslettery zawierają informacje, które są dla niego całkowicie zbędne, to nie będzie się wahał ani chwili, żeby zrezygnować z subskrypcji.</p>
<h3 style="text-align: justify;">2. Multimedia</h3>
<p style="text-align: justify;">Według najnowszego <a href="http://interaktywnie.com/biznes/artykuly/raporty-i-badania/najlepsze-polskie-strony-internetowe-pod-katem-uzytecznosci-15775">raportu Interaktywnie.com &#8220;Użyteczność w Internecie&#8221;</a>, internauci nie czytają całych tekstów w sieci, tylko je skanują w poszukiwaniu kluczowych dla nich słów. Oznacza to, że nie warto tworzyć elaboratów, tylko kłaść nacisk na atrakcyjność przekazu i interaktywność. Pomoże w tym umieszczanie w newsletterach ilustracji danego tematu, grafik, zdjęć produktów oraz wizualizacji. Zrobi to na odbiorcach z pewnością większe wrażenie niż wiadomości z dużą ilością tekstu i jedną, osamotnioną grafiką.</p>
<h3 style="text-align: justify;">3. Wysyłaj newsletter regularnie</h3>
<p style="text-align: justify;">Staraj się przyzwyczaić swoich odbiorców do Twojego newslettera. Absolutnym minimum jest wysyłanie newslettera raz w miesiącu. Pamiętaj, że newsletter nie zawsze musi być tylko promocyjny. Można za jego pomocą edukować, doradzać, informować o zmianach w firmie lub nowych postach na blogu. Należy pamiętać, że aby osiągać wysoką skuteczność newsletterów lista mailingowa musi zawierać zaangażowanych subskrybentów. Aby jednak subskrybenci byli zaangażowani należy tworzyć z nimi relacje wysyłając regularnie mailingi. Ponadto, dobrze jeśli mailingi nie będą tylko promocyjne, ale będą zawierały także interesującą dla odbiorcy treść. Wówczas subskrybenci nie będą reagować podejrzliwie na otrzymany newsletter bijąc się z  myślą, że znów chcą im coś sprzedać, tylko z zapałem i rumieńcami na twarzy będą go czytać.</p>
<h3 style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/wzywaj-do-dzialania-czyli-o-cta-slow-kilka.html">4. „Call to action”, czyli wzywaj do działania</a></h3>
<p style="text-align: justify;">„CTA” pełni rolę drogowskazu wskazującego odbiorcy drogę co może dalej zrobić z przeczytaną wiadomością &#8211; gdzie ma kliknąć, aby rozpocząć proces kupna danego produktu, zapoznać się z całą ofertą lub przejść na stronę internetową firmy. Tworząc newsletter należy pamiętać, że ma on być bodźcem do działania, a nie celem samym w sobie. Powinien zainteresować odbiorcę, a następnie wskazać dalszą „drogę”. Przyciągnąć uwagę odbiorcy powinna treść i design wiadomości, natomiast „CTA” powinno go skutecznie wezwać do działania. Należy pamiętać, że odbiorca poświęci danej wiadomości jedynie kilka sekund, więc jeśli zainteresuje go jego treść, a nie będzie wiedział gdzie ma kliknąć, aby przejść dalej, to więcej do tej wiadomości nie wróci.</p>
<h3 style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html">5. Integracja z social media</a></h3>
<p style="text-align: justify;">O potencjale marketingowym portali społecznościowych nie trzeba dzisiaj chyba już nikogo przekonywać. Natomiast warto przekonywać do integracji email marketingu z social media. Sposobów na integrację jest co najmniej kilka. Można promować w newsletterach firmowe konta social media, umieszczać formularze zapisu do listy mailingowej na Facebooku oraz udostępniać newsletter na najpopularniejszych portalach społecznościowych. Integracja email marketingu z social media pozwala zwiększyć ilość odbiorców oraz wskaźnik klikalności nawet o 50%. – co potwierdzają <a href="http://www.getresponse.com/documents/core/reports/Email_Marketing_&amp;_Social_Media_Integration_report.pdf">badania przeprowadzone przez GetResponse. </a></p>
<h3 style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/kto-pyta-ten-wysyla-lepsze-newslettery.html">6. Pytaj subskrybentów co ich interesuje</a></h3>
<p style="text-align: justify;">Warto systematycznie poznawać i badać zainteresowania odbiorców – czy odpowiada im częstotliwość wysyłek, sposób rozmieszczenia treści, a nawet tematyka. Może woleliby otrzymywać więcej informacji o nowych ofertach firmy lub są zainteresowani ciekawostkami z branży. Badania można oczywiście przeprowadzać za pomocą ankiet online, które w postaci linka można umieszczać w wysyłanych newsletterach.</p>
<h3 style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html">7. Testy A/B</a></h3>
<p style="text-align: justify;">Testy skuteczności umożliwiają wysyłanie do części subskrybentów różnych wersji tej samej wiadomości różniących się m.in. takimi elementami jak: temat, pole nadawcy oraz nagłówki, treść, format i grafiki  wiadomości. Ta wersja wiadomości , która osiągnie lepsze wskaźniki skuteczności została wysłana do pozostałej grupy subskrybentów. W zależności, który element wiadomości jest testowany, regularne przeprowadzanie testów skuteczności pozwala zwiększyć wskaźniki otwarć lub kliknięć.</p>
<h3 style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-przejsc-na-ty-z-subskrybentem.html">8. Personalizacja</a></h3>
<p style="text-align: justify;">Automatyczne zastępowanie standardowych zwrotów w temacie i treści wiadomości, bardziej osobistymi, np. „Drogi Przyjacielu” na „Panie Karolu” pozwoli nadać wysyłanej wiadomości osobistych cech, co może przełożyć się na zwiększenie wskaźników otwarć i kliknięć. Dobrze jest wprowadzać personalizację wiadomości stopniowo, aby odbiorca mógł poznać firmę lub produkt i nawiązywać z nimi odpowiednią relację. Można zacząć od wiadomości wysłanej z okazji urodzin subskrybenta. Jako, że każdy obchodzi urodziny innego dnia, to taka wiadomość ma szczególne znaki wyjątkowości i odbiorca będzie wiedział, że została ona wysłana tylko do niego. Następnie można personalizować wiadomości z okazji świąt lub wydarzeń firmowych, aby w końcu przejść już do systematycznego umieszczenia imienia odbiorcy na początku newslettera.</p>
<h3 style="text-align: justify;">9. Link wypisujący z listy</h3>
<p style="text-align: justify;">Każda wysłana wiadomość powinna zawierać link umożliwiający rezygnację z subskrypcji. Nie ma nic gorszego niż zatrzymywanie subskrybenta na siłę. Można tylko w ten sposób odnieść odwrotny skutek od zamierzonego. Jeżeli odbiorca nie chce otrzymywać newslettera o danej tematyce, to powinien mieć możliwość natychmiastowego wypisania się z listy mailingowej. Dzięki temu mniej osób będzie oznaczało wiadomości jako SPAM, co może w dłuższym procesie pozytywnie przełożyć się na dostarczalność wiadomości.</p>
<h3 style="text-align: justify;">10. Pole nadawcy</h3>
<p style="text-align: justify;">Pole nadawcy jest bardzo często jednym z czynników decydujących o otworzeniu wiadomości. Zazwyczaj odbiorcy nie otwierają wiadomości od osób lub firm, których nie znają, dlatego pole nadawcy powinno zawierać nazwę firmy lub imię i nazwisko osoby, która jest znana lub chociaż rozpoznawalna przez odbiorców, np. charyzmatyczny dyrektor generalny lub prezes.</p>
<h3 style="text-align: justify;">11. Subskrypcja z potwierdzeniem</h3>
<p style="text-align: justify;">Jest to model zapisu do listy mailingowej, który wymaga potwierdzenia wyrażonej wcześniej przez subskrybenta zgody. Na podany przez subskrybenta adres email wysyłana jest wiadomość zawierająca link potwierdzający. Podany adres email zostanie dodany do listy mailingowej dopiero po kliknięciu w unikalny link. Jest to dodatkowe zabezpieczenie weryfikujące, że do listy został zapisany faktycznie właściciel podanego adresu email. Stosując subskrypcję z potwierdzeniem można być pewnym, że subskrybenci chcą otrzymywać wysyłane do nich wiadomości. Co więcej, lista zaangażowanych odbiorców  może się przekładać również na wskaźniki otwarć i kliknięć wiadomości.<br />
<strong> </strong></p>
<h3><strong>12. Link z polityką prywatności</strong></h3>
<p style="text-align: justify;">Udostępnienie odbiorcom dostępu do polityki prywatności podniesie wiarygodność nadawcy. Jest to dokument wyjaśniający w jaki sposób firma przechowuje i przetwarza dane swoich subskrybentów. Zawiera on również szczegółowe informacje na temat jakie dane są zbierane, czy są one komuś udostępniane oraz czy są usuwane i po jakim czasie, jeśli odbiorca zrezygnuje z subskrypcji. Zapewne niewiele osób czyta politykę prywatności, ale z pewnością wielu będzie cieszył sam fakt, że jest ona w zasięgu jednego kliknięcia w każdej wysłanej wiadomości</p>
<h3 style="text-align: justify;">13. Temat wiadomości</h3>
<p style="text-align: justify;">Temat wiadomości jest również jednym z czynników, którym będzie kierował się subskrybent podejmując decyzję o otwarciu wiadomości. Ważne, aby w temacie oraz treści wiadomości unikać słów i zwrotów powszechnie kojarzonych ze spamem, bądź mających niejasne lub negatywne znaczenie</p>
<h3 style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html">14. Pre-header</a></h3>
<p style="text-align: justify;">Nie ma chyba nic bardziej irytującego dla odbiorcy, niż wiadomość, w której nie wyświetlają się obrazki. Wielu z nich wówczas zapewne rezygnuje w ogóle z czytania tej wiadomości. Można jednak rozwiązać ten problem umieszczając nad treścią wiadomości krótki komunikat w stylu: Jeśli masz problemy z wyświetleniem obrazków, kliknij w link” lub „Kliknij, aby wyświetlić wiadomość z obrazkami”. Po kliknięciu w link wiadomość jest wyświetlana bezpośrednio w oknie przeglądarki, co może poprawić statystyki wiadomości wysyłanych w formacie HTML.</p>
<h3 style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html">15. Stopka maila</a></h3>
<p style="text-align: justify;">Na końcu każdej wysłanej wiadomości powinna znajdować się stopka zawierająca podstawowe informacje na temat nadawcy jak: nazwa firmy lub produktu i adres pocztowy. Ponadto, powinna zawierać również przypomnienie o subskrypcji(dlaczego otrzymuje tę wiadomość) oraz linki: wypisujący z kampanii i z polityką prywatności. Stopka maila pozwala zbudować wiarygodność nadawcy. Subskrybent może bowiem w każdej chwili sprawdzić kto jest nadawcą danej wiadomości</p>
<h3 style="text-align: justify;">16. Higiena listy</h3>
<p style="text-align: justify;">Lista aktywnych i zaangażowanych subskrybentów to już niemal połowa drogi do sukcesu. Trzeba jednak pamiętać, że ludzie raz na jakiś czas zmieniają adresy email (zmieniają pracę, chcą mieć inny adres email, itp.) i nie będą Cię o tym informować. Niektóre adres na liście mailingowej mogą co jakiś czas stawać się nieaktywne. Takie adresy trzeba koniecznie usuwać, gdyż wielokrotne próby wysyłki do nieistniejących kont negatywnie wpływają na reputację nadawcy, co w konsekwencji może obniżyć dostarczalność wysyłanych przez niego wiadomości. Warto pamiętać, że profesjonalne platformy do email marketingu zarządzają higieną listy kontaktów automatycznie &#8211; po wysyłce analizują przyczynę każdego zwrotu i w przypadku wykrycia nieaktywnego/nieistniejącego adresu usuwają go z listy mailingowej</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli uznasz, że „zachłannie pragniesz” poszerzenia wiedzy w jednym z powyższych tematów, to zapraszam do wyrażenia tej chęci w komentarzach, a postaram się, aby kolejny post poruszał  wybrany przez większość czytelników temat.</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/16-sposobow-na-zwiekszenie-efektywnosci-twojego-email-marketingu.html">16 sposobów na zwiększenie efektywności Twojego email marketingu</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/16-sposobow-na-zwiekszenie-efektywnosci-twojego-email-marketingu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kilka sposobów na integrację email marketingu z social media</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jul 2010 12:53:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Social Media]]></category>
		<category><![CDATA[blip]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emarketing]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[flaker]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=772</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze kilka miesięcy temu wielu marketerów na pytanie o działania marketingowe na portalach społecznościowych reagowało śmiechem lub niedowierzaniem. Myśleli, że popularność social media to chwilowy trend, który w ciągu kilku miesięcy przeminie i odejdzie w zapomnienie. Tak się jednak nie stało….
Jak widać boom na marketing social media nie tylko nie przeminął, ale powiększył się do [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html">Kilka sposobów na integrację email marketingu z social media</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html"><img class="alignleft size-full wp-image-773" title="socialmedia" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/socialmedia.jpg" alt="" width="284" height="167" /></a>Jeszcze kilka miesięcy temu wielu marketerów na pytanie o działania marketingowe na portalach społecznościowych reagowało śmiechem lub niedowierzaniem. Myśleli, że popularność social media to chwilowy trend, który w ciągu kilku miesięcy przeminie i odejdzie w zapomnienie. Tak się jednak nie stało….</p>
<p style="text-align: justify;">Jak widać boom na marketing social media nie tylko nie przeminął, ale powiększył się do gigantycznych rozmiarów rozprzestrzeniając się na wszystkie możliwe branże. Działania marketingowe w portalach społecznościowych stały się  w niedługim czasie tak powszechne, że pojawiły się nawet spekulacje, czy tak dynamiczny rozwój social media może w niedługim czasie zaszkodzić email marketingowi.<span id="more-772"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Szybko jednak okazało się, że te przewidywania nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Email marketing i social media nie tylko wzajemnie się nie zwalczają, ale skutecznie ze sobą współpracują tworząc niemal symbiotyczny związek.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiele profesjonalnych platform do email marketingu oferuje już szereg funkcjonalności, które ułatwiają integrację email marketingu z social media. Jest także kilka sposobów, za pomocą których można  samemu integrować swoje działania email marketingowe z najpopularniejszymi portalami społecznościowymi.</p>
<p style="text-align: justify;">Poniżej przedstawiam kilka z nich:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>
<h3>Promuj w newsletterach firmowe konta na  social media</h3>
</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Jest to bez wątpienia najprostszy i najbardziej podstawowy sposób integracji email marketingu z social media. Jedyne co trzeba zrobić to umieścić w wysyłanych wiadomościach linki lub ikony promujące firmowe konta na portalach społecznościowych. W ten sposób subskrybenci Twoich newsletterów będą mogli za pomocą jednego kliknięcia przejrzeć firmowy profil na Facebooku lub Blipie i dołączyć do grona fanów lub obserwujących. Dzięki temu działania prowadzone na portalach społecznościowych mogą być jeszcze bardziej efektywne.</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>
<h3>Umieszczaj formularz subskrypcji na Facebooku</h3>
</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli dana firma angażuje się w komunikację na Facebooku publikując wiele informacji lub organizując konkursy  i może przy tym pochwalić się dużą liczbą aktywnych fanów, to warto wykorzystać to zaangażowanie w działaniach email marketingowych. Umieszczenie formularza zapisu na Facebooku może sprawić, że fani podekscytowani komunikacją firmy na tym portalu będą chcieli otrzymywać od niej jeszcze więcej wiadomości na temat nowych produktów czy usług za pomocą newsletterów.</p>
<p style="text-align: justify;">Umieszczenie formularza zapisu na Facebooku jest bardzo proste. Jedyne co trzeba zrobić to pobrać odpowiednią aplikację z Facebooka, dodać ją do firmowej „Fan Page” oraz zintegrować ze swoja kampanią email marketingową. W ten sposób umieszczony formularz umożliwia bezpośrednie zapisanie się do kampanii danej kampanii email marketingowej. Oznacza to, że nie wymaga on żadnego kopiowania ani przenoszenia kontaktów, bowiem trafiają od razu do listy wysyłkowej.</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>
<h3>Udostępnij newsletter na Twitterze / Blipie / Flakerze / Facebooku</h3>
</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Newsletter może być udostępniony również  w wersji online w postaci linku, po kliknięciu którego wiadomość wyświetla się w przeglądarce internetowej w postaci pojedynczej strony www.</p>
<p style="text-align: justify;">Oznacza to, że po wysłaniu newslettera do subskrybentów można go również udostępnić fanom/znajomym na portalach społecznościowych. Wystarczy  opublikować link prowadzący do newslettera wraz z krótką informacją mówiącą o jego tematyce. Należy pamiętać, że w niektórych portalach społecznościowych wiadomości mają ograniczoną liczbę znaków np. Twitter (140) lub Blip (160), dlatego tekst musi być zwięzły, ale trafnie i interesująco odzwierciedlać temat newslettera. Natomiast, długi zazwyczaj link może być skrócony za pomocą programów do skracania linków, np. bit.ly.</p>
<p style="text-align: justify;">Takie działania zwiększą grono odbiorców newsletterów, co może mieć znaczne przełożenie na wskaźniki skuteczności newsletterów. Poza tym, można w ten sposób łatwo zyskać nowych subskrybentów.</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>
<h3>Umożliwiaj subskrybentom dzielenie się wiadomością</h3>
</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Dzięki możliwości umieszczenia w szablonie wiadomości specjalnych linków lub przycisków umożliwiających subskrybentom przesłanie otrzymanego newslettera do znajomych na Facebooku lub Twitterze,  email marketing staje się również narzędziem marketingu wirusowego. Na przykład, jeżeli treść newslettera będzie dla subskrybenta wyjątkowo ciekawa, zabawna lub istotna i zechce on podzielić się  nią ze swoimi wirtualnymi znajomymi z social media, to wystarczy, że kliknie omówiony wyżej przycisk, a wiadomość znajdzie się w jego koncie w postaci linku i krótkiej informacji. Będą ją mogli zobaczyć jego znajomi, którzy z kolei mogą przesłać ją dalej do swoich znajomych. Jest to kolejna funkcjonalność, dzięki której grono odbiorców newslettera poszerza się w znaczny, a czasami nawet niekontrolowany już sposób.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Email marketing + social media =  większa skuteczność</h3>
<p style="text-align: justify;">Jak wynika z badania przeprowadzonego przez GetResponse marki, które umieszczają w szablonach newsletterów ikonki do min. 3 portali społecznościowych i umożliwiają subskrybentom dzielenie się wiadomością ze swoimi znajomymi, osiągają do 55% wyższy wskaźnik klikalności w linki zawarte w newsletterze. Oznacza to, że ponad 50% więcej odbiorców, poprzez link w newsletterze, zostało skierowanych na docelową stronę internetową, wypełniło formularz bądź dokonało innej akcji pożądanej przez nadawcę. Można również założyć, że ofertą zainteresowali się nie tylko subskrybenci newslettera, ale także osoby nieśledzące na co dzień komunikatów marki, które dzięki temu mogą stać się nowymi subskrybentami.</p>
<p style="text-align: justify;">Integracja email marketingu z social media to nie tylko „sztuczna” ergonomia stworzona na potrzeby modnych portali społecznościowych, ale użyteczna i łatwa w obsłudze funkcjonalność, która umożliwia dotarcie do nowych odbiorców, zwiększa listę subskrybentów oraz  pozwala jeszcze bardziej angażować obecnych fanów firmy.</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html">Kilka sposobów na integrację email marketingu z social media</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 4: Stopka</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jun 2010 23:39:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[footer]]></category>
		<category><![CDATA[html]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[sekcja wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[stopka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=711</guid>
		<description><![CDATA[Stopka. Zawsze ostatnia, aczkolwiek marketerom kojarzy się z sukcesem. Dlaczego? Bo jeśli ktoś do niej dotrze, to zazwyczaj oznacza, że nie tylko otworzył wiadomość, ale też dobrnął do samego końca treści. Znaczenia stopki nie można oczywiście przeceniać, aczkolwiek to właśnie ta sekcja często stawia przed nami wyzwanie odnalezienia złotego środka pomiędzy umieszczeniem wymaganych przez prawo [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 4: Stopka</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html"><img class="alignleft size-medium wp-image-637" title="Budowa kreacji email" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/email-300x225.jpg" alt="" width="210" height="158" /></a>Stopka</strong>. Zawsze ostatnia, aczkolwiek marketerom kojarzy się z <strong>sukcesem</strong>. Dlaczego? Bo jeśli ktoś do niej dotrze, to zazwyczaj oznacza, że nie tylko otworzył wiadomość, ale też dobrnął do samego końca treści. Znaczenia stopki nie można oczywiście przeceniać, aczkolwiek to właśnie ta sekcja często stawia przed nami <strong>wyzwanie</strong> odnalezienia <strong>złotego środka</strong> pomiędzy umieszczeniem wymaganych przez prawo informacji kontaktowych i zapisów a estetyką i zachowaniem spójności designu. Choć może być ciężko Wam w to uwierzyć, stopkę (podobnie jak tytuł, <a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-2-header.html" target="_blank">header</a> i każdą <a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html" target="_blank">inną</a> sekcję<a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-3-content-cta.html" target="_blank"> maila</a>) także można <strong>popsuć</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-711"></span></p>
<p style="text-align: justify;">To co odróżnia <strong>profesjonalistów</strong> parających się e-marketingiem od <strong>spamerów</strong> czy podmiotów o wątpliwej reputacji jest pełna <strong>transparentność</strong> oferty i kompletne dane pozwalające zidentyfikować tożsamość firmy, która dociera do nas ze swoim przekazem. Zacznijmy więc od tego, co każdy działający zgodnie z literą prawa marketer musi umieścić w stopce informacji handlowej rozsyłanej pocztą elektroniczną, czyli od postanowień ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych Art. 374:</p>
<p style="text-align: justify;">§1. Pisma i zamówienia handlowe składane przez spółkę w formie papierowej i elektronicznej, a także informacje na stronie internetowej spółki, powinny zawierać:</p>
<p style="text-align: justify;">1. Firmę spółki, jej siedzibę i adres</p>
<p style="text-align: justify;">2. Oznaczenie sądu rejestrowego, w którym przechowywana jest dokumentacja spółki oraz numer, pod którym spółka jest wpisana do rejestru</p>
<p style="text-align: justify;">3. Numer identyfikacji podatkowej (NIP)</p>
<p style="text-align: justify;">4. Wysokość kapitału zakładowego</p>
<p style="text-align: justify;">(…)</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Absolutnym minimum</strong> będzie więc umieszczenie powyższych informacji w stopce każdej oferty handlowej, która ma trafić do Waszych odbiorców. Choć niektórzy marketerzy patrzą na to nieprzychylnym okiem i uważają za zło konieczne, zapewniam Was, że umieszczanie tego typu danych ma <strong>wyłącznie pozytywny wydźwięk</strong> i buduje <strong>reputację </strong>wokół marki, pokazując, że jest ona rzeczywistym biznesem, którego istnienie każdy klient może osobiście zweryfikować.</p>
<p style="text-align: justify;">Następną częścią układanki, która często nie pasuje marketerom do idealnego obrazu ich newslettera jest umieszczenie w stopce <strong>linku do wypisu</strong>. Zadziwiające jest to, że wciąż znajdą się tacy, którzy proces rezygnacji z subskrypcji będą komplikować do absolutnego maksimum. Czasem żąda się od nas przeklikania się przez kilka kolejnych stron przed usunięciem naszego adresu z bazy, podanie nazwy użytkownika i hasła aby załogować się do centrum zarządzania subskrypcjami czy też wysłania maila z prośbą o wypisanie na konkretny adres email. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy – postępując w ten sposób <strong>szkodzicie sami sobie</strong>. Nie dość, że jest to irytujące dla odbiorcy, który skojarzy Waszą markę z podmiotem utrudniającym zaprzestanie otrzymywania informacji handlowych, to najpewniej zamiast przechodzenia przez żmudne procesy wypisu po prostu oznaczy wiadomość jako <strong>spam</strong>. A to, jak powszechnie wiadomo, wpływa bardzo niekorzystnie na reputację wysyłającego i może prowadzić do problemów z <strong>dostarczalnością</strong>. Wniosek jest jeden – odbiorcy sami wiedzą, kiedy chcą zrezygnować z subskrypcji, a w email marketingu pojęcie „<strong>vendor lock-in</strong>” nie ma racji bytu i próba jego wdrożenia dla nikogo nie skończyła się jeszcze sukcesem.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli jednak uważacie, że stopka to wyłącznie kubeł, do którego wrzucić trzeba wszystkie niepożądane elementy, kruczki prawne oraz inne informacje zapisane drobnym druczkiem i liczyć na to, że odbiorca nie będzie miał chęci do tej sekcji zaglądać, sprawdźcie poniższe przykłady. Stopka może być <strong>bardzo mocnym punktem</strong> Waszej kreacji, jeśli wprowadzicie do niej odrobinę świeżości i kreatywności:</p>
<ul>
<li><strong>obraz w tle</strong>, spójny kolorystycznie z resztą templatki <strong>HTML</strong>. Według ogólnie przyjętych zasad stopka to zwykle czarny bądź szary tekst na białym tle. Jak widać, można ją <strong>ożywić ciekawą grafiką</strong> i przy okazji umieścić w niej wszelkie nieodzowne informacje:</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-11.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-714" title="Carhartt" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-11-300x77.jpg" alt="" width="300" height="77" /></a></p>
<ul>
<li>„pasek łączności” z <strong>social media</strong>. Mówiliśmy o tym przy okazji <a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-2-header.html" target="_blank">headera</a>, ale dlaczego nie dać czytelnikowi kolejnej okazij do podzielenia się treścią naszej wiadomości? <strong>Facebook</strong>, <strong>Twitter</strong>, <strong>YouTube</strong>… wybór jest duży, więc sami zdecydujcie, które z nich zasługuje na obecność w stopce Waszego newslettera!</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-2.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-715" title="Lomography" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-2-300x76.jpg" alt="" width="300" height="76" /></a></p>
<ul>
<li>wzmocnienie <strong>brandingu</strong> przez umieszczenie eksponowanego logotypu firmy. Jeśli dysponujecie wolnym miejscem, możecie spróbować również <strong>ułatwić życie</strong> subskrybentom i  dodać w stopce takie „niezbędniki” jak link do wyświetlenia kreacji w nowym oknie przeglądarki czy funkcjonalność „Forward to a friend&#8221;;</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-31.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-716" title="Litmus" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-31-300x91.jpg" alt="" width="300" height="91" /></a></p>
<ul>
<li>stopka jako <strong>spójny element designu</strong> ułatwiający nawigację. Jeśli nieobce są Wam <a href="http://www.smashingmagazine.com/2008/04/08/footers-in-modern-web-design-creative-examples-and-ideas/" target="_blank">artykuły</a> dotyczące najpopularniejszych trendów web designu, z całą pewnością wiecie już jak wielką rolę odgrywa pośród nich <strong>footer</strong> (stopka). Skoro tak, dlaczego nie powtórzyć tego sukcesu w kreacji email w celu płynnego „zamknięcia” dolnej sekcji newslettera i uczynienia nawigacji łatwiejszą?</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-4.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-717" title="Ripple" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-4-300x100.jpg" alt="" width="300" height="100" /></a></p>
<ul>
<li>linki do <strong>poprzednich edycji </strong>newslettera. Prowadzicie archiwum Waszych poprzednich mailingów? Dobrym pomysłem jest więc zaimplementowanie linków do ich wydań online w stopce aktualnej wiadomości. W poniższym przykładzie udostępniono 3 wcześniejsze wydania, które na pewno ułatwią życie tym odbiorcom, którzy je przegapili bądź są świeżo zapisani  listy;</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-5.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-718" title="Daily Candy" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-5-300x180.jpg" alt="" width="300" height="180" /></a></p>
<ul>
<li>link do <strong>regulaminu</strong> konkursu promowanego w mailu, ograniczeń czasowych ofety, etc. Jeśli tylko prawo na to pozwala, postarajcie się zgromadzić wszelkie uwarunkowania prawne pod <strong>konkretnym adresem</strong> i zamiast przepełniać stopkę masą drobnego druczku, uzupełnijcie ją jedynie o <strong>link</strong> do odpowiednich informacji.  Tym sposobem, Wasz newsletter nie będzie musiał dźwigać ze sobą za każdym razem tak potężnej dawki danych:</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Kiedy myślę o największych <strong>wpadkach</strong> marketerów jeśli chodzi o planowanie stopek w ich kreacjach, na myśl przychodzi mi od razu znane Wam z pewnością stwierdzenie, jakże często widoczne w wielu newsletterach: „Ten email został wygenerowany automatycznie. Nie odpowiadaj na niego, ponieważ Twoja wiadomość nie zostanie przeczytana i pozostanie bez odpowiedzi”. Choć to tylko kilkanaście słów to przekaz, który niosą, jest <strong>miażdżący</strong>. Innymi słowy: ”Subskrybencie, jesteś jednym z dziesiątek tysięcy anonimowych rekordów w naszej bazie. Nie mamy chęci odpowiadać na Twoje maile, ponieważ traktujemy email marketing jako jednostronny środek komunikacji, który niczym nie różni się w naszym wypadku od reklamy emitowanej w radio czy telewizji. Jeśli Ci się to nie podoba, zrezygnuj z subskrypcji. Nalegamy jednak abyś się z nami w tej sprawie nie kontaktował, ponieważ i tak nikt nie przeczyta Twojego maila”. Naprawdę sądzicie, że dodawanie takiej puenty na końcu kreacji jest pożyteczne?</p>
<p style="text-align: justify;">Tym akcentem chciałbym zamknąć krótki cykl postów dotyczących <strong>efektywnego planowania sekcji email</strong>. Jeśli dowiedzieliście się z nich czegoś nowego bądź pomógł on Wam w optymalizacji mailingów, zachęcam do dzielenia się tą treścią ze znajomymi na łamach <strong>mediów społecznościowych</strong>. Wszystkich usatysfakcjonowanych (jak i rozczarowanych) namawiam też do przekazania swoich przemyśleń w komentarzach. Gwarantuję, że na łamach tego bloga Wasz feedback zostanie przeczytany – co więcej, możecie także liczyć na szybką odpowiedź, w przeciwieństwie do prób komunikowania się z niektórymi markami kontaktującymi się z Wami drogą mailową <img src='http://www.emailmarketing.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 4: Stopka</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tracisz subskrybentów?! Dowiedz się dlaczego uciekają i spróbuj ich zatrzymać</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 May 2010 10:16:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[emarketing]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[sub]]></category>
		<category><![CDATA[subskrypcja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=682</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli niemal po każdym wysłanym newsletterze lista subskrybentów kurczy się w zatrważający  sposób, to naprędce trzeba realizować plan awaryjny, które może ustrzec przed ich masowych exodusem.
Utrata nawet kilkunastu subskrybentów może być tym bardziej bolesna, jeśli lista mailingowa była budowana z mozołem i w wielkich trudach. Wówczas każda pojedyncza rezygnacja z subskrypcji rozpatrywana jest w [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html">Tracisz subskrybentów?! Dowiedz się dlaczego uciekają i spróbuj ich zatrzymać</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html"><img class="alignleft size-full wp-image-686" title="01" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/01.jpg" alt="" width="205" height="213" /></a>Jeśli niemal po każdym wysłanym newsletterze lista subskrybentów kurczy się w zatrważający  sposób, to naprędce trzeba realizować plan awaryjny, które może ustrzec przed ich masowych exodusem.</p>
<p>Utrata nawet kilkunastu subskrybentów może być tym bardziej bolesna, jeśli lista mailingowa była budowana z mozołem i w wielkich trudach. Wówczas każda pojedyncza rezygnacja z subskrypcji rozpatrywana jest w kategoriach szlochu i rozpaczy, połączonych z egzystencjalnym pytaniem: co będzie dalej z naszym newsletterem?<span id="more-682"></span></p>
<p>Pierwsze co należy zrobić, to pójść tropem archetypowego hydraulika i jeśli gdzieś przecieka, to znaczy, że gdzieś jest dziura, czyli trzeba dowiedzieć się dlaczego odbiorcy newsletterów rezygnują z dalszej subskrypcji.</p>
<p>Najprostszym sposobem jest zapytanie się odbiorcy wprost, dlaczego zrezygnował z subksrypcji. Można to zrobić zaraz, gdy tylko subskrybent kliknie w link usuwającygo z listy mailingowej, tak jak przedstawia to poniższy obrazek</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/Picture_2.png"><img class="size-full wp-image-683 aligncenter" title="Picture_2" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/Picture_2.png" alt="" width="516" height="433" /></a></p>
<p>Jest to szybki i prosty sposób, który wymaga od subskrybenta jedynie dwóch kliknięć, a zebrane i przeanalizowane odpowiedzi mogą bardzo pomóc w podniesieniu jakości naszej kampanii emailowej oraz ustrzec przed kolejnymi rezygnacjami z subskrypcji.</p>
<p>Według „Marketing Sherpa 2010 Email Marketing Benchmark Report” najczęstszymi powodami rezygnacji z subskrypcji są:</p>
<ul>
<li> treść nieadekwatna do zainteresowań</li>
</ul>
<ul>
<li> zbyt częsta wysyłka wiadomości</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/capture9.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-685" title="capture9" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/capture9.jpg" alt="" width="452" height="399" /></a></p>
<h3>Treść nieadekwatna do zainteresowań</h3>
<p>Jak wynika z powyższych danych jest to najczęstszy powód rezygnacji z subskrypcji. Jeżeli subskrybent zapisał się do otrzymywania newslettera ze sklepu ze sprzętem komputerowym, bo interesują go informacje o najnowszych notebookach, których akurat w tym newsletterze jest dramatycznie mało, bo przeważają informacje o monitorach, drukarkach i pozostałym osprzęcie komputerowym. Wówczas – mimo że, sam się do tego newslettera zapisywał – będzie traktował go bardziej jako SPAM, ponieważ są to dla niego całkowicie zbędne informacje i tylko &#8220;zaśmiecają&#8221; mu skrzynkę.</p>
<p>Aby jednak nie tracić subskrybentów z tego powodu można już na początku zapytać się go o czym chce być informowany: produktach, firmie lub nowym poście na blogu.  Subskrybent podczas subskrypcji będzie mógł wybrać newsletter, którego zawartośc będzie dla niego najbardziej interesująca.</p>
<p>Jest to co prawda metoda stosowana przez duże korporacje, które wysyłają co najmniej kilka newsletterów o różnej tematyce. Mimo to, jest to bardzo skuteczna metoda, szczególnie dla sklepów internetowych sprzedających różne produkty. Jeżeli subksrybenta interesują wyłącznie nowości muzyczne, to niech ma możliwość wyboru otrzymywania tylko informacji o nowościach muzycznych, a nie filmach, grach komputerowych i książkach.</p>
<p>Nieco prostszym sposobem jest wysyłanie do subskrybentów ankiety, dzięki której możemy dowiedzieć się, czy informacje zawarte w newsletterach spełniają ich oczekiwania oraz dowiedzieć się ewentualnie, co jeszcze mogłoby ich interesować. Można w ten sposób zbadać satysfkację odbiorców odnośnie częstotliwości wysyłanych wiadomości.</p>
<p>Ankietę można również wysłać do osób, który zrezygnowały z subksrypcji, aby dowiedzieć się jaki był powód.</p>
<p>O tym, że bardzo pomocne może być badanie i analizowanie na bieżąco opinii subskrybentów na temat newsletterów pisałem również w poście <a href="http://www.emailmarketing.pl/kto-pyta-ten-wysyla-lepsze-newslettery.html">„Kto pyta, ten wysyła lepsze newslettery”</a></p>
<h3>Zbyt częsta wysyłka newsletterów</h3>
<p>Drugim najczęstszym powodem rezygnacji z subskrypcji jest zbyt częste wysyłanie newslettera.<br />
Dlatego, należy się zastanowić jak często był wysyłany newsletter w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Może zdarzało się, że subskrybenci otrzymywali po 2-3 wiadomości w tygodniu?</p>
<p>Newsletter nie powinien być wysyłany zbyt często, ale oczywiście zbyt rzadkie wysyłki również nie będą skuteczne. Dlatego, należy przygotowywać i wysyłać newsletter systematycznie, żeby odbiorcy mogli się do niego przyzwyczaić.<br />
Nie należy jednak zapominać o przestrzeganiu kilku niepisanych zasad:</p>
<ul>
<li> wysyłać przynajmniej jeden newsletter na kwartał (absolutne minimum)</li>
</ul>
<ul>
<li> wysyłać przynajmniej 2 newslettery w ciągu miesiąca</li>
</ul>
<ul>
<li> wysyłać maksymalnie jeden newsletter w ciągu 3 dni (oczywiście są wyjątki, jak portale informacyjne, które wysyłają codzienne newslettery z najciekawszymi informacjami dnia)</li>
</ul>
<p>Bardzo dobrym sposobem jest po prostu pytanie subskrybentów jak często chcą otrzymywać newsletter. Takie pytanie można umieścić w formularzu rejestracyjnym w formie pytania zamknietęgo, np. z dwiema możliwościami do wyboru &#8211; newslettery wysyłany raz w tygodniu lub raz w miesiącu.</p>
<p>Innym sposobem na umieszczenie tego pytania jest moment, gdy odbiorca rezygnuje z dalszej subskrypcji klikając w link wypisujący. Wówczas może on zostać przekierowany na stronę podobną do tej znajdującej się poniżej, która w zamian za pozostanie na liście, oferuje zmniejszenie częstotliowści wysyłania newslettera.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/Picture_1_copy.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-684" title="Picture_1_copy" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/Picture_1_copy.png" alt="" width="515" height="436" /></a></p>
<p>Zapraszam do komentowania i dzielenia się swoimi pomysłami lub spostrzeżeniami na ten temat. Być może znacie inne sposoby na odwiedzenie subskrybentów od rezygnacji z subskrypcji, których nie ująłem w poście, a uważacie, że warto się nimi podzielić?</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html">Tracisz subskrybentów?! Dowiedz się dlaczego uciekają i spróbuj ich zatrzymać</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 1: Preheader</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Apr 2010 10:54:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[budowa wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[dobre praktyki]]></category>
		<category><![CDATA[kreacja email]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[preheader]]></category>
		<category><![CDATA[snippet text]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=623</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli regularnie przeglądacie foldery spam w Waszych skrzynkach pocztowych, to na pewno dostrzegliście pewne prawidłowości co do budowy kreacji, które do nich trafiają. Mam tu na myśli mailingi, przy tworzeniu których marketerzy idą na skróty i zamiast napisania poprawnego kodu HTML wiadomości podzielonej na sekcje, mając na uwadze preferencje silników odpowiedzialnych za ich renderowanie w [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 1: Preheader</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html"><img class="alignleft size-medium wp-image-637" title="Budowa kreacji email" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/email-300x225.jpg" alt="" width="216" height="162" /></a>Jeśli regularnie przeglądacie foldery spam w Waszych skrzynkach pocztowych, to na pewno dostrzegliście pewne prawidłowości co do budowy kreacji, które do nich trafiają. Mam tu na myśli mailingi, przy tworzeniu których marketerzy idą na skróty i zamiast napisania poprawnego kodu <strong>HTML</strong> wiadomości podzielonej na sekcje, mając na uwadze preferencje silników odpowiedzialnych za ich renderowanie w różnych klientach pocztowych, decydują się na jednoelementową zawartość, którą jest obraz przekierowujący po kliknięciu na landing page firmy. Tak „sprytne” rozwiązanie sprawy praktycznie gwarantuje doręczenie mailingu <strong>prosto do folderu spam</strong>, dlatego też postanowiłem rozpocząć cykl dotyczący <strong>prawidłowej budowy wiadomości</strong>, zaczynając od sekcji <strong>preheader</strong>.<span id="more-623"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zamiast przydługawego wstępu i argumentów na poparcie mojej tezy, rzućmy okiem na poniższe porównanie layoutu dwóch wiadomości, jeszcze <strong>przed pobraniem obrazów z serwera</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-1.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-626" title="Przykład 1" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-1-300x174.jpg" alt="" width="300" height="174" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Przykład numer 1 to wiadomość <strong>HTML</strong>, przy której tworzeniu zignorowano jedną z podstawowych zasad efektywnej kreacji, czyli podział na<strong> sekcje</strong>: <strong>preheader</strong>, <strong>header</strong>, główne <strong>call to action</strong>, <strong>stopkę</strong>. Zamiast tego mamy tu jeden obraz, który przed pobraniem z serwera skazuje tę kreację na porażkę, ponieważ szczerze wątpię, aby znalazło się wielu chętnych na wyszukiwanie takiej wiadomości w <strong>spamie</strong> i ryzykowanie pobrania obrazów, skoro jej tekstowa zawartość nie mówi nam absolutnie nic. Na domiar złego <strong><a href="http://poradnik-seo.pl/slownik/atrybut-alt.html" target="_blank">atrybut alt</a></strong>, który powinien jasno opisać niewyświetlony jeszcze obraz, nie daje nam żadnych informacji, co do treści, którą być może zdecydujemy się zobaczyć. Podsumowując, nie można tworzyć mailingów w ten sposób, jeśli Waszym celem jest <strong>efektywne dotarcie z komunikatem do odbiorców</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla porównania, spójrzcie na przykład numer 2. Przejrzyście rozplanowane <strong>sekcje</strong>, kreacja złożona z <strong>tabel</strong> w zgodzie z najlepszymi praktykami budowania skutecznej wiadomości <strong>HTML</strong> oraz <strong>atrybuty alt</strong> jasno opisujące obrazy to klucz do tego, aby <strong>zdobyć zaufanie odbiorcy</strong> i przekonać go do pobrania pełnej zawartości kreacji.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-2.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-629" title="Przykład 2" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-2-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Od czego więc zacząć? Oczywiście od <strong>preheadera</strong>. Analizując większość kreacji na naszym rodzimym rynku odnoszę wrażenie, że <strong>preheader</strong> jest nadal elementem, do którego przywiązuje się bardzo małą wagę, najczęściej pomijając go całkowicie i rozpoczynając wiadomość od <strong>headera</strong>, czyli mocnego, marketingowego przekazu mającego przykuć uwagę odbiorcy. Niewątpliwie powodem takiego stanu rzeczy mogą być <strong>ograniczenia funkcjonalnościowe</strong> po stronie platform używanych przez marketerów, które nie oferują możliwości otwarcia wiadomości w nowym oknie czy karcie przeglądarki bądź wygenerowania „lekkiej” wersji newslettera dla odbiorców dysponujących wolniejszym łączem, itd.</p>
<p style="text-align: justify;">Co powinna zawierać sekcja <strong>preheader</strong>? Nie ma złotej zasady, więc pokusiłem się o stworzenie listy elementów, bazując na moich doświadczeniach z marketingowymi newsletterami zza oceanu. Idealnie, w <strong>preheaderze</strong> powinny znaleźć się:</p>
<ul>
<li>„<strong>snippet text</strong>” w postaci krótkiego, przykuwającego uwagę <strong>call to action</strong>;</li>
<li>link do wygenerowania „odchudzonej” wersji kreacji dla osób, które zdecydują się otworzyć wiadomość na swoim telefonie komórkowym;</li>
<li>link do otwarcia newslettera w nowym oknie / karcie przeglądarki, aby wyeliminować ewentualne problemy z renderowaniem treści i zaoferować subskrybentom możliwość obejrzenia kreacji w pełnej krasie;</li>
<li>krótka notka sugerująca dodanie adresu nadawcy do książki adresowej, aby kolejne wiadomości nie trafiły do folderu spam;</li>
<li>opcjonalnie, link do wypisu z listy mailingowej czy możliwość przeforwardowania wiadomości do znajomego.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;"><strong>Preheader</strong> to jak więc widać składowa dwóch elementów – treści marketingowej, zawartej w <strong>call to action</strong> oraz czysto funkcjonalnej, która zadba o lepszą dostarczalność i odbiór wiadomości. Oto kilka przykładów „z życia”:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/scren-3.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-630" title="Przykład 1" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/scren-3-300x55.jpg" alt="" width="300" height="55" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-4.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-631" title="Przykład 2" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-4-300x98.jpg" alt="" width="300" height="98" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-6.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-632" title="Przykład 3" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-6-300x55.jpg" alt="" width="300" height="55" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-7.png" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-633" title="Przykład 4" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-7-300x95.png" alt="" width="300" height="95" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli nadal wątpicie w sensowność przywiązywania wagi do <strong>preheadera</strong>, weźcie pod uwagę takie argumenty jak:</p>
<ul>
<li>wspomniane już <strong>blokowanie obrazów</strong> w większości klientów pocztowych. <strong>Preheader</strong> pozwoli Wam <strong>przemycić</strong> marketingową treść nawet wtedy, gdy reszta kreacji będzie świecić pustymi ramkami przed pobraniem obrazów z serwera;</li>
<li>&#8220;snippet text&#8221; wyświetli się jeszcze przed otwarciem maila jako dopełnienie tematu wiadomości w klientach takich jak <strong>Gmail</strong> i <strong>Outlook 07</strong> oraz użytkownikom korzystającym z poczty za pomocą <strong>iPhone</strong>’a;</li>
<li>jest to doskonały sposób, aby streścić zawartość newslettera i zachęcić subskrybenta do otwarcia czy przeczytania jego dalszej części.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Brzmi dobrze, prawda? <strong>Preheader</strong> rządzi się jednak swoimi prawami, dlatego jeśli zdecydujecie się na zaimplementowanie go do swojej wiadomości, pamiętajcie o kilku istotnych zasadach:</p>
<ul>
<li>„<strong>snippet text</strong>”, czyli <strong>call to action</strong> umieśććie na początku <strong>preheadera</strong>, jeszcze przed linkami takimi jak np. „Wyświetl wiadomość w nowym oknie przeglądarki” (<strong>przykład B</strong>). W przeciwnym razie, stracicie możliwość przekazania call to action jeszcze nim newsletter zostanie otwarty (<strong>przykład A</strong>):</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-8.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-634" title="Snippet Text" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-8-300x16.jpg" alt="" width="300" height="16" /></a></p>
<ul>
<li><strong>Gmail</strong> obetnie wasz „snippet text” wyświetlany przed otwarciem maila po <strong>100 znakach</strong>, natomiast klient pocztowy w <strong>iPhone po 140</strong>. Warto o tym pamiętać podczas optymalizacji jego treści;</li>
<li>call to action w <strong>preheaderze</strong> powinno być <strong>dopełnieniem tematu</strong> wiadomości, które z założenia ma motywować do wykonania określonej akcji, a nie po prostu go streszczać.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Podsumowując temat tej pierwszej, ale jakże istotnej sekcji wiadomości email, należy wspomnieć ponownię mantrę każdego marketera czyli: <strong>testujcie, testujcie i jeszcze raz testujcie</strong>. Z profesjonalną platformą do email marketingu będzie Wam łatwiej ocenić, które z użytych przez Was call to action jest skuteczniejsze, na przykład poprzez testy A/B.</p>
<p style="text-align: justify;">Zapraszam też jak zwykle do dzielenia się Waszymi uwagami w komentarzach. Czy przywiązujecie wagę do <strong>preheadera</strong> w Waszych wiadomościach? Być może umieszczacie w nim elementy, o których nie wspomniałem w moim poście lub po testach efektywności doszliście do wniosku, że <strong>preheader</strong> nie wpływa na responsywność Waszej listy? Czekam na Wasze głosy!</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 1: Preheader</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Od @ do $, czyli jak zarobić na email marketingu</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Mar 2010 16:10:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[google analytics]]></category>
		<category><![CDATA[konwersja]]></category>
		<category><![CDATA[mailing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[roi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=553</guid>
		<description><![CDATA[Jak dotąd na blogu dużo uwagi poświęcaliśmy optymalizacji skuteczności kampanii mailingowych, wskaźnikom otwarć, kliknięć czy procesom akwizycji subskrybentów. Nie da się jednak ukryć, że nawet bardzo skuteczne mailingi mogą wygenerować niski procent konwersji i nakłady, które poniesiemy na ich wysłanie (opłata za używanie narzędzia do email marketingu, wynagrodzenie dla pracowników zajmujących się prowadzeniem kampanii bądź czas [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html">Od @ do $, czyli jak zarobić na email marketingu</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a rel="http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html" href="http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html"><img class="alignleft size-medium wp-image-567" title="Konwersja" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/Konwersja-300x300.jpg" alt="" width="197" height="197" /></a>Jak dotąd na blogu dużo uwagi poświęcaliśmy optymalizacji skuteczności kampanii mailingowych, wskaźnikom otwarć, kliknięć czy procesom akwizycji subskrybentów. Nie da się jednak ukryć, że nawet bardzo skuteczne mailingi mogą wygenerować niski procent <strong>konwersji</strong> i nakłady, które poniesiemy na ich wysłanie (opłata za używanie narzędzia do email marketingu, wynagrodzenie dla pracowników zajmujących się prowadzeniem kampanii bądź czas poświęcony na to przez nas samych) będą zupełnie niewspółmierne do uzyskanych <strong>efektów finansowych</strong>. Zebrałem więc kilka wskazówek, które powinny pomóc Wam lepiej zrozumieć istotę wskaźników konwersji, poprawić efektywność wysyłek i <strong>ROI</strong> kampanii.<span id="more-553"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Nie trzeba urodzić się Philipem Kotlerem, aby wiedzieć iż <strong>skuteczność</strong> kampanii mailingowych mierzy się w <strong>procentach</strong>, natomiast jej <strong>efektywność</strong> w <strong>złotówkach</strong>. Z pewnością Wy, drodzy marketerzy, dobrze wiecie, że wskaźnik otwarć na poziomie 50% czy błyskawicznie rosnąca baza adresowa to nie wszystko i dla większości to właśnie końcowy zysk finansowy uzyskany z danej kampanii (ang. <strong>ROI</strong>, <em>return-on-investment</em>) jest najbardziej miarodajnym wyznacznikiem opłacalności przeprowadzonych działań.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Konwersja</strong>, bo o niej dziś mowa, to nic innego jak odsetek osób, które dokonały pożądanej przez nas akcji (np. wypełniły formularz aby zamówić produkt) w stosunku do osób, które odwiedziły dany serwis. W wymiarze email marketingowym natomiast, konwersją będzie najczęściej stosunek osób, które otrzymały naszą wiadomość do odbiorców, którzy kliknęli w pożądany przez nas link (np. „Przejdź do sklepu”). Oczywiście w tym przypadku dużo zależy od tego, jakie <strong>cele</strong> założycie dla Waszej kampanii, ale w przypadku sprzedaży online, logicznym jest iż sfinalizowanie transakcji (zamówienie produktu) wewnątrz wiadomości jest niemożliwe. Osobiście polecałbym więc korzystanie z takiego narzędzia do email marketingu, które oferuje łatwą integrację z <strong>Google Analytics</strong> aby dokładnie śledzić całą ścieżkę transakcji i akcje klientów, od momentu otrzymania maila aż do wypełnienia formularza na stronie. Jak pokazała również trójmiejska agencja <strong>Zjednoczenie.com</strong> przy okazji współpracy z marką <strong>Reserved</strong>, konwersję można również mierzyć w realu – wystarczy wysłać odbiorcom newsletter z kuponem uprawniającym do np. 10% procentowej zniżki przy pierwszych zakupach w fizycznym sklepie tej marki i za pomocą danych odczytanych z kodów kreskowych zestawić ilość klientów, którzy wykorzystali kupon przy zakupie z ilością otwartych bądź wysłanych maili.</p>
<p style="text-align: justify;">Jako, że email marketing to druga obok SEO/SEM <strong>najbardziej dochodowa forma</strong> marketingu internetowego (<a href="http://www.internetstandard.pl/news/346516/USA.marketerzy.wola.promocje.w.wyszukiwarkach.html" target="_blank">źródło</a>), a według <a href="http://directmag.com/magilla/1020-e-mail-roi-still-slipping/" target="_blank">badania</a> <strong>Direct Marketing Association</strong> z 2009 roku każdy dolar wydany na email marketing przyniósł ponad <strong>43 dolary zysku</strong>, warto pamiętać o kilku uniwersalnych zasadach, aby urzeczywistnić te kwoty i samemu przekonać się, że na email marketingu da się zarobić:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>jasne i wyraźne <strong>call-to-action</strong> w treści wiadomości zachęcające subskrybentów do zakupów. Jeśli oczekujemy od odbiorców konkretnej akcji, nie każmy im szukać przycisku „zamów teraz”, tym bardziej, że średni czas poświęcony jednej wiadomości to jedynie <strong>kilka sekund</strong>. W erze social media i przy zalewie różnego rodzaju widgetów, belek z odnośnikami do agregatorów treści, itp. marketerom zdarza się, że przycisk za pomocą którego można podzielić się newsletterem na <strong>Twitterze</strong> bardziej rzuca się w oczy niż button „Przejdź do sklepu”;</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li><strong>segmentacja listy</strong> na podstawie aktywności subskrybentów (np. kliknięć), czyli tzw. <strong>targetowanie behawioralne</strong>. Dzięki temu dostosujecie ofertę i lepiej personalizujecie marketingowy przekaz, unikając wysyłania ogólnych komunikatów. Jeśli Wasz odbiorca usilnie klika w oferty z książkami o majsterkowaniu, czy naprawdę jest sens podsuwać mu propozycje lektur szkolnych i romansów?</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li>budowanie <strong>zaufania do marki</strong> i <strong>nieinwazyjność</strong> wysyłanych newsletterów. Wykorzystujcie <strong>ankiety</strong> i twórzcie <strong>centra preferencji</strong>, aby dostosować częstotliwość wysyłanych wiadomości do upodobań odbiorców, jasno podkreślajcie kto jest nadawcą danego przekazu i nie wahajcie się dodawać nagłówka przypominającego odbiorcy, że otrzymuje newsletter ponieważ <strong>sam wyraził na to zgodę</strong>. To właśnie subskrybent, jako właściciel skrzynki mailowej, ma pełne prawo do decydowania o tym co i jak często będzie do niej trafiać;</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li><strong>zawężenie oferty</strong> do 2-3 produktów prezentowanych w wiadomości. Zbyt duży wybór może zniechęcić subskrybentów, w efekcie czego porzucą otwarty przez nich newsletter i przejdą do kolejnej wiadomości. Moja rada: umieszczenie linka do sklepu i pełnej oferty pod 2-3 promowanymi w mailu produktami. Wystarczy spojrzeć poniżej, aby przekonać się, która z wiadomości ułatwia odbiorcom wybór, a która go komplikuje:</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/Walmart.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-561" title="Walmart" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/Walmart.jpg" alt="" width="423" height="641" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/Ralph-Lauren.jpg"><img class="size-full wp-image-564  aligncenter" title="Ralph Lauren" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/Ralph-Lauren.jpg" alt="" width="453" height="646" /></a></p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>używajcie narzędzi takich jak <strong>Google Analytics</strong> aby porównywać nie tylko wskaźniki konwersji dla danej kampanii mailingowej, ale również <strong>średnią wartość zamówienia</strong>. Jeśli wskaźnik konwersji dla kampanii <strong>A</strong> wynosi <strong>5%</strong> przy średniej wartości zamówienia <strong>100 PLN</strong>, natomiast w kampanii <strong>B</strong> konwertuje się tylko <strong>3%</strong> subskrybentów ale średnia wartość zamówienia wynosi <strong>350 PLN</strong>, to oczywistym jest, że bardziej dochodowa dla Was może okazać się lista o niższym wskaźniku konwersji;</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li>jeszcze przed rozpoczęciem kampanii, <strong>sprecyzujcie swoje cele</strong> i dokonajcie konkretnych <strong>założeń</strong> dla każdej listy. <strong>Konwersja to nie tylko sprzedaż</strong>, ale również otwarcie maila czy kliknięcie w konkretny link. Jeśli Wasz biznes funkcjonuje w modelu <strong>freemium</strong>, to konwersją może być samo otwarcie wiadomości zachęcającej do założenia darmowego konta. Jeśli natomiast oferujecie kilka wariantów Waszego produktu, np. pakiety: „Brązowy”, „Srebrny” i „Złoty”, to oczywiście kliknięcie w link prowadzący do formularza umożliwiającego upgrade do wyższej wersji będzie świetnym przykładem <strong>konwersji</strong> i <strong>upsellingu</strong> jednocześnie.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Punkty, które wymieniłem powyżej, mają oczywiście dość uniwersalny charakter i świetnym rozwiązaniem byłoby skonfrontować je z <strong>KPI</strong> (key performance indicators), które odpowiadają <strong>specyfice Waszego biznesu</strong>. Mam tu na myśli czynniki takie jak średnia liczba zamówień uzyskanych po wysyłce biuletynu, przeciętny wskaźnik kliknięć czy średnia wartość zamówienia. Internet jest pełen solidnych badań i raportów, zarówno z rynku polskiego i amerykańskiego, a wiedzę możecie dodatkowo budować poprzez zapisanie się do newsletterów firm działających w Waszej branży i analizowaniu ich poczynań i sposobów na sukces. Życzę Wam, abyście wzorując się na najlepszych, także potwierdzili regułę zwrotu <strong>4200% nakładów</strong> poniesionych na email marketing.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Źródło obrazka: <a href="http://www.wsi-ebizsolutions.biz/images/right-analytics.jpg">http://www.wsi-ebizsolutions.biz/images/right-analytics.jpg</a></p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html">Od @ do $, czyli jak zarobić na email marketingu</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zanim wyślesz newsletter, sprawdź jego skuteczność</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2010 14:06:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[emarketing]]></category>
		<category><![CDATA[mailing]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[odbiorca]]></category>
		<category><![CDATA[skutecznosc]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=539</guid>
		<description><![CDATA[Testy skuteczności lub Testy A/B, bo właśnie tak nazywa się funkcja, o której mówi tytuł, jest jedną z moich ulubionych funkcji platform mailingowych, dzięki której wskaźniki otwarć i kliknięć wysyłanych wiadomości mogą szybko powindować w górę.
Brzmi enigmatycznie? Dlatego już spieszę z wyjaśnieniami, na czym owa tajemnicza funkcja polega.
Testy skuteczności umożliwiają wysyłanie do części subskrybentów różnych [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html">Zanim wyślesz newsletter, sprawdź jego skuteczność</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html"><img class="alignleft size-full wp-image-541" title="obrazek_13" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/obrazek_132.jpg" alt="" width="284" height="167" /></a>Testy skuteczności lub Testy A/B, bo właśnie tak nazywa się funkcja, o której mówi tytuł, jest jedną z moich ulubionych funkcji platform mailingowych, dzięki której wskaźniki otwarć i kliknięć wysyłanych wiadomości mogą szybko powindować w górę.</p>
<p style="text-align: justify;">Brzmi enigmatycznie? Dlatego już spieszę z wyjaśnieniami, na czym owa tajemnicza funkcja polega.<span id="more-539"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Testy skuteczności umożliwiają wysyłanie do części subskrybentów <strong>różnych wersji tej samej wiadomości</strong>, różniących się takimi elementami jak: temat, pole nadawcy, wykorzystanie lub rozmieszczenie grafik, treści wiadomości, a nawet jej format – HTML lub zwykły tekst. To nie wszystko! Pozwalają nawet sprawdzić, który dzień tygodnia będzie najlepszy dla subskrybentów na wysłanie wiadomości.</p>
<p style="text-align: justify;">W praktyce wygląda to mniej więcej tak:<br />
Na przykład, została przygotowana kampania promocyjna nowej kolekcji obuwia wiosennego. Za pomocą newsletterów będą rozsyłane 10% rabaty. Zespół przygotowujący kampanię podczas projektowania mailingów zaczął się zastanawiać, czy podawać już w temacie wiadomości <strong>informację o 10% rabacie</strong> dla nowej kolekcji, czy raczej umieścić w nim<strong> tylko informację o nowej kolekcji.</strong> Na szczęście dzięki testom skuteczności, to żaden problem. Tworzymy dwie takie same wiadomości, <strong>różniące się jedynie tematem</strong> i wysyłamy je do <strong>części osób </strong>znajdujących się na liście mailingowej (może to być 30% grupy lub nawet 50% &#8211; zależy od osoby wysyłającej. Jeżeli na liście jest 1000 subskrybentów, to przeprowadzając testy skuteczności na 30% kontaktów, wysyłamy je do 300 osób. Oznacza to, że każda z testowanych wiadomości trafi do 150 osób i ta, która uzyska lepsze wyniki (w przypadku testowania skuteczności tematów, wyznacznikiem będzie zapewne większa liczba otwarć) będzie wysłana do pozostałej części subskrybentów. W zależności od preferencji wysyłającego, zostanie ona wysłana automatycznie lub ręcznie, czyli będzie można samemu zadecydować, czy uzyskane wyniki są rzeczywiście dużo lepsze. Czyli w tym przypadku 700 osób otrzyma wiadomość, która <strong>uzyskała większą liczbę otwarć.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Uzyskane informacje – np. te, że subskrybenci są bardziej skłonni do otwierania newsletterów, które w temacie informują o promocji lub rabatach – można wykorzystywać również <strong>w przyszłych kampaniach</strong> email marketingowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Temat wiadomości jest <strong>najczęściej testowanym wskaźnikiem skuteczności</strong>. Oprócz nich warto testować również:</p>
<h3 style="text-align: justify;"><strong>Pole nadawcy wiadomości </strong></h3>
<p style="text-align: justify;">Dzięki testowaniu różnych pól nadawcy można dowiedzieć się, czy subskrybenci w ogóle zwracają na nie uwagę decydując się na otwarcie wiadomości, czy raczej patrzą na jej temat. W polu nadawcy można umieszczać zarówno nazwę firmy, produktu lub imię i nazwisko dyrektora generalnego, aby podnieść rangę wysyłanej wiadomości.</p>
<h3>Nagłówki wiadomości</h3>
<p style="text-align: justify;">Czyli to co odbiorca zobaczy najpierw po wyświetleniu się wiadomości. Można w ten sposób dowiedzieć czy warto na samym początku wiadomości publikować od razu najważniejsze informacje,  czy można pozwolić sobie na krótki wstępniak.</p>
<h3>Treść wiadomości</h3>
<p style="text-align: justify;">Testuj ilość użytych zdjęć oraz ich rozłożenie. Sprawdzaj, czy subskrybenci wolą zdjęcia produktowe, korporacyjne, a może cenią sobie opisy tekstowe, a zdjęcia wolą oglądać na stronie internetowej. Testuj rabaty, zniżki, promocje lub gratisy. Dowiesz się w ten sposób, czy Twoi adresaci z nich korzystają, czy raczej pozostają w stosunku do nich bierni. Sprawdzaj również ilość promowanych w wiadomości produktów. Dowiedz się, czy kilka promowanych produktów lub usług za jednym razem to nie za dużo. Być może bardziej skuteczne okaże się promowanie – jeden produkt w jednej wiadomości.</p>
<h3>Długość wiadomości</h3>
<p style="text-align: justify;">Niektóre grupy odbiorców wolą zapewne przeczytać cały tekst od razu w wiadomości, a inne z kolei wolą krotką zajawkę, streszczającą tekst wraz z linkiem odsyłającym na blog lub stronę internetową, jeżeli zainteresował ich temat lub produkt.</p>
<h3>Grafiki wykorzystane w wiadomości</h3>
<p style="text-align: justify;">Duża ilość grafik wykorzystanych w szablonie wiadomości z pewnością uatrakcyjni ją wizualnie, ale czy nie spowoduje przerostu formy nad treścią? Sprawdź, czy subskrybenci na pewno lubią duże ilości grafik wykorzystane w wiadomości. Może cenią sobie bardziej wiadomości, w których tekst jest bardziej wyeksponowany i nic nie przeszkadza go przeczytać.</p>
<h3>Graficzne vs tekstowe <a href="http://www.emailmarketing.pl/wzywaj-do-dzialania-czyli-o-cta-slow-kilka.html">„Call to Action” </a></h3>
<p style="text-align: justify;">Uważa się, że graficzne wzywanie do działania jest bardziej skuteczne, ale być może Twoi subskrybenci uznają ostre grafiki za zbyt nachalne marketingowe i nie będą w nie klikać. Dlatego daj im wybór – być może tekstowe wezwanie do działania będzie jednak w tym przypadku bardziej skuteczne.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym sprawdzaj ich ilość oraz rozłożenie w wiadomości.</p>
<h3>Dni tygodnia</h3>
<p style="text-align: justify;">Sprawdź, w którym dniu tygodnia subskrybenci są najczęściej skłonni do otwierania wiadomości od Ciebie.</p>
<h3>Format wiadomości</h3>
<p style="text-align: justify;">Subskrybenci wolą kolorowe wiadomości, naszpikowane grafikami, czy raczej cenią sobie jej zawartość i skłaniają się ku zwykłym wiadomościom tekstowym?</p>
<p style="text-align: justify;">Testy skuteczności warto przeprowadzać nie tylko, aby <strong>zwiększać skuteczność wysyłanych mailingów</strong>, ale również, aby poznać <strong>zwyczaje</strong> i<strong> zachowania</strong> subskrybentów. Nie ma bowiem złotej reguły, która wskaże dokładną ilość zdjęć, linków, które należy wykorzystać w wiadomości, lub najlepszy dzień tygodnia do wysyłania mailingów. Firmy działają przecież w różnych sektorach (B2B lub B2C), kierują swoje oferty do młodzieży, młodych małżeństw, studentów, itp. A każda z tych grup może mieć inne zachowania i zwyczaje. Niektórzy z nich mogą źle reagować na słowa „rabat” lub „zniżka”. Inni z kolei będą sobie cenić dużą ilość zdjęć produktowych. Dlatego jeśli chcesz, aby Twoje newslettery odnosiły coraz lepsze efekty, <strong>systematycznie sprawdzaj</strong> zachowania swoich subskrybentów.</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html">Zanim wyślesz newsletter, sprawdź jego skuteczność</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Newsletter z automatu?</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/jesli-nie-newsletter-to-co.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/jesli-nie-newsletter-to-co.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 08:21:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[autoresponder]]></category>
		<category><![CDATA[cykl wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[follow up]]></category>
		<category><![CDATA[mailing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[subskrybent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=505</guid>
		<description><![CDATA[Jestem więcej niż pewny, że większość marketerów, którzy choćby w minimalny sposób mają do czynienia z email marketingiem, potrafi wymienić podstawowe rodzaje wiadomości takie jak newsletter, wiadomość transakcyjna, potwierdzająca subskrypcję, itd. W cieniu tych maili kryje się jednak wciąż mało popularna w Polsce forma o nazwie „follow up”, w praktyce odnosząca się do wiadomości z [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/jesli-nie-newsletter-to-co.html">Newsletter z automatu?</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/jesli-nie-newsletter-to-co.html"><img class="alignleft size-full wp-image-510" title="Mailbox" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/junk_mail_mailbox.jpg" alt="" width="182" height="209" /></a>Jestem więcej niż pewny, że większość marketerów, którzy choćby w minimalny sposób mają do czynienia z email marketingiem, potrafi wymienić <strong>podstawowe rodzaje wiadomości</strong> takie jak newsletter, wiadomość transakcyjna, potwierdzająca subskrypcję, itd. W cieniu tych maili kryje się jednak wciąż mało popularna w Polsce forma o nazwie „<strong>follow up</strong>”, w praktyce odnosząca się do <strong>wiadomości z cyklu autorespondera</strong>, który jest z kolei programem mającym na celu <strong>automatyzację</strong> procesu wysyłki oraz <strong>zbudowanie trwałych więzi</strong> z odbiorcami. W związku z tym, że codziennie śledzę i analizuję od kilkunastu do kilkudziesięciu kampanii mailingowych wykorzystujących potencjał autoresponderów, postanowiłem opisać sposób ich działania oraz możliwości zastosowania wiadomości tego typu w praktyce.<span id="more-505"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Najbardziej przystępnym sposobem zrozumienia mechanizmu stojącego za mailami z cyklu <strong>autorespondera</strong> jest porównanie ich do dobrze wszystkim znanych <strong>newsletterów</strong>. Jeśli sami budujecie swoje bazy adresowe i koordynujecie procesy wysyłek, doskonale zdajecie sobie sprawę, że newsletter to potężne narzędzie. Idealnie nadaje się od informowania wszystkich subskrybentów bądź poszczególnych grup o <strong>promocjach</strong> czy <strong>ofertach specjalnych</strong>, ponieważ tworząc tego rodzaju mailing możecie ustalić preferowaną <strong>datę i godzinę</strong> jego wysłania.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyobraźcie sobie teraz jednak, że pracujecie w dziale marketingu dużego serwisu internetowego sprzedającego szkła kontaktowe i Wasz szef, pomimo zadowalających wskaźników otwarć i konwersji z wysyłanych dotąd newsletterów, chce „czegoś więcej”. W jego głowie urodził się bowiem pomysł przeprowadzenia kompleksowej kampanii mailingowej, która miałaby <strong>edukować subskrybentów</strong> w zakresie używania szkieł kontaktowych, ich przewagi nad okularami oraz sposobów dbania o wzrok. Newsletter, mimo wszystkich swoich zalet, nie jest lekiem na każdą zachciankę szefa, ponieważ w tym przypadku jego życzenie zostało wyrażone jasno: <strong>każda nowo zapisana osoba</strong> do Waszej listy powinna otrzymać wszystkie wiadomości w ramach tej edukacyjnej kampanii, a odstęp pomiędzy nimi musi wynosić 2 dni. Oprócz tego, powinni otrzymywać oni tradycyjne newslettery informujące o obowiązujących promocjach na szkła. Jeśli Wasze narzędzie do email marketingu posiada funkcję <strong>autorespondera</strong>, to możecie spać spokojnie – szef będzie zadowolony. W przeciwnym razie, potrzebnych Wam będzie kilku pomocników do ręcznego wysyłania maili do wszystkich świeżo upieczonych subskrybentów…</p>
<p style="text-align: justify;">Możliwość <strong>kolejkowania wiadomości</strong> za pomocą <strong>autorespondera</strong> może okazać się zbawienna i niesamowicie pomocna przy budowaniu długofalowych więzi z subskrybentami i utrzymywania z nimi kontaktu przy <strong>minimalnym</strong> nakładzie pracy i pełnej <strong>automatyzacji</strong> tego procesu. Właściwie cała Wasza praca polegać będzie na jednorazowym utworzeniu np. 10 wiadomości, które sukcesywnie wciągać będą subskrybenta w świat szkieł kontaktowych, wad wzroku czy sposobów na utrzymanie go w doskonałej formie. Gdy tylko skończycie tworzenie Waszego pierwszego cyklu <strong>autorespondera</strong>, wystarczy wyznaczyć odpowiednie odstępy czasu pomiędzy kolejnymi wiadomościami (tzw. „<strong>interwały</strong>”), które wynosić mogą od 1 dnia do np. 2 tygodni. Od tego momentu, każda osoba, która dołączy do Waszej listy będzie mieć tzw. aktywny status i zostanie włączona do <strong>cyklu autorespondera</strong>. Wielką zaletą tego rozwiązania jest fakt, że taki cykl jest <strong>indywidualny</strong> dla każdego subskrybenta. Co to oznacza w praktyce? Jeśli trzy pierwsze wiadomości w Waszym cyklu mają być wysyłane w dwudniowych odstępach, to osoba A zapisując się do listy w poniedziałek otrzyma drugą wiadomość w środę, a trzecią w piątek. Z kolei osoba B dołączając do Waszej kampanii we wtorek dostanie email numer dwa w czwartek, a email numer trzy w sobotę. Dodam jeszcze, że autoresponder samoczynnie kolejkuje wszystkie wiadomości i <strong>koordynuje za Was wysyłki</strong>, więc jest w tej kwestii o wiele mniej absorbujący i pracochłonny od newslettera, który za każdym musimy sami przygotować i zaplanować. Co ciekawe, niektóre z firm oferujących narzędzia do email marketingu pozwalają także na umieszczeniu linku „Chcę otrzymać kolejną wiadomość” w mailach z cyklu autorespondera, przez co subskrybent <strong>nie musi czekać</strong> np. ustalone dwa dni na kolejną wiadomość. Oczywistym jest też fakt, że prowadząc taką kampanię nie ustalamy konkretnej daty wysyłek tych wiadomości, gdyż cykle uruchamiane są automatycznie przez autoresponder po zapisie danej osoby do naszej listy.</p>
<p style="text-align: justify;">Pomijając już sam sposób działania autoresponderów, warto wiedzieć jak firmy mające w posiadaniu to narzędzie stosują je w swoich kampaniach mailingowych. Wiadomości z cyklu <strong>autorespondera</strong> są bowiem wręcz idealne do celów <strong>edukacyjnych</strong>, nie związanych bezpośrednio ze sprzedażą. Mają one dostarczyć subskrybentowi <strong>pożytecznych informacji i wiedzy</strong>, ale niekoniecznie z zakresu aktualnej oferty firmy. Przykłady?</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>serwis internetowy sprzedający 	aparaty cyfrowe może wysyłać <strong>kurs fotografowania</strong> w kilkunastu – 	kilkudziesięciu wiadomościach z cyklu;</li>
<li>koncern z branży FMCG może 	utrzymywać <strong>długotrwałą więź z odbiorcami</strong> swoich wiadomości 	poprzez dostarczanie im <strong>przepisów i porad kulinarnych</strong> w np. 	cotygodniowych odsłonach;</li>
<li>popularne „<strong>weselniki</strong>” użyć 	mogą wielokrotnych responderów do wysyłania subskrybentom <strong>porad</strong> dotyczących wyboru sali, orkiestry, czy idealnego terminu do ich 	uroczystości.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Jest to co prawda tylko mała próbka możliwości tego rodzaju maili, ale mam nadzieję, że udało mi się pokazać jak skutecznie przeplatać wiadomości sprzedażowe (newslettery) <strong>praktycznymi i pożytecznymi informacjami</strong> bez większego nakładu pracy. Zapewniam Was, że subskrybenci bardzo chętnie wchodzą w interakcję z takimi wiadomościami, a wskaźniki otwarć czy kliknięć są dla nich najczęściej <strong>o wiele wyższe</strong> niż dla promocyjnych newsletterów.</p>
<p style="text-align: justify;">Cykl maili to także dowód na to, że:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>zależy Wam na <strong>wysokiej jakości treści</strong> dostarczanej subskrybentom,</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Wasza firma potrafi im zaoferować coś więcej niż „dziesięcioprocentowy rabat”,</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li>mówi <strong>tym samym głosem</strong>, co jej klienci,</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li>potrafi sprawić wrażenie, że każdy z nich traktowany jest <strong>indywidualnie</strong>, ponieważ posiada swój własny cykl wiadomości.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Przy wszystkich zaletach, które wymieniłem, musimy jednak pamiętać, że <strong>kluczem do sukcesu</strong> takiego cyklu maili jest tak naprawdę <strong>treść</strong>, którą stworzycie jeszcze przed jego aktywowaniem. Należy pamiętać, aby wysyłane informacje były użyteczne, wolne od banalnych stwierdzeń i powszechnej wiedzy, a także możliwie najbardziej <strong>personalizowane</strong>. Angażująca treść pomoże w utrwaleniu profilu Waszej firmy w świadomości odbiorców i spowoduje, że przy okazji kolejnych zakupów nie będzie łatwo ich skusić ofertą konkurencji. Z drugiej jednak strony, mało interesujące wiadomości prowadzić mogą głównie do <strong>wypisów</strong> czy nawet zgłaszania maili jako <strong>spam</strong>, co także należy mieć na uwadze pracując nad danym cyklem.</p>
<p style="text-align: justify;">Opisane przeze mnie w tym poście zastosowania autoresponderów to tak naprawdę tylko wycinek szerokiego wachlarza ich użyć. Jak zwykle zachęcam więc do ewentualnych pytań i dyskusji w komentarzach i jeszcze raz polecam autorespondery – w końcu nikt z nas nie chce być zasypywany ciągłymi powiadomieniami o promocjach.</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/jesli-nie-newsletter-to-co.html">Newsletter z automatu?</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/jesli-nie-newsletter-to-co.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto pyta, ten …wysyła lepsze newslettery</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/kto-pyta-ten-wysyla-lepsze-newslettery.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/kto-pyta-ten-wysyla-lepsze-newslettery.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 11:53:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[ankieta]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[emarketing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=480</guid>
		<description><![CDATA[Zastanawiałeś się kiedyś, co o Twoim newsletterze sądzą subskrybenci. Jak myślisz -  są nim zachwyceni, czy raczej znudzeni? Można oczywiście wyjść z założenia, że skoro średnia otwarć i kliknięć utrzymuje się na zadowalającym poziomie, to Twoje wiadomości są lubiane i czytane z zapartym tchem. A co jeśli nagle, liczby otwarć i kliknięć zaczną maleć, a [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/kto-pyta-ten-wysyla-lepsze-newslettery.html">Kto pyta, ten …wysyła lepsze newslettery</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/kto-pyta-ten-%E2%80%A6wysyla-lepsze-newslettery.html"></a><a href="http://www.emailmarketing.pl/kto-pyta-ten-%E2%80%A6wysyla-lepsze-newslettery.html"><img class="alignleft size-full wp-image-493" title="obrazek_13" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/obrazek_131.jpg" alt="" width="284" height="167" /></a>Zastanawiałeś się kiedyś, co o Twoim newsletterze sądzą subskrybenci. Jak myślisz -  są nim zachwyceni, czy raczej znudzeni? Można oczywiście wyjść z założenia, że skoro średnia otwarć i kliknięć utrzymuje się na zadowalającym poziomie, to Twoje wiadomości są lubiane i czytane z zapartym tchem. A co jeśli nagle, liczby otwarć i kliknięć zaczną maleć, a wskaźnik dotyczący osób wypisanych z kampanii zacznie rosnąć?<span id="more-480"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Wówczas lekkie poddenerwowanie i natłok pesymistycznych myśli spowodują, że przyspieszony rytm serca wybije pytania: Dlaczego? Co zrobiłem źle? Przecież do tej pory otwierali, czytali i klikali!? Z tego wszystkiego zapytamy nawet: Leo, why? Ale nie usłyszymy „for money”, tylko ciche przymknięcie zamykanych drzwi za kolejną osobą, która właśnie opuściła Twoją listę mailingową.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego bardzo pomocne może być<strong> badanie</strong> i analizowanie na bieżąco <strong>opinii subskrybentów</strong> na temat Twoich wiadomości.</p>
<p style="text-align: justify;">W jaki sposób można to zrobić?<br />
Są co najmniej dwa proste i szybkie sposoby na sprawdzenie, co sądzą o naszych newsletterach subskrybenci.</p>
<p style="text-align: justify;">Jednym z nich jest oczywiście poczciwa <strong>ankieta</strong>. Napisanie kilku prostych pytań nie zajmuje dużo czasu, a pozwoli nam dowiedzieć się jak subskrybenci postrzegają nasze wiadomości. Ponadto, dzięki otwartym pytaniom (nie radzę jednak używać ich zbyt wiele w jednej ankiecie) poznamy również sugestie i opinie subskrybentów, których nawet nie braliśmy pod uwagę w pytaniach zamkniętych.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jak stworzyć ankietę?</strong> W internecie jest sporo aplikacji do tworzenia ankiet internetowych, dzięki którym spisane wcześniej pytania zostaną schowane pod postacią niewielkiego linka. Funkcję tworzenia ankiet mają w swojej ofercie również niektóre <a href="http://www.getresponse.com/features/online-surveys.html ">platformy email marketingowe.</a> Link z ankietą możemy umieścić bezpośrednio w wysyłanych wiadomości. W zależności od projektu newslettera, link można umieścić na początku, na końcu lub w innym widocznym miejscu wiadomości.</p>
<p style="text-align: justify;">Ciekawym rozwiązaniem jest również poświęcenie jednej wiadomości tylko ankiecie. Można wówczas szerzej napisać o tym, dlaczego przeprowadzamy ankietę.</p>
<p style="text-align: justify;">Innym sposobem na sprawdzenie opinii subskrybentów jest umieszczenie na końcu każdej wysyłki <strong>pytania sprawdzającego satysfakcję odbiorców z otrzymanej wiadomości.</strong> Co prawda takie pytania, w porównaniu do ankiet, zawężają nam zakres odpowiedzi jakie możemy uzyskać. Z drugiej strony jednak, odbiorcy mogą chętniej odpowiadać na pytania, ponieważ nie jest to zbytnio absorbujące i wymaga zaledwie jednego kliknięcia. Ponadto, pytanie można umieszczać systematycznie w każdej wiadomości, co pozwoli Ci na bieżąco monitorować poziom satysfakcji subskrybentów.</p>
<p style="text-align: justify;">To jakie zadasz pytanie zależy wyłącznie od Ciebie. Ważne jest, aby odpowiedź, którą uzyskasz była <strong>klarowna i nie wprowadzała Cię w błąd</strong>.<br />
Może to być bardzo proste pytanie, na które odpowiedź będzie wyłącznie zero-jedynkowa – <strong>tak lub nie</strong>, tak jak w przykładzie poniżej:</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/obrazek_12.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-482" title="obrazek_12" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/obrazek_12.jpg" alt="" width="597" height="121" /></a><br />
Zapewne taka odpowiedź może  nie do końca zadowalać Twoją ciekawość, ale jest to zawsze dobry początek, który może dać do myślenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Innym przykładem może być <strong>skala punktowa</strong>, za pomocą której odbiorca będzie mógł ocenić przeczytaną właśnie wiadomość. Dowiesz się w ten sposób, czy Twoja wiadomość jest bardzo dobra, czy tylko mierna lub dostateczna.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/obrazek_11.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-483" title="obrazek_11" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/obrazek_11.jpg" alt="" width="597" height="121" /></a></p>
<p>Możemy pójść o krok dalej i podać odpowiedzi, które mogą się <strong>wydawać zabawne dla subskrybentów</strong> (co może ich bardziej skłonić do odpowiedzi), ale dla Ciebie odpowiedzi będą tak samo ważne jak w przypadku innych pytań.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/obrazek_101.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-484" title="obrazek_10" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/obrazek_101.jpg" alt="" width="597" height="121" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Element graficzny zależy wyłącznie od Ciebie. Tak samo zresztą jak samo pytanie oraz sposób w jaki zostanie ono zadane.</p>
<p style="text-align: justify;">Zarówno ankieta, jak i pojedyncze pytania, umożliwiają nam zbadanie poziomu satysfakcji odbiorcy odnośnie wielu rzeczy związanych z newsletterami, m.in. ich<strong> treści, grafiki oraz częstotliwości i daty wysyłki, itp.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Badanie zawierające tylko jedno pytanie (jak na obrazkach powyżej) można w łatwy sposób przeprowadzić za pomocą platformy email marketingowej. Wystarczy włączyć funkcję śledzenie linków oraz stworzyć osobną podstronę, na którą będzie przekierowywany odbiorca po kliknięciu w wybraną przez siebie odpowiedź. Podstrona może zawierać podziękowania za poświęcony czas i wyrażenie swojej opinii. Dzięki temu w statystykach wiadomości będzie można zmierzyć wyniki przeprowadzonego badania.</p>
<p style="text-align: justify;">Systematyczne pytanie subskrybentów o ich opinię na temat Twoich wiadomości, pozwoli Ci nie tylko <strong>sprawdzić stopień zaangażowania odbiorców</strong> w wysyłane przez Ciebie komunikaty i wiadomości. Pokażesz również, że ich o<strong>pinie i sugestie są dla Ciebie ważne </strong>i modyfikując według nich newslettery udowodnisz, że się z nimi liczysz, co może tylko zwiększyć zaangażowanie Twoich odbiorców w przyszłości.</p>
<p style="text-align: justify;">A może już badałeś opinię Twoich subskrybentów i masz na ten temat podobne lub inne zdanie? Jeżeli tak, to podziel się z nami swoimi spostrzeżeniami i wnioskami na ten temat.</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/kto-pyta-ten-wysyla-lepsze-newslettery.html">Kto pyta, ten …wysyła lepsze newslettery</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/kto-pyta-ten-wysyla-lepsze-newslettery.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Formularzu zapisu gdzie jesteś!?</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/formularzu-zapisu-gdzie-jestes.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/formularzu-zapisu-gdzie-jestes.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 10:36:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=412</guid>
		<description><![CDATA[Może za oknami tego jeszcze nie widać, ale wierzcie mi wiosna jest już w drodze i w końcu nadejdzie. Najważniejsze jest pozytywne podejście  .  W związku z tym, doszedłem do wniosku, że można już oficjalnie rozpocząć poszukiwania wiosennej garderoby. Oczywiście, jak przystało na porządnego przedstawiciela pokolenia „Y”, rozpocząłem swe poszukiwania od internetu.
Zacząłem przeglądać strony [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/formularzu-zapisu-gdzie-jestes.html">Formularzu zapisu gdzie jesteś!?</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/formularzu-zapisu-gdzie-jestes.html"><img class="alignleft size-full wp-image-424" title="obrazek_09" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/obrazek_091.jpg" alt="" width="284" height="167" /></a>Może za oknami tego jeszcze nie widać, ale wierzcie mi wiosna jest już w drodze i w końcu nadejdzie. Najważniejsze jest pozytywne podejście <img src='http://www.emailmarketing.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .  W związku z tym, doszedłem do wniosku, że można już oficjalnie rozpocząć poszukiwania wiosennej garderoby. Oczywiście, jak przystało na porządnego przedstawiciela pokolenia „Y”, rozpocząłem swe poszukiwania od internetu.</p>
<p style="text-align: justify;">Zacząłem przeglądać strony internetowe moich ulubionych firm odzieżowych, żeby przejrzeć najnowsze kolekcje. Jako, że nic nie przykuło mojej uwagi, postanowiłem dać im jeszcze jedną szansę i zasubskrybować ich newsletter, a nóż dorzucą coś nowego, to pewnie otrzymam stosowną informację drogą mailową. No i się zaczęło!<span id="more-412"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Wróciłem na stronę główną, aby poszukać łatwej do znalezienia grafiki z pustym polem i widniejącym obok napisem typu „Zapisz się do newslettera”. Prześledziłem bardzo uważnie stronę główną i nic. Spokojnie, na pewno gdzieś tu jest! – pomyślałem. Wziąłem głęboki oddech i przeszukałem stronę jeszcze raz!</p>
<p style="text-align: justify;">No dobra, formularza zapisu na pewno nie znajdę na stronie głównej. Widocznie nikt im nie powiedział, że to najlepsze miejsce, aby regularnie pozyskiwać nowych subskrybentów, którym nie będzie się chciało poszukiwać formularza zapisu po wszystkich podstronach. Postanowiłem nie poddawać się tak łatwo.</p>
<p style="text-align: justify;">Przeszukałem jeszcze dół strony, gdzie drobną czcionką w równym rzędzie widniały napisy: o nas, polityka prywatności, nasi partnerzy, mapa serwisu i kontakt. O słowie „newsletter” wszelki ślad zaginął. Przeszukałem mapę serwisu i nic. Spróbowałem z podstroną „kontakt”, ale tam widniał jedynie formularz nieśmiało zapraszający do kontaktu. Obiecałem sobie, że się nie poddam i  choć nie wiem co, to zapiszę się do tego newslettera!</p>
<p style="text-align: justify;">Zacząłem przeszukiwać wszystkie podstrony po kolei i gdy byłem już przy końcu, uderzyła mnie odkrywcza myśl – może ta firma nie korzysta z email marketingu!? Wow, że też wcześniej na to nie wpadłem! No, ale skoro zwiedziłem już całą stronę, to zajrzę  jeszcze do tych dwóch ostatnich zakładek. Zrezygnowany kliknąłem i oczywiście moim oczom ukazał się formularz zapisu do listy mailingowej. Niesamowite! Mówią, że jeśli bardzo czegoś pragniesz, to wszystko jest możliwe. U mnie najwyraźniej jest na odwrót.</p>
<p style="text-align: justify;">Teraz uwaga! Przedstawiam drogę jaką przebyłem, aby znaleźć formularz: strona główna -&gt; kolekcja -&gt; wiosna 2010 -&gt; męska -&gt; obuwie -&gt; casual -&gt; jeżeli nie zainteresował Cię żaden model, zostaw nam swój adres email, to poinformujemy Cię o nowych kolekcjach – FORMULARZ!</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli byłyby organizowane konkursy dla firm, które mają najlepiej schowane formularze zapisu do listy mailingowej, to ta firma bezkonkurencyjnie zajęłaby pierwsze miejsce.</p>
<p style="text-align: justify;">W związku z tym, radzę, pouczam i ostrzegam żaden subskrybent in spe – najwidoczniej oprócz mnie -  nie będzie się trudził, aby znaleźć formularz zapisu. Dlatego, należy pamiętać – formularz zapisu musi być zawsze umieszczany w widocznym miejscu. Najlepiej na stronie głównej, tak aby subskrybent nie musiał go poszukiwać. Można, w przypadku firmy odzieżowej, umieścić formularz rejestracyjny na podstronie kolekcja, bo zapewne tam najczęściej zaglądają osoby odwiedzające tą stronę. Ponadto:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Skróconą formę formularza zapisu można również umieszczać na wszystkich podstronach w górnym lub dolnym rogu ekranu, w zależności od projektu strony (przykład poniżej). W ten sposób użytkownik będzie mógł zostawić swój adres email w każdej chwili.</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/capture72.jpg"><img class="size-full wp-image-413 aligncenter" title="capture7" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/capture72.jpg" alt="" width="408" height="209" /></a></p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Warto, również udostępnić link z<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Polityka_prywatno%C5%9Bci"> polityką prywatności</a> firmy, z której subskrybent dowie się jak będą wykorzystywane jego dane osobowe.</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Aby subskrybent wiedział jakie informacje będzie zawierał newsletter, na który właśnie się zapisuje, to można skrócić, dosłownie w kilku hasłach, tematykę mailingów. Tak jak to robią Pizza Hut lub KFC, które informują, że wysyłane przez nich newslettery zawierają informacje o najnowszych promocjach.</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/capture92.jpg"><img class="size-full wp-image-414 aligncenter" title="capture9" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/capture92.jpg" alt="" width="585" height="254" /></a></p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/capture8.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-415" title="capture8" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/capture8.jpg" alt="" width="547" height="244" /></a></p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Dodatkowo, dobrze jest informować zapisujące się osoby jak często i kiedy będą otrzymywać newsletter. Dzięki temu odbiorcy nie będą się irytować, jeżeli będą otrzymywać go np. raz na tydzień lub co gorsze codziennie -  może to skutkować wypisaniem się z listy lub uznawaniem ich jako SPAM</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Ciekawym rozwiązaniem jest również udostępnienie zapisującym się osobom linku z przykładową wiadomością, aby wiedziały jak wygląda i co dokładnie zawiera</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Dodatkowych informacji, m.in. o tym ile powinno być w formularzu pól do wypełnienia oraz czy warto prosić o powtórzenie adresu email, a także kilka innych informacji można znaleźć również w poście: <a href="http://www.emailmarketing.pl/jeden-ze-sposobow-na-budowanie-listy-mailingowej.html">Jeden ze sposobów na budowanie listy mailingowej</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Zapewne jest to komunał, ale żyjemy szybko, jesteśmy bombardowani tysiącami przekazów i próśb reklamowych dziennie, dlatego nie wymagajmy od osób odwiedzających firmową stronę internetową, że poświęcą kilkanaście minut na znalezienie formularza zapisu. Jeżeli dobrowolnie chcą się zapisać na listę mailingową, to należy im to możliwie jak najbardziej ułatwić i usprawnić. Jestem przekonany, że typowa osoba odwiedzająca taką stronę, jeżeli nie znajdzie formularza na stronie głównej, to zrezygnuje i w ten sposób być może straciliśmy nie tylko subskrybenta, ale również i klienta.</p>
<p style="text-align: justify;">Zapraszam do dzielenia się Waszymi opiniami na ten temat! Jesteśmy zwarci i gotowi na merytoryczne starcia i potyczki, ale  również otwarci i łasi na kilka słów uznania <img src='http://www.emailmarketing.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/formularzu-zapisu-gdzie-jestes.html">Formularzu zapisu gdzie jesteś!?</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/formularzu-zapisu-gdzie-jestes.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
