
Dla niektórych marketerów tworzenie newsletterów to walka, z której nie zawsze wracają z tarczą. Dlatego przybywam im z pomocą! Oto kilka wskazówek o czym pisać newslettery, aby nie były one jednym z wielu, tylko jedynym wśród wielu.
Jeden z moich kolegów trudniący się marketingiem opowiadał mi o swoich początkach w tej branży. Wielokrotnie ślęczał on nad stworzeniem newslettera, który i tak na końcu miał średnią otwarć na poziomie kilku procent. Oznaczało to, że nie przeczytali go nawet pracownicy firmy. Patrzył wówczas posępnie po kolegach i koleżankach z pracy, którzy zapewne na widok firmowego newslettera w swojej skrzynce klikali ostentacyjnie „usuń”, wyrzucając i gniotąc tym samym cały dzień jego ciężkiej pracy. Tłumaczyłem mu, że jakby spojrzał na to z dystansem to przyznałby im rację. Nudny newsletter trafiał po prostu tam gdzie jego miejsce – do kosza. Czytaj więcej
