<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Email Marketing Blog &#187; kampania</title>
	<atom:link href="http://www.emailmarketing.pl/tagi/kampania/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.emailmarketing.pl</link>
	<description>Email Marketing – najnowsze rozwiązania i trendy oraz dobre praktyki poparte wieloletnim doświadczeniem ekspertów.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Jan 2012 10:44:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>7 kroków do zarabiania na emailowych wpadkach</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/7-krokow-do-zarabiania-na-emailowych-wpadkach.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/7-krokow-do-zarabiania-na-emailowych-wpadkach.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Jan 2011 10:34:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[kupon]]></category>
		<category><![CDATA[przeprosiny]]></category>
		<category><![CDATA[ruby tuesday]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>
		<category><![CDATA[wpadka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=1106</guid>
		<description><![CDATA[Czwartek, 19:15. Przed Tobą długi weekend, ale nadal tkwisz w biurze dopracowując ostatnie szczegóły kampanii. Webmaster i copywriterka przestępują już z nogi na nogę poganiając Cię, bo wykonali swoje zadania zostając po godzinach. Ty jednak nadal testujesz poprawność wyświetlania się &#8230; <a href="http://www.emailmarketing.pl/7-krokow-do-zarabiania-na-emailowych-wpadkach.html" class="more-link">Czytaj więcej <span class="btn arrRight"></span></a><p><a href="http://www.emailmarketing.pl/7-krokow-do-zarabiania-na-emailowych-wpadkach.html">7 kroków do zarabiania na emailowych wpadkach</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/7-krokow-do-zarabiania-na-emailowych-wpadkach.html"><img class="alignnone size-full wp-image-1142" title="Wpadka" src="http://www.emailmarketing.pl/uploads/2011/01/0132.jpg" alt="" width="618" height="129" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Czwartek, 19:15. Przed Tobą długi weekend, ale nadal tkwisz w biurze dopracowując ostatnie szczegóły <strong>kampanii</strong>. Webmaster i copywriterka przestępują już z nogi na nogę poganiając Cię, bo wykonali swoje zadania zostając po godzinach.<span id="more-1106"></span> Ty jednak nadal testujesz poprawność wyświetlania się emaila ze specjalną ofertą w różnych klientach pocztowych. <strong>Outlook</strong>: OK, <strong>Thunderbird</strong>: OK, <strong>Gmail</strong>: OK&#8230; Nadszedł czas wysyłki. Teraz tylko wystarczy kilknąć „Wyślij“ i <strong>witaj imprezo</strong> integracyjna! Niestety, karaoke na firmowym spotkaniu zostaje w połowie przerwane telefonem od szefa: „<strong>Spójrz w swoją skrzynkę! Co to ma być?!</strong>“</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-medium wp-image-1120" title="Wyścig z czasem" src="http://www.emailmarketing.pl/uploads/2011/01/time-warp-300x294.jpg" alt="" width="260" height="256" />Na pewno nikogo z Was nie muszę przekonywać do tego, iż praca w marketingu jest w większości przypadków <strong>morderczą walką z czasem</strong>. Planowanie kampanii, poprawki przełożonych i klientów, dalsza optymalizacja, <a href="http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html" target="_blank">testy</a>. Spięcie tych wszystkich elementów spójną klamrą i zamknięcie ich w „rozsądnych“ ramach czasowych jest często awykonalne. Newralgiczne kampanie realizowane np. w okresie świąt czy intensywnych wyprzedaży charakteryzują się działaniami pod presją czasu ze względu na unikalny charakter ofert wysyłanych emailem:</p>
<h4 style="text-align: center;"><em>Już tylko 48h do końca promocji. Końcówki serii -70%!</em></h4>
<h4 style="text-align: center;"><em> Za 3 dni Walentynki, zamów prezent do północy i odbierz kupon!</em></h4>
<h4 style="text-align: center;"><em>Jedyne 300 przedmiotów do końca wyprzedaży. Sprawdź!</em></h4>
<p style="text-align: justify;">Mimo testów i  doświadczenia zespołów zaangażowanych  w planowanie kampanii email marketingowych, <strong>wpadki</strong> zdarzają się najlepszym.</p>
<p style="text-align: justify;">Boleśnie przekonał się o tym dział marketingu amerykańskiej sieci restauracji <a href="http://www.rubytuesday.com/" target="_blank"><strong>Ruby Tuesday</strong></a>. Pomimo skrupulatnej segmentacji listy mailingowej, wysyłania precyzyjnie targetowanych ofert i rozpieszczania subskrybentów kuponami (czego sam byłem świadkiem), komuś w Ruby Tuesday <strong>powinęła się noga</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Wpadka w tym przypadku polegała na wysyłce życzeń urodzinowych do całej bazy odbiorców na podstawie błędnych danych przypisanych do poszczególnych adresów. Klienci Ruby Tuesday obchodzący swoje urodziny w lipcu czy wrześniu dostali więc „serdeczne życzenia“ w styczniu, co mogło <strong>podważyć ich zaufanie do marki</strong>. Co gorsza, żmudne budowanie relacji i przesyłanie personalizowanych newsletterów zostało zaburzone poprzez wysyłkę dającą odbiorcy do myślenia: „<strong>Czy oni aby na pewno wiedzą kim jestem?</strong>“</p>
<p style="text-align: justify;">Każdą porażkę można jednak przekuć w sukces i „przeprosinowa“ kampania Ruby Tuesday jest na to najlepszym dowodem. Poniżej darmowy kupon, którzy dostali wszyscy klienci restauracji i <strong>7 kroków</strong>, dzięki którym Wy również nie tyko wynagrodzicie odbiorcom nieporozumienie, ale zachęcicie do <a href="http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html" target="_blank"><strong>zostawienia pieniędzy</strong></a> w sklepie internetowym czy restuaracji.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/uploads/2011/01/2011-01-30_1927.png" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1107" title="Ruby Tuesday" src="http://www.emailmarketing.pl/uploads/2011/01/2011-01-30_1927-300x254.png" alt="" width="300" height="254" /></a></p>
<h3 style="text-align: justify;">#1: Monitoruj feedback wysyłek aby zidentyfikować problem</h3>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-medium wp-image-1128" title="Słuchaj" src="http://www.emailmarketing.pl/uploads/2011/01/listen-242x300.png" alt="" width="194" height="240" />Nie licz na spostrzegawczego szefa i <strong>słuchaj odbiorców</strong> newsletterów. Sprawdzaj odpowiedzi subskrybentów przesyłane na adres z pola „<a href="http://www.emailmarketing.pl/jak-uniknac-email-marketingowego-monologu.html" target="_blank">Opowiedz Do:</a>“, <a href="http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html" target="_blank">liczbę wypisów</a> czy liczbę kliknięć w przycisk „<a href="http://www.emailmarketing.pl/czy-twoje-wiadomosci-sa-uznawane-za-spam.html" target="_blank">spam</a>“. Jeśli w wiadomościach email promujesz numer telefonu do <strong>call center</strong>, koniecznie sprawdzaj udzielony tym kanałem feedback po każdej zrealizowanej kampanii.</p>
<p style="text-align: justify;">Nieświadomość wpadki i powtarzanie jej w przyszłości to najkrótsza droga do <strong>kurczącej się listy mailingowej i spadku responsywności</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">
<h3 style="text-align: justify;">#2: Nie panikuj!</h3>
<p style="text-align: justify;">Twój błąd to <strong>szansa</strong>, aby wykazać się kreatywnością i efektywnym działaniem pod presją. Rozkładanie rąk tylko pogorszy sprawę, podobnie jak nieprzemyślane decyzje podejmowane bez odpowiedniej strategii na kampanię „przeprosinową“.</p>
<h3 style="text-align: justify;">#3: Przyznaj się do błędu</h3>
<p style="text-align: justify;">Podstawą sukcesu marketerów Ruby Tuesday był fakt, że jawnie <strong>przyznali się do wpadki</strong>, nie zamiatając jej pod dywan. „Przeprosinowa“ kampania zorientowana na całą bazę adresową to mimo wszystko odważny ruch, a jednocześnie puszczenie oka do obiorców: „Nasze wysyłki koordynuje <strong>człowiek</strong>, nie maszyna. A że błądzić jest rzeczą ludzką, mamy dla Ciebie specjalny kupon rabatowy i liczymy na odrobinę <strong>zrozumienia</strong>. To może zdarzyć się każdemu!“</p>
<h3 style="text-align: justify;">#4: Nie wyolbrzymiaj swojej porażki</h3>
<p style="text-align: justify;">Każdą wpadkę można potraktować <strong>żartobliwie</strong>, a pole do popisu będzie miał tu Twój copywriter. Jeśli działasz w segmencie <strong>B2C</strong> będzie to szczególnie łatwe, z uwagi na <a href="http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-przejsc-na-ty-z-subskrybentem.html" target="_blank">mniej formalny ton</a> i słownictwo, którym zazwyczaj posługujesz się w komunikacji emailowej.</p>
<p style="text-align: justify;">Ruby Tuesday użyło tutaj „kreskówkowego“ żargonu, dzięki czemu z wdziękiem sprowadzają wpadkę do <strong>absurdu</strong> i <strong>dziecięcego wybryku</strong>:</p>
<p style="text-align: justify;">„Nigdy nie zapomnielibyśmy kiedy są <em>Twoje</em> urodziny, po prostu ktoś wcisnął ten wielki, czerwony guzik z napisem: <strong>NIE</strong> <strong>DOTYKAĆ</strong>“</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1116" style="border: 1px solid black;" title="Red Button" src="http://www.emailmarketing.pl/uploads/2011/01/red-button1-300x240.jpg" alt="" width="300" height="240" /></p>
<h3 style="text-align: justify;">#5: Zaoferuj wyjątkowy prezent w ramach przeprosin</h3>
<p style="text-align: justify;">Właśnie dotarliśmy do etapu, na którym możesz upiec <strong>dwie pieczenie na jednym ogniu</strong>. Podarunek, który wyślesz swoim odbiorcom nie powinien być tylko gratisem generującym wyłącznie koszt Twojej firmie. Idealnym rozwiązaniem jest np. kupon rabatowy, który możliwy będzie do zrealizowania przy <strong>kolejnych zakupach w sklepie</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Ruby Tuesday w tym przypadku oferuje swoim subskrybentom darmowy bar sałatkowy przy kolejnym posiłku w ich restauracji. Krotko mówiąc: <strong>win-win</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Pamiętaj jednak, aby promocja zaoferowana w emailu przeprosinowym była mocno <strong>ograniczona czasowo</strong>. Nie chcesz, żeby efekty tej akcji rozmyły się w czasie bądź wpłynęły na sprzedaż stymulowaną kolejnymi kampanii email marketingowymi.</p>
<h3 style="text-align: justify;">#6: Licz zyski</h3>
<p style="text-align: justify;">Właśnie udało się Tobie <strong>uzyskać podwójną korzyść</strong>:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li><strong>wizerunkową</strong> (wyszedłeś z twarzą z kłopotów komunikacyjnych)</li>
<li><strong>sprzedażową</strong> (przy dobrze zaplanowanej kampanii zafundowałeś sobie ściągniecie trafficu do Twojego sklepu / strony www / restauracji)</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">
<h3 style="text-align: justify;">#7: Wyciągnij wnioski</h3>
<p style="text-align: justify;">Przeanalizuj błędy, które zmusiły Cię do wysyłki przeprosinowego emaila i zadbaj o to, żeby <strong>nie powtórzyć go w przyszłości</strong>. Jakkolwiek efektywna będzie Twoja kampania rekompensująca pierwotną wpadkę, warto pamiętać słowa <strong>Moliera</strong>, które w email marketingowym kontekście również sprawdzają się doskonale:</p>
<h4 style="text-align: center;"><em>Najkrótsze błędy są zawsze najlepsze</em></h4>
<p style="text-align: justify;">A jakie są <strong>Twoje</strong> doświadczenia związane z realizowanymi na ostatnię chwilę wysyłkami? Czy Tobie też zdarzyło się kiedyś wcisnać wielki, czerwony guzik ?☺ Czekam na komentarze, gorąco przywitam również te <strong>anonimowe</strong>☺</p>
<p style="text-align: justify;">
<h5 style="text-align: justify;">Źródła obrazów:</h5>
<h5>http://www.newsrealblog.com/wp-content/uploads/2010/10/red-button1.jpg</h5>
<h5>http://fasteddie.files.wordpress.com/2008/03/time-warp.jpg</h5>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/7-krokow-do-zarabiania-na-emailowych-wpadkach.html">7 kroków do zarabiania na emailowych wpadkach</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/7-krokow-do-zarabiania-na-emailowych-wpadkach.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wybory prezydenckie 2010: Email marketing w polityce</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/wybory-prezydenckie-2010-email-marketing-w-polityce-2.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/wybory-prezydenckie-2010-email-marketing-w-polityce-2.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jul 2010 17:09:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[email marketing polityczny]]></category>
		<category><![CDATA[kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[napieralski]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=818</guid>
		<description><![CDATA[Opadł już kurz po walce w ostatnich wyborach prezydenckich a zwycięzca zostanie niebawem zaprzysiężony. Kampania, szczególnie na ostatnich metrach, była zacięta i intensywna.  Zewsząd atakowały nas billboardy z hasłami kandydatów, ulice zalewały ulotki a w telewizji królowały spoty wyborcze. A &#8230; <a href="http://www.emailmarketing.pl/wybory-prezydenckie-2010-email-marketing-w-polityce-2.html" class="more-link">Czytaj więcej <span class="btn arrRight"></span></a><p><a href="http://www.emailmarketing.pl/wybory-prezydenckie-2010-email-marketing-w-polityce-2.html">Wybory prezydenckie 2010: Email marketing w polityce</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/wybory-prezydenckie-2010-email-marketing-w-polityce-2.html"><img class="alignnone size-full wp-image-1081" title="Wybory_prezydenckie" src="http://www.emailmarketing.pl/uploads/2010/07/010.jpg" alt="Wybory prezydenckie 2010" width="618" height="129" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Opadł już kurz po walce w ostatnich  wyborach prezydenckich a zwycięzca zostanie niebawem zaprzysiężony.  Kampania, szczególnie na ostatnich metrach, była zacięta i intensywna.   Zewsząd atakowały nas billboardy z hasłami kandydatów, ulice zalewały  ulotki a w telewizji królowały spoty wyborcze. A co działo się w tym  czasie w internecie, w szczególności w naszych <strong>skrzynkach mailowych</strong>?  Niestety nic ciekawego, a email jako kanał komunikacji został przez  większość kandydatów potraktowany po macoszemu.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-818"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Pomysł na napisanie dzisiejszego posta przyszedł mi do głowy na kilka  tygodni przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Kandydaci z dumną  prezentowali wówczas swoje witryny internetowe, podkreślając na każdym  kroku, że przyszłość związana jest nieodzownie z siecią i każdy polityk  musi być w niej obecny. Z zainteresowaniem odwiedziłem więc strony  Bronisława Komorowskiego, Jarosława Kaczyńskiego, Grzegorza  Napieralskiego oraz pozostałych aby zapisać się do <strong>list mailingowych</strong> i sprawdzić jak będą sobie radzić. Poniżej krótkie podsumowanie tego,  jak im poszło:<br />
<strong> </strong></p>
<h2 style="text-align: justify;"><strong>Bronisław  Komorowski</strong></h2>
<p style="text-align: justify;">Na <a href="http://www.bronislawkomorowski.pl" target="_blank">www.bronislawkomorowski.pl</a> przywitał mnie spartański formularz, który  ulokowano w prawym dolnym rogu strony. Bardziej eksponowane miejsce w  górnej sekcji witryny zajęły odnośniki do profili Komorowskiego w <strong>portalach  społecznościowych</strong>. Tę tendencję dało się zresztą też zauważyć na  stronach jego konkurentów. Przy formularzu zapisu brakuje natomiast  jakiejkolwiek informacji na temat tego, jakiego rodzaju treść będziemy  otrzymywać i z jaką częstotliwością:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/2010-07-21_14091.png" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-826" title="Formularz zapisu" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/2010-07-21_14091-300x95.png" alt="" width="300" height="95" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Po podaniu adresu email do mojej skrzynki dotarła wiadomość mająca na  celu potwierdzenie subskrypcji. Jej bardzo <strong>mało mówiący temat</strong> („Prośba o potwierdzenie rejestracji”) nie robi wiele w kierunku  zachęcenia odbiorców do otwarcia, a formatowanie i układ tekstu samej  wiadomości pozostawiają <strong>wiele do życzenia</strong>. Dodatkowo, łatwo można  poznać, że jest to bezosobowa templatka pozbawiona jakiejkolwiek  personalizacji. Nie świadczy to dobrze o nadawcy i nie pozostawia  złudzeń, że komunikuje się z nami <strong>zautomatyzowany system</strong>, a nie  żywa osoba:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/komorowski_ok2.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-834" title="Wiadomość potwierdzająca" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/komorowski_ok2-300x72.jpg" alt="" width="300" height="72" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, wiadomość potwierdzająca subskrypcję  była pierwszą i <strong>ostatnią</strong> jaką otrzymałem od Bronisława  Komorowskiego do dnia dzisiejszego. Można zatem stwierdzić, że z powodu  braku czasu lub chęci kompletnie zaniechano używania tego kanału  komunikacji. Nasuwa się jednak pytanie – w jakim celu umieszczono więc  na stronie formularz zapisu?</p>
<p style="text-align: justify;">Zastanawiający  jest również fakt, iż osoby odpowiedzialne za kampanie zdecydowały się  prowadzić konta kandydatów na <strong>Twitterze</strong>, który w Polsce używany  jest przez odsetek osób, na rzecz rezygnacji z <strong>email marketingu</strong>.  Warto wspomnieć w tym miejscu, że wg ostatniego badania <strong>IAB Polska</strong> to właśnie poczta elektroniczna została uznana za <strong>najefektywniejszy  kanał komunikacji </strong>(39.4%) a media społecznościowe na jej tle wypadły  zdecydowanie gorzej (4.7%).<br />
<strong> </strong></p>
<h2 style="text-align: justify;"><strong>Jarosław  Kaczyński</strong></h2>
<p style="text-align: justify;">Na <a href="http://jaroslawkaczynski.info" target="_blank">stronie</a> głównego kontrkandydata Bronisława Komorowskiego, Jarosława  Kaczyńskiego, nie udało mi się znaleźć formularza zapisu do na  newslettera per se. W trakcie kampanii pojawiło się jednak następujące <strong>call  to action</strong>: „Włącz się w kampanię! Chcesz pomóc w kampanii Jarosława  Kaczyńskiego i otrzymywać newsletter? Wypełnij formularz!”.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/2010-07-21_14121.png" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-827" title="Formularz zapisu 2" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/2010-07-21_14121-300x73.png" alt="" width="300" height="73" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Docenić należy dość angażujący i przykuwający komunikat a także  zaakcentowane <strong>wezwanie do działania</strong>. Nie jestem w stanie  zweryfikować tego projektu od strony email marketingowej,  ponieważ nie  złożyłem zobowiązania wolontariatu w kampanii Jarosława Kaczyńskiego.  Nie mniej przydałaby się tu jeszcze symultanicznie prowadzona kampania  dla potencjalnie zainteresowanych oddaniem głosu na Kaczyńskiego. Wszak  nie każdy odwiedzający stronę kandydata ma na tyle określone poglądy aby  od razu zostać wolontariuszem, a marnując szansę na komunikację z całą  resztą <strong>tracimy możliwość</strong> przeciągnięcia rzeszy niezdecydowanych  na naszą stronę.</p>
<h2 style="text-align: justify;"><strong>Grzegorz  Napieralski</strong></h2>
<p style="text-align: justify;">Kandydat lewicy jako jedyny stanął <strong>na wysokości zadania</strong> i odrobił  email marketingową pracę domową. Na <a href="http://www.napieralski.com.pl" target="_blank">www.napieralski.com.pl</a> znajdziecie <strong>dobrze wyeksponowany</strong> i przejrzysty formularz do  zapisu opatrzony opisem treści, które godzicie się otrzymywać:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/2010-07-21_1413.png" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-828" title="Formularz zapisu 3" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/2010-07-21_1413-300x103.png" alt="" width="300" height="103" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Wszyscy, którzy zapisali się na newsletter Napieralskiego, otrzymali  łącznie <strong>26 wiadomości </strong>z informacjami dotyczącymi spotkań z  wyborcami, deklaracjami poparcia dla kandydata lewicy oraz fragmentami  jego programu. Treść została dostarczona w dość przyjemnej dla oka  templatce <strong>HTML</strong> i choć nie brylowała ostatnimi osiągnięciami email  marketingu (mam na myśli chociażby brak możliwości publikacji  newslettera w <strong>mediach społecznościowych</strong>), to przynajmniej  wyświetlała się poprawnie w każdym popularnym kliencie pocztowym:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/2010-07-21_1415.png" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-829" title="Newsletter Napieralskiego" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/2010-07-21_1415-300x192.png" alt="" width="300" height="192" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Błędem</strong> w email marketingowych działaniach Napieralskiego była  na pewno <strong>częstotliwość</strong>, z jaką odbiorcy otrzymywali jego  newslettery. Wiadomości wysyłane były codziennie, a kilka razy zdarzyło  się nawet iż otrzymałem dwa maile od tego nadawcy w ciągu jednego dnia.  To zdecydowanie zbyt dużo i na dłuższą metę mogłoby wpędzić wysyłającego  w problemy spowodowane zwiększoną liczbą zgłoszeń <strong>spam</strong> i <strong>utratą  subskrybentów</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Na  minus zaliczyć należy też np. <strong>literówki</strong> w linkach do wypisu („Nie  zainteresowany <em>korespondenją</em>?”) oraz fakt osadzania obrazów w  wiadomości za pomocą identyfikatorów ContentID w celu zaciągania ich z  załączników dołączonych do maila. Wspominałem już kiedyś na blogu, że  np. Gmail bardzo <strong>źle reaguje </strong>na tę technikę i bardzo często  filtruje tego typu wiadomości do folderu spam. Dlatego właśnie  marketerzy powinni jej unikać i umieszczać obrazy na zewnętrznych  serwisach hostujących grafiki.</p>
<h2 style="text-align: justify;"><strong>Zwycięzca&#8230;?</strong></h2>
<p style="text-align: justify;">Podsumowując  email marketingowe wysiłki wszystkich kandydatów, palma pierwszeństwa z  pewnością należy się sztabowi Grzegorza Napieralskiego, choć jego  kampania daleka była od idealnej. W email marketingowym wyścigu po fotel  prezydenta zabrakło przede wszystkim inwencji, doświadczenia i pomysłu  na pozyskanie i zaangażowanie wyborców. Wysyłane wiadomości nie były w  żaden sposób targetowane czy personalizowane, choć jest to obecnie <strong>absolutny  standard</strong> i klucz do sukcesu w komunikacji mailowej.</p>
<h2 style="text-align: justify;"><strong>Co  można zrobić aby polityczny email marketing był efektywniejszy?</strong></h2>
<ul style="text-align: justify;">
<li><strong><span style="color: #000000;"> Rozdzielenie dostarczanych treści na 2 rodzaje wiadomości: newsletter oraz follow up.</span></strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Skutecznym  rozwiązaniem jest implementacja indywidualnego <a href="http://www.emailmarketing.pl/jesli-nie-newsletter-to-co.html" target="_blank"><strong>cyklu wiadomości follow up</strong></a> dla każdego  subskrybenta w miejsce newslettera wysyłanego zbiorczo do całej listy z  punktami programowymi danego kandydata. W ten sposób nadawca uzyskuje  pewność, że osoba świeżo zapisana do listy otrzyma <strong>kompletny cykl  maili </strong>dotyczący programu polityka, niezależnie od momentu, w którym  zapisze się do listy.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozwiązanie  polegające na wysyłce jednorazowych mailingów do wszystkich  subskrybentów ma tę wadę, iż osoby zapisane np. 20 czerwca <strong>nie  otrzymają</strong> kilku istotnych informacji, które doręczone zostały  odbiorcom zapisanych tydzień wcześniej.<br />
Newsletter można natomiast z powodzeniem wykorzystać do informowania o  zbliżających się spotkaniach z wyborcami czy o wynikach sondaży  przedwyborczych;</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li><strong> zbieranie </strong><strong>większej ilości danych podczas procesu zapisu,  np.: imię, miasto, wiek, etc. Pozwala to na </strong><strong>segmentację listy i </strong><strong>targetowanie wysyłek, którego pozbawione były wszystkie tegoroczne kampanie.</strong></li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li><strong> Wykorzystanie pozyskanej bazy adresowej </strong><strong>po wyborach.</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Cała komunikacja  mailowa skończyła się zaraz przed pierwszą turą wyborów i od tego czasu  do mojej skrzynki nie trafił <strong>żaden mail</strong> z podziękowaniami za  udział w głosowaniu czy planach na przyszłość kandydatów. Wizerunkowo  jest to <strong>bardzo złe zagranie</strong> i może kojarzyć się z ignorancją oraz  agitacją wyłącznie do czasu oddania głosu. Rozplanowanie kampanii email  marketingowej w ten sposób dosłownie uniemożliwia budowanie  jakichkolwiek <strong>relacji</strong> z subskrybentami i „przepala” tysiące  pozyskanych adresów.</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li><strong> Możliwość podzielenia się treścią mailingu poprzez </strong><strong>media  społecznościowe.</strong></li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Social media oraz  email marketing to dwa <strong>komplementarne kanały</strong>, które niestety  zostały rozdzielone w tegorocznej kampanii prezydenckiej. Co za tym  idzie, subskrybenci nie dostali szansy podzielenia się mailami ze  znajomymi i wyeksponowania ich na <strong>Facebooku</strong>, <strong>Blipie</strong>, itp. a  kandydaci stracili potencjalnych odbiorców treści.</p>
<p style="text-align: justify;">To tylko garść pomysłów, które przyszły mi do głowy na krótko przed  napisaniem tego posta. Myślę, że kilka dni poświęconych przez sztaby  bądź agencje zajmujące się marketingiem politycznym wygenerowałyby ich  jeszcze więcej. Tego też życzę odbiorcom jak i nadawcom maili  zachęcających do głosowania w kolejnych wyborach.</p>
<p style="text-align: justify;">A czy do Waszych skrzynek trafiły przedwyborcze mailingi któregoś z kandydatów? Być może jeden z portali wysyłał zamówioną wcześniej korespondencję dla konkretnego polityka starającego się o fotel prezydenta? Podzielcie się Waszymi spostrzeżeniami w komentarzach!</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><em>Źródła obrazów: </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>http://aep.europolonia.org/cms/images/nos_partenaires/wybory.jpg</p>
<p>http://www.bronislawkomorowski.pl</p>
<p>http://napieralski.com.pl</p>
<p>http://jaroslawkaczynski.info</em></p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/wybory-prezydenckie-2010-email-marketing-w-polityce-2.html">Wybory prezydenckie 2010: Email marketing w polityce</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/wybory-prezydenckie-2010-email-marketing-w-polityce-2.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

