<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Email Marketing Blog &#187; email</title>
	<atom:link href="http://www.emailmarketing.pl/tagi/email/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.emailmarketing.pl</link>
	<description>Email Marketing – najnowsze rozwiązania i trendy oraz dobre praktyki poparte wieloletnim doświadczeniem ekspertów.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Sep 2010 20:06:54 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Kilka sposobów na integrację email marketingu z social media</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jul 2010 12:53:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Social Media]]></category>
		<category><![CDATA[blip]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emarketing]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[flaker]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=772</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze kilka miesięcy temu wielu marketerów na pytanie o działania marketingowe na portalach społecznościowych reagowało śmiechem lub niedowierzaniem. Myśleli, że popularność social media to chwilowy trend, który w ciągu kilku miesięcy przeminie i odejdzie w zapomnienie. Tak się jednak nie stało….
Jak widać boom na marketing social media nie tylko nie przeminął, ale powiększył się do [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html">Kilka sposobów na integrację email marketingu z social media</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html"><img class="alignleft size-full wp-image-773" title="socialmedia" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/07/socialmedia.jpg" alt="" width="284" height="167" /></a>Jeszcze kilka miesięcy temu wielu marketerów na pytanie o działania marketingowe na portalach społecznościowych reagowało śmiechem lub niedowierzaniem. Myśleli, że popularność social media to chwilowy trend, który w ciągu kilku miesięcy przeminie i odejdzie w zapomnienie. Tak się jednak nie stało….</p>
<p style="text-align: justify;">Jak widać boom na marketing social media nie tylko nie przeminął, ale powiększył się do gigantycznych rozmiarów rozprzestrzeniając się na wszystkie możliwe branże. Działania marketingowe w portalach społecznościowych stały się  w niedługim czasie tak powszechne, że pojawiły się nawet spekulacje, czy tak dynamiczny rozwój social media może w niedługim czasie zaszkodzić email marketingowi.<span id="more-772"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Szybko jednak okazało się, że te przewidywania nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Email marketing i social media nie tylko wzajemnie się nie zwalczają, ale skutecznie ze sobą współpracują tworząc niemal symbiotyczny związek.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiele profesjonalnych platform do email marketingu oferuje już szereg funkcjonalności, które ułatwiają integrację email marketingu z social media. Jest także kilka sposobów, za pomocą których można  samemu integrować swoje działania email marketingowe z najpopularniejszymi portalami społecznościowymi.</p>
<p style="text-align: justify;">Poniżej przedstawiam kilka z nich:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>
<h3>Promuj w newsletterach firmowe konta na  social media</h3>
</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Jest to bez wątpienia najprostszy i najbardziej podstawowy sposób integracji email marketingu z social media. Jedyne co trzeba zrobić to umieścić w wysyłanych wiadomościach linki lub ikony promujące firmowe konta na portalach społecznościowych. W ten sposób subskrybenci Twoich newsletterów będą mogli za pomocą jednego kliknięcia przejrzeć firmowy profil na Facebooku lub Blipie i dołączyć do grona fanów lub obserwujących. Dzięki temu działania prowadzone na portalach społecznościowych mogą być jeszcze bardziej efektywne.</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>
<h3>Umieszczaj formularz subskrypcji na Facebooku</h3>
</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli dana firma angażuje się w komunikację na Facebooku publikując wiele informacji lub organizując konkursy  i może przy tym pochwalić się dużą liczbą aktywnych fanów, to warto wykorzystać to zaangażowanie w działaniach email marketingowych. Umieszczenie formularza zapisu na Facebooku może sprawić, że fani podekscytowani komunikacją firmy na tym portalu będą chcieli otrzymywać od niej jeszcze więcej wiadomości na temat nowych produktów czy usług za pomocą newsletterów.</p>
<p style="text-align: justify;">Umieszczenie formularza zapisu na Facebooku jest bardzo proste. Jedyne co trzeba zrobić to pobrać odpowiednią aplikację z Facebooka, dodać ją do firmowej „Fan Page” oraz zintegrować ze swoja kampanią email marketingową. W ten sposób umieszczony formularz umożliwia bezpośrednie zapisanie się do kampanii danej kampanii email marketingowej. Oznacza to, że nie wymaga on żadnego kopiowania ani przenoszenia kontaktów, bowiem trafiają od razu do listy wysyłkowej.</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>
<h3>Udostępnij newsletter na Twitterze / Blipie / Flakerze / Facebooku</h3>
</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Newsletter może być udostępniony również  w wersji online w postaci linku, po kliknięciu którego wiadomość wyświetla się w przeglądarce internetowej w postaci pojedynczej strony www.</p>
<p style="text-align: justify;">Oznacza to, że po wysłaniu newslettera do subskrybentów można go również udostępnić fanom/znajomym na portalach społecznościowych. Wystarczy  opublikować link prowadzący do newslettera wraz z krótką informacją mówiącą o jego tematyce. Należy pamiętać, że w niektórych portalach społecznościowych wiadomości mają ograniczoną liczbę znaków np. Twitter (140) lub Blip (160), dlatego tekst musi być zwięzły, ale trafnie i interesująco odzwierciedlać temat newslettera. Natomiast, długi zazwyczaj link może być skrócony za pomocą programów do skracania linków, np. bit.ly.</p>
<p style="text-align: justify;">Takie działania zwiększą grono odbiorców newsletterów, co może mieć znaczne przełożenie na wskaźniki skuteczności newsletterów. Poza tym, można w ten sposób łatwo zyskać nowych subskrybentów.</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>
<h3>Umożliwiaj subskrybentom dzielenie się wiadomością</h3>
</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Dzięki możliwości umieszczenia w szablonie wiadomości specjalnych linków lub przycisków umożliwiających subskrybentom przesłanie otrzymanego newslettera do znajomych na Facebooku lub Twitterze,  email marketing staje się również narzędziem marketingu wirusowego. Na przykład, jeżeli treść newslettera będzie dla subskrybenta wyjątkowo ciekawa, zabawna lub istotna i zechce on podzielić się  nią ze swoimi wirtualnymi znajomymi z social media, to wystarczy, że kliknie omówiony wyżej przycisk, a wiadomość znajdzie się w jego koncie w postaci linku i krótkiej informacji. Będą ją mogli zobaczyć jego znajomi, którzy z kolei mogą przesłać ją dalej do swoich znajomych. Jest to kolejna funkcjonalność, dzięki której grono odbiorców newslettera poszerza się w znaczny, a czasami nawet niekontrolowany już sposób.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Email marketing + social media =  większa skuteczność</h3>
<p style="text-align: justify;">Jak wynika z badania przeprowadzonego przez GetResponse marki, które umieszczają w szablonach newsletterów ikonki do min. 3 portali społecznościowych i umożliwiają subskrybentom dzielenie się wiadomością ze swoimi znajomymi, osiągają do 55% wyższy wskaźnik klikalności w linki zawarte w newsletterze. Oznacza to, że ponad 50% więcej odbiorców, poprzez link w newsletterze, zostało skierowanych na docelową stronę internetową, wypełniło formularz bądź dokonało innej akcji pożądanej przez nadawcę. Można również założyć, że ofertą zainteresowali się nie tylko subskrybenci newslettera, ale także osoby nieśledzące na co dzień komunikatów marki, które dzięki temu mogą stać się nowymi subskrybentami.</p>
<p style="text-align: justify;">Integracja email marketingu z social media to nie tylko „sztuczna” ergonomia stworzona na potrzeby modnych portali społecznościowych, ale użyteczna i łatwa w obsłudze funkcjonalność, która umożliwia dotarcie do nowych odbiorców, zwiększa listę subskrybentów oraz  pozwala jeszcze bardziej angażować obecnych fanów firmy.</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html">Kilka sposobów na integrację email marketingu z social media</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/kilka-sposobow-na-integracje-email-marketingu-z-social-media.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowa platforma do email marketingu</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/nowa-platforma-do-email-marketingu.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/nowa-platforma-do-email-marketingu.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 10:56:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[emarketing]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=729</guid>
		<description><![CDATA[Rynek usług email marketingowych powiększył się o nowego gracza. Została bowiem uruchomiona polska wersja GetResponse &#8211; jednej z najpopularniejszych platform do email marketingu na świecie.
Przez całe lato GetResponse będzie udostępniony całkowicie za darmo. Polscy użytkownicy będą mogli bez opłat korzystać ze wszystkich funkcjonalności platformy oraz zarządzać bazą adresową do 1 000 subskrybentów, bez ograniczeń wysyłki. [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/nowa-platforma-do-email-marketingu.html">Nowa platforma do email marketingu</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/nowa-platforma-do-email-marketingu.html"><img class="alignleft size-medium wp-image-731" title="gr_logo_white_skutecznie - Copy" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/gr_logo_white_skutecznie-Copy2-300x108.png" alt="" width="300" height="108" /></a>Rynek usług email marketingowych powiększył się o nowego gracza. Została bowiem uruchomiona polska wersja GetResponse &#8211; jednej z najpopularniejszych platform do email marketingu na świecie.</p>
<p>Przez całe lato GetResponse będzie udostępniony całkowicie za darmo. Polscy użytkownicy będą mogli bez opłat korzystać ze wszystkich funkcjonalności platformy oraz zarządzać bazą adresową do 1 000 subskrybentów, bez ograniczeń wysyłki.  <span id="more-729"></span></p>
<p>Jest to świetna okazja, aby bez ponoszenia żadnych kosztów przetestować wszystkie funkcjonalności platformy, wśród których – oprócz tych tradycyjnych oferowanych przez aplikacje email markatingowe –  znajdują się<a href="http://www.getresponse.pl/email-marketing/funkcjonalnosci/follow-up.html"> automatyzacje wysyłek,</a> <a href="http://www.getresponse.pl/email-marketing/funkcjonalnosci/testy-porownawcze.html">testy skuteczności wiadomości</a>, <a href="http://www.getresponse.pl/email-marketing/funkcjonalnosci/video-email-marketing.html">video emaile</a>, <a href="http://www.getresponse.pl/email-marketing/funkcjonalnosci/szablony-newsletterow.html">ponad 300 gotowych szablonów wiadomośc</a>i, <a href="http://www.getresponse.pl/email-marketing/funkcjonalnosci/ankiety.html">ankiety online</a> oraz <a href="http://www.getresponse.pl/email-marketing/funkcjonalnosci/integracja-z-social-media.html">integracje z serwisami społecznościowymi</a>.</p>
<p>Co więcej, jest to również niepowtarzalna szansa, dla tych firm, które do tej pory z jakiegoś powodu nie stosowały email marketingu w swoich działaniach marketingowych., aby bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów przekonać się do skuteczności tej formy komunikacji z klientami.</p>
<p>Co ciekawe, każdy nowy użytkownik GetResponse, zaraz po utworzeniu konta, otrzyma przewodnik po email marketingu, który szybko wprowadzi każdego nowicjusza w świat interaktywnych newsletterów. Może on być również świetnym kompedium wiedzy dla marketerów, którzy stosują email marketing od lat. Dzięki obszernym wskazówkom dowiedzą się m.in. jak mogą zdobyć nowych subskrybentów, zwiększyć efektywność wysyłanych newsletterów oraz porcję dobrych praktyk email marketingu. Przewodnik w formacie PDF zostanie wysłany do każdego nowego użytkownika na podany przez niego adres email.</p>
<p>Wraz z premierą GetResponse, zostaje również ogłoszony konkurs dla polskich klientów. Wśród użytkowników, którzy prześlą najciekawsze i najbardziej konstruktywne uwagi dotyczące działania platformy, zostanie rozlosowana nagroda w postaci rocznego, darmowego konta GetResponse pozwalającego realizować mailingi do 10 000 subskrybentów, bez ograniczeń wysyłki.</p>
<p>Aby utworzyć darmowe konto lub dowiedzieć się więcej na temat GetResponse wystarczy wejść na <a href="http://www.getresponse.pl/">www.getresponse.pl</a>.</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/nowa-platforma-do-email-marketingu.html">Nowa platforma do email marketingu</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/nowa-platforma-do-email-marketingu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 4: Stopka</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jun 2010 23:39:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[footer]]></category>
		<category><![CDATA[html]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[sekcja wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[stopka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=711</guid>
		<description><![CDATA[Stopka. Zawsze ostatnia, aczkolwiek marketerom kojarzy się z sukcesem. Dlaczego? Bo jeśli ktoś do niej dotrze, to zazwyczaj oznacza, że nie tylko otworzył wiadomość, ale też dobrnął do samego końca treści. Znaczenia stopki nie można oczywiście przeceniać, aczkolwiek to właśnie ta sekcja często stawia przed nami wyzwanie odnalezienia złotego środka pomiędzy umieszczeniem wymaganych przez prawo [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 4: Stopka</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html"><img class="alignleft size-medium wp-image-637" title="Budowa kreacji email" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/email-300x225.jpg" alt="" width="210" height="158" /></a>Stopka</strong>. Zawsze ostatnia, aczkolwiek marketerom kojarzy się z <strong>sukcesem</strong>. Dlaczego? Bo jeśli ktoś do niej dotrze, to zazwyczaj oznacza, że nie tylko otworzył wiadomość, ale też dobrnął do samego końca treści. Znaczenia stopki nie można oczywiście przeceniać, aczkolwiek to właśnie ta sekcja często stawia przed nami <strong>wyzwanie</strong> odnalezienia <strong>złotego środka</strong> pomiędzy umieszczeniem wymaganych przez prawo informacji kontaktowych i zapisów a estetyką i zachowaniem spójności designu. Choć może być ciężko Wam w to uwierzyć, stopkę (podobnie jak tytuł, <a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-2-header.html" target="_blank">header</a> i każdą <a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html" target="_blank">inną</a> sekcję<a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-3-content-cta.html" target="_blank"> maila</a>) także można <strong>popsuć</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-711"></span></p>
<p style="text-align: justify;">To co odróżnia <strong>profesjonalistów</strong> parających się e-marketingiem od <strong>spamerów</strong> czy podmiotów o wątpliwej reputacji jest pełna <strong>transparentność</strong> oferty i kompletne dane pozwalające zidentyfikować tożsamość firmy, która dociera do nas ze swoim przekazem. Zacznijmy więc od tego, co każdy działający zgodnie z literą prawa marketer musi umieścić w stopce informacji handlowej rozsyłanej pocztą elektroniczną, czyli od postanowień ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych Art. 374:</p>
<p style="text-align: justify;">§1. Pisma i zamówienia handlowe składane przez spółkę w formie papierowej i elektronicznej, a także informacje na stronie internetowej spółki, powinny zawierać:</p>
<p style="text-align: justify;">1. Firmę spółki, jej siedzibę i adres</p>
<p style="text-align: justify;">2. Oznaczenie sądu rejestrowego, w którym przechowywana jest dokumentacja spółki oraz numer, pod którym spółka jest wpisana do rejestru</p>
<p style="text-align: justify;">3. Numer identyfikacji podatkowej (NIP)</p>
<p style="text-align: justify;">4. Wysokość kapitału zakładowego</p>
<p style="text-align: justify;">(…)</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Absolutnym minimum</strong> będzie więc umieszczenie powyższych informacji w stopce każdej oferty handlowej, która ma trafić do Waszych odbiorców. Choć niektórzy marketerzy patrzą na to nieprzychylnym okiem i uważają za zło konieczne, zapewniam Was, że umieszczanie tego typu danych ma <strong>wyłącznie pozytywny wydźwięk</strong> i buduje <strong>reputację </strong>wokół marki, pokazując, że jest ona rzeczywistym biznesem, którego istnienie każdy klient może osobiście zweryfikować.</p>
<p style="text-align: justify;">Następną częścią układanki, która często nie pasuje marketerom do idealnego obrazu ich newslettera jest umieszczenie w stopce <strong>linku do wypisu</strong>. Zadziwiające jest to, że wciąż znajdą się tacy, którzy proces rezygnacji z subskrypcji będą komplikować do absolutnego maksimum. Czasem żąda się od nas przeklikania się przez kilka kolejnych stron przed usunięciem naszego adresu z bazy, podanie nazwy użytkownika i hasła aby załogować się do centrum zarządzania subskrypcjami czy też wysłania maila z prośbą o wypisanie na konkretny adres email. Spójrzmy jednak prawdzie w oczy – postępując w ten sposób <strong>szkodzicie sami sobie</strong>. Nie dość, że jest to irytujące dla odbiorcy, który skojarzy Waszą markę z podmiotem utrudniającym zaprzestanie otrzymywania informacji handlowych, to najpewniej zamiast przechodzenia przez żmudne procesy wypisu po prostu oznaczy wiadomość jako <strong>spam</strong>. A to, jak powszechnie wiadomo, wpływa bardzo niekorzystnie na reputację wysyłającego i może prowadzić do problemów z <strong>dostarczalnością</strong>. Wniosek jest jeden – odbiorcy sami wiedzą, kiedy chcą zrezygnować z subskrypcji, a w email marketingu pojęcie „<strong>vendor lock-in</strong>” nie ma racji bytu i próba jego wdrożenia dla nikogo nie skończyła się jeszcze sukcesem.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli jednak uważacie, że stopka to wyłącznie kubeł, do którego wrzucić trzeba wszystkie niepożądane elementy, kruczki prawne oraz inne informacje zapisane drobnym druczkiem i liczyć na to, że odbiorca nie będzie miał chęci do tej sekcji zaglądać, sprawdźcie poniższe przykłady. Stopka może być <strong>bardzo mocnym punktem</strong> Waszej kreacji, jeśli wprowadzicie do niej odrobinę świeżości i kreatywności:</p>
<ul>
<li><strong>obraz w tle</strong>, spójny kolorystycznie z resztą templatki <strong>HTML</strong>. Według ogólnie przyjętych zasad stopka to zwykle czarny bądź szary tekst na białym tle. Jak widać, można ją <strong>ożywić ciekawą grafiką</strong> i przy okazji umieścić w niej wszelkie nieodzowne informacje:</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-11.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-714" title="Carhartt" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-11-300x77.jpg" alt="" width="300" height="77" /></a></p>
<ul>
<li>„pasek łączności” z <strong>social media</strong>. Mówiliśmy o tym przy okazji <a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-2-header.html" target="_blank">headera</a>, ale dlaczego nie dać czytelnikowi kolejnej okazij do podzielenia się treścią naszej wiadomości? <strong>Facebook</strong>, <strong>Twitter</strong>, <strong>YouTube</strong>… wybór jest duży, więc sami zdecydujcie, które z nich zasługuje na obecność w stopce Waszego newslettera!</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-2.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-715" title="Lomography" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-2-300x76.jpg" alt="" width="300" height="76" /></a></p>
<ul>
<li>wzmocnienie <strong>brandingu</strong> przez umieszczenie eksponowanego logotypu firmy. Jeśli dysponujecie wolnym miejscem, możecie spróbować również <strong>ułatwić życie</strong> subskrybentom i  dodać w stopce takie „niezbędniki” jak link do wyświetlenia kreacji w nowym oknie przeglądarki czy funkcjonalność „Forward to a friend&#8221;;</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-31.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-716" title="Litmus" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-31-300x91.jpg" alt="" width="300" height="91" /></a></p>
<ul>
<li>stopka jako <strong>spójny element designu</strong> ułatwiający nawigację. Jeśli nieobce są Wam <a href="http://www.smashingmagazine.com/2008/04/08/footers-in-modern-web-design-creative-examples-and-ideas/" target="_blank">artykuły</a> dotyczące najpopularniejszych trendów web designu, z całą pewnością wiecie już jak wielką rolę odgrywa pośród nich <strong>footer</strong> (stopka). Skoro tak, dlaczego nie powtórzyć tego sukcesu w kreacji email w celu płynnego „zamknięcia” dolnej sekcji newslettera i uczynienia nawigacji łatwiejszą?</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-4.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-717" title="Ripple" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-4-300x100.jpg" alt="" width="300" height="100" /></a></p>
<ul>
<li>linki do <strong>poprzednich edycji </strong>newslettera. Prowadzicie archiwum Waszych poprzednich mailingów? Dobrym pomysłem jest więc zaimplementowanie linków do ich wydań online w stopce aktualnej wiadomości. W poniższym przykładzie udostępniono 3 wcześniejsze wydania, które na pewno ułatwią życie tym odbiorcom, którzy je przegapili bądź są świeżo zapisani  listy;</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-5.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-718" title="Daily Candy" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-5-300x180.jpg" alt="" width="300" height="180" /></a></p>
<ul>
<li>link do <strong>regulaminu</strong> konkursu promowanego w mailu, ograniczeń czasowych ofety, etc. Jeśli tylko prawo na to pozwala, postarajcie się zgromadzić wszelkie uwarunkowania prawne pod <strong>konkretnym adresem</strong> i zamiast przepełniać stopkę masą drobnego druczku, uzupełnijcie ją jedynie o <strong>link</strong> do odpowiednich informacji.  Tym sposobem, Wasz newsletter nie będzie musiał dźwigać ze sobą za każdym razem tak potężnej dawki danych:</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Kiedy myślę o największych <strong>wpadkach</strong> marketerów jeśli chodzi o planowanie stopek w ich kreacjach, na myśl przychodzi mi od razu znane Wam z pewnością stwierdzenie, jakże często widoczne w wielu newsletterach: „Ten email został wygenerowany automatycznie. Nie odpowiadaj na niego, ponieważ Twoja wiadomość nie zostanie przeczytana i pozostanie bez odpowiedzi”. Choć to tylko kilkanaście słów to przekaz, który niosą, jest <strong>miażdżący</strong>. Innymi słowy: ”Subskrybencie, jesteś jednym z dziesiątek tysięcy anonimowych rekordów w naszej bazie. Nie mamy chęci odpowiadać na Twoje maile, ponieważ traktujemy email marketing jako jednostronny środek komunikacji, który niczym nie różni się w naszym wypadku od reklamy emitowanej w radio czy telewizji. Jeśli Ci się to nie podoba, zrezygnuj z subskrypcji. Nalegamy jednak abyś się z nami w tej sprawie nie kontaktował, ponieważ i tak nikt nie przeczyta Twojego maila”. Naprawdę sądzicie, że dodawanie takiej puenty na końcu kreacji jest pożyteczne?</p>
<p style="text-align: justify;">Tym akcentem chciałbym zamknąć krótki cykl postów dotyczących <strong>efektywnego planowania sekcji email</strong>. Jeśli dowiedzieliście się z nich czegoś nowego bądź pomógł on Wam w optymalizacji mailingów, zachęcam do dzielenia się tą treścią ze znajomymi na łamach <strong>mediów społecznościowych</strong>. Wszystkich usatysfakcjonowanych (jak i rozczarowanych) namawiam też do przekazania swoich przemyśleń w komentarzach. Gwarantuję, że na łamach tego bloga Wasz feedback zostanie przeczytany – co więcej, możecie także liczyć na szybką odpowiedź, w przeciwieństwie do prób komunikowania się z niektórymi markami kontaktującymi się z Wami drogą mailową <img src='http://www.emailmarketing.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 4: Stopka</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-4-stopka.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 3: Content &amp; CTA</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-3-content-cta.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-3-content-cta.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Jun 2010 18:05:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[call to action]]></category>
		<category><![CDATA[content]]></category>
		<category><![CDATA[CTA]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[dynamic content]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[gmail]]></category>
		<category><![CDATA[html]]></category>
		<category><![CDATA[kreacja]]></category>
		<category><![CDATA[landing page]]></category>
		<category><![CDATA[treść]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=696</guid>
		<description><![CDATA[Design porywających kreacji email to nie bułka z  masłem i rządzi się swoimi własnymi prawami, o których wspominałem już przy okazji poprzednich części tego cyklu (preheader oraz header). Teraz nadszedł czas aby, jak mawiają Amerykanie „get to the point”, czyli dotrzeć do sedna każdej marketingowej wiadomości HTML, prawdziwego emailowego „mięsa”, które zawiera: główne wezwanie do [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-3-content-cta.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 3: Content &#038; CTA</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-3-content-cta.html"><img class="alignleft size-medium wp-image-637" title="Budowa kreacji email" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/email-300x225.jpg" alt="" width="210" height="158" /></a>Design</strong> porywających kreacji email to nie bułka z  masłem i rządzi się swoimi własnymi prawami, o których wspominałem już przy okazji poprzednich części tego cyklu (<a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html" target="_blank">preheader</a> oraz <a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-2-header.html" target="_blank">header</a>). Teraz nadszedł czas aby, jak mawiają Amerykanie „get to the point”, czyli dotrzeć do sedna każdej marketingowej wiadomości <strong>HTML</strong>, prawdziwego emailowego „mięsa”, które zawiera: główne wezwanie do akcji (<strong>CTA</strong>) oraz generującą wysoką konwersję <strong>treść</strong>. To najbardziej newralgiczne pole może pogrzebać każdą kreację email, dlatego sprawdźcie czego się wystrzegać aby <strong>wskaźnik kliknięć</strong> newslettera nie przypominał tego z lądujących w spamie „<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nigeryjski_szwindel" target="_blank">ofert 419</a>&#8221; czy powiadomień o astronomicznych wygranych w loterii.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-696"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>1. Wskaż kierunek</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Zanim przystąpicie do tworzenia <strong>contentu</strong>, który będzie miał za zadanie zapoznać odbiorcę z pełnym przekrojem oferty, usług i produktów, pamiętajcie o tym, że email ma zupełnie odmienne przeznaczenie niż strona WWW. Wiadomość elektroniczna <strong>nie jest</strong> docelowym miejscem, w którym chcielibyśmy widzieć odbiorcę. W kliencie pocztowym <strong>niemożliwe jest</strong> dokonanie transakcji, rejestracja na stronie internetowej czy rezerwacja wycieczki – czyli zrealizowanie większości z akcji, na którym zależy marketerom odpowiedzialnym za wysyłki. Co więc powinno być intencją skutecznego mailingu? Oczywiście <strong>landing page</strong>, na którym dopiero może nastąpić finalna konwersja subskrybenta w klienta czy w użytkownika witryny. Zapychanie sekcji pomiędzy headerem a stopką kreacji email pełną ofertą sklepu jest więc zupełnie pozbawione sensu. Co gorsza, zniechęci i zirytuje to osoby, które otworzą tę wiadomość. Czy lubicie przewijać stronę kilka razy zanim dojdziecie do końca przekazu? Ja nie (chyba, że jest to spowodowane wzrostem modelki z newslettera <strong>Victoria’s Secret</strong> <img src='http://www.emailmarketing.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ), dlatego <strong>content</strong> powinien być ograniczony do <strong>zintensyfikowanego przekazu</strong>, podkreślać tylko <strong>unique selling points</strong> oferty i współgrać z dodatkowo zaakcentowanym <strong>CTA</strong>. Dobre przygotowanie tych dwóch elementów powinno działać jak znak nakazu jazdy prosto na jednokierunkowej ulicy – po jego zobaczeniu odbiorca <strong>musi trafić</strong> do punktu docelowego, którym jest <strong>landing page</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Poniżej przykład ascetycznego newslettera, który rozbudza wyobraźnię i ciekawość na tyle, że kursor sam kieruje się na <strong>CTA</strong>. Wersja bez obrazów jest również bardzo pomysłowa i zaskakująca (tekstowy przekaz „Protection in progress” przemycony w sąsiadujących tabelach):</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen1.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-701" title="Lacoste - obrazy zablokowane" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen1-300x218.jpg" alt="" width="300" height="218" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen2.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-702" title="Lacoste - z obrazami" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen2-300x203.jpg" alt="" width="300" height="203" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>2. Magiczne 600 pixeli</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ustaliliśmy już, że kreacja, którą trzeba kilku(nasto)krotnie przewijać w dół z powodu objętości <strong>contentu</strong> to <strong>nienajlepszy pomysł</strong>. Znam natomiast jeszcze gorszy – kreacja, którą trzeba przewijać w prawo aby doczytać do końca urwane zdania bądź obejrzeć część obrazów. Oczekiwanie od odbiorców tak ekstremalnych czynności jak dodatkowy wysiłek <strong>scrollowania w celu kliknięcia w CTA</strong> (na czym powinno zależeć nadawcy, nie odbiorcy), jest jak umieszczanie towaru na sklepowej półce znajdującej się dwa i pół metra nad ziemią. <strong>Panaceum</strong> na ten ból jest jasne – nieprzekraczanie szerokości <strong>600 pixeli</strong> podczas kodowania kreacji <strong>HTML</strong>. Właśnie ta wartość jest charakterystyczna dla większości okien podglądu w najpopularniejszych klientach pocztowych i zagwarantuje, że wiadomość nie „rozjedzie się” w oknie przeglądarki. Trzymanie się poziomu <strong>max. 600 pixeli</strong> to także ukłon w stronę tych, którzy otworzą Wasz mailing na smarthphonie. 320 pixeli szerokości okna podglądu w <strong>iPhonie</strong>, 480 pixeli dla <strong>Droida</strong> i 360 pixeli dla <strong>Blackberry</strong> sprawiają, że po optymalizacji rozmiaru newsletter powinien być czytelny także w w/w telefonach.</p>
<p style="text-align: justify;">Moje własne testy i obserwacje wskazują też na to, że każdy mailing <strong>szerszy niż 650 pixeli</strong> dostaje automatycznie bardzo niemiłą niespodziankę od <strong>Gmaila</strong> – dostarczenie wiadomości do <strong>folderu spam</strong>. Z pewnością jest to forma „podziękowania” za przesunięcie <strong>Google</strong>’owych reklam poza pole widzenia odbiorcy, jak w poniższym przypadku:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-3.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-703" title="Przykład" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/06/screen-3-300x166.jpg" alt="" width="300" height="166" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><strong>3. Armata na wróble</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jeszcze jakiś czas temu <strong>email marketing</strong> był kanałem, który przez niektórych porównywany był do <strong>armaty na wróble</strong>. Brak zaawansowanych możliwości <strong>targetowania</strong> czy <strong>personalizacji treści</strong> powodował, że marketerzy adresowali tę samą wysyłkę do całej bazy odbiorców, niezależnie od tego czy subskrybenci Ci kiedykolwiek otworzyli wiadomość bądź podjęli jakąkolwiek inną akcję. Taka praktyka nadal bywa stosowana, aczkolwiek w tym przypadku potencjalna sprzedaż bądź konwersja okupiona może być dużą liczbą kliknięć w „<strong>spam</strong>”, zwrotów i w konsekwencji, <strong>problemów z dostarczalnością</strong>. Obecnie marketerzy do dyspozycji mają już takie narzędzia jak <strong>targetowanie behawioralne </strong>czy <strong>Dynamic Content</strong> (dynamiczna treść wiadomości), które sprawiają, że para nie idzie w gwizdek a wysyłka newslettera nie jest strzelaniem na oślep. <strong>Dynamic Content</strong> pozwala automatycznie personalizować treść wiadomości w zależności od cech przypisanych subskrybentowi bądź jego danych GEO, samoczynnie odlicza w treści emaila ile czasu pozostało do określonego wydarzenia, a nawet łączy się z Europejskim Bankiem Centralnym i w „locie” konwertuje walutę obowiązującą w kraju naszego subskrybenta. <strong>Content</strong> wsparty tak zaawansowanymi rozwiązaniami pozostaje bezkonkurencyjny na tle mailingów, w których personalizacja utknęła na etapie „Witaj [[imie]]”.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><strong>4. Spójność i klarowność</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Aby <strong>maksymalnie zredukować wskaźnik odrzuceń</strong> (jednoodsłonowych wizyt) na Waszym <strong>landing page</strong>’u, warto przywiązać wagę do <strong>spójności komunikatu</strong> przekazywanego w newsletterze i <strong>contentu</strong>, który subskrybent zobaczy po przejściu na stronę docelową. Mam tu na myśli:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>spójny <strong>branding</strong>, kolorystykę i przekaz marketingowy, zarówno w mailu jak i na stronie;</li>
<li>„celne” przekierowanie odbiorcy na <strong>landing page</strong> (przykład: jeśli prowadzicie perfumerię internetową i główne CTA w Waszym mailingu zorientowane jest na kończącą się promocję na wodę toaletową marki X, dołóżcie wszelkich starań aby subskrybent po kliknięciu w to właśnie CTA miał okazję od razu kupić dany produkt. W momencie przekierowania go na stronę główna bądź zmuszania do tego aby sam odnalazł ścieżkę do produktu, który go zainteresował, ryzykujecie utratę potencjalnego klienta);</li>
<li><strong>wewnętrzna spójność kreacji</strong> – tytuł, CTA w preheaderze, headerze oraz content powinny być integralną częścią całego przekazu i uzupełniać się nawzajem. Wewnętrzny dysonans może zdezorientować odbiorcę komunikatu i osłabić skuteczność głównego CTA i treści.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><strong>5. Bez testów nie ma sukcesu.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Czy wiedzieliście, że <strong>Hotmail</strong>, <strong>Apple Mail</strong> czy <strong>MS Outlook 2007</strong> nie renderują alt-textów? A może umknęło Wam, że <strong>Lotus Notes</strong> 6 i 7 nie ma wsparcia dla 8 i 24-bitowych obrazów w formacie <strong>PNG</strong> przez co Wasz newsletter może świecić pustymi ramkami w miejscu gdzie miało znaleźć się generujące <strong>ROI,</strong> graficzne wezwanie do działania? A może dopiero po wysłaniu wiadomości do listy zauważyliście, że <strong>MS Outlook</strong> blokuje obraz w tle, który miał być kluczem do wizualnej spójności kreacji? Przygotowanie skutecznej i poprawnie wyświetlającej się kreacji email w formacie <strong>HTML</strong> to trudna sztuka wymagająca określania <strong>instrukcji formatowania</strong> tabela po tabeli, komórka po komórce. Wbrew pozorom, efektywne kodowanie w tym przypadku bardzo różni się od tworzenia strony WWW, dlatego każda kreacja musi być kilkukrotnie <strong>przetestowana</strong> w największych klientach pocztowych, aby mieć 100% pewność, że wyświetla się ona tak, jak sobie tego życzymy.</p>
<p style="text-align: justify;">Dzisiejszy post jest już przedostatnim z tego cyklu. Jeśli interesuje Was jakie <strong>najlepsze praktyki</strong> oraz metody stosuje się przy formatowaniu ostatniej sekcji każdego newslettera – stopki – zapraszam już wkrótce. Tymczasem, powodzenia w walce z email marketingowymi przeszkodami i jeśli macie ciekawe doświadczenia czy pytania związane z kreacjami <strong>HTML</strong>, zapraszam do dyskusji!</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-3-content-cta.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 3: Content &#038; CTA</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-3-content-cta.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tracisz subskrybentów?! Dowiedz się dlaczego uciekają i spróbuj ich zatrzymać</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 May 2010 10:16:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[emarketing]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[sub]]></category>
		<category><![CDATA[subskrypcja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=682</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli niemal po każdym wysłanym newsletterze lista subskrybentów kurczy się w zatrważający  sposób, to naprędce trzeba realizować plan awaryjny, które może ustrzec przed ich masowych exodusem.
Utrata nawet kilkunastu subskrybentów może być tym bardziej bolesna, jeśli lista mailingowa była budowana z mozołem i w wielkich trudach. Wówczas każda pojedyncza rezygnacja z subskrypcji rozpatrywana jest w [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html">Tracisz subskrybentów?! Dowiedz się dlaczego uciekają i spróbuj ich zatrzymać</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html"><img class="alignleft size-full wp-image-686" title="01" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/01.jpg" alt="" width="205" height="213" /></a>Jeśli niemal po każdym wysłanym newsletterze lista subskrybentów kurczy się w zatrważający  sposób, to naprędce trzeba realizować plan awaryjny, które może ustrzec przed ich masowych exodusem.</p>
<p>Utrata nawet kilkunastu subskrybentów może być tym bardziej bolesna, jeśli lista mailingowa była budowana z mozołem i w wielkich trudach. Wówczas każda pojedyncza rezygnacja z subskrypcji rozpatrywana jest w kategoriach szlochu i rozpaczy, połączonych z egzystencjalnym pytaniem: co będzie dalej z naszym newsletterem?<span id="more-682"></span></p>
<p>Pierwsze co należy zrobić, to pójść tropem archetypowego hydraulika i jeśli gdzieś przecieka, to znaczy, że gdzieś jest dziura, czyli trzeba dowiedzieć się dlaczego odbiorcy newsletterów rezygnują z dalszej subskrypcji.</p>
<p>Najprostszym sposobem jest zapytanie się odbiorcy wprost, dlaczego zrezygnował z subksrypcji. Można to zrobić zaraz, gdy tylko subskrybent kliknie w link usuwającygo z listy mailingowej, tak jak przedstawia to poniższy obrazek</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/Picture_2.png"><img class="size-full wp-image-683 aligncenter" title="Picture_2" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/Picture_2.png" alt="" width="516" height="433" /></a></p>
<p>Jest to szybki i prosty sposób, który wymaga od subskrybenta jedynie dwóch kliknięć, a zebrane i przeanalizowane odpowiedzi mogą bardzo pomóc w podniesieniu jakości naszej kampanii emailowej oraz ustrzec przed kolejnymi rezygnacjami z subskrypcji.</p>
<p>Według „Marketing Sherpa 2010 Email Marketing Benchmark Report” najczęstszymi powodami rezygnacji z subskrypcji są:</p>
<ul>
<li> treść nieadekwatna do zainteresowań</li>
</ul>
<ul>
<li> zbyt częsta wysyłka wiadomości</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/capture9.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-685" title="capture9" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/capture9.jpg" alt="" width="452" height="399" /></a></p>
<h3>Treść nieadekwatna do zainteresowań</h3>
<p>Jak wynika z powyższych danych jest to najczęstszy powód rezygnacji z subskrypcji. Jeżeli subskrybent zapisał się do otrzymywania newslettera ze sklepu ze sprzętem komputerowym, bo interesują go informacje o najnowszych notebookach, których akurat w tym newsletterze jest dramatycznie mało, bo przeważają informacje o monitorach, drukarkach i pozostałym osprzęcie komputerowym. Wówczas – mimo że, sam się do tego newslettera zapisywał – będzie traktował go bardziej jako SPAM, ponieważ są to dla niego całkowicie zbędne informacje i tylko &#8220;zaśmiecają&#8221; mu skrzynkę.</p>
<p>Aby jednak nie tracić subskrybentów z tego powodu można już na początku zapytać się go o czym chce być informowany: produktach, firmie lub nowym poście na blogu.  Subskrybent podczas subskrypcji będzie mógł wybrać newsletter, którego zawartośc będzie dla niego najbardziej interesująca.</p>
<p>Jest to co prawda metoda stosowana przez duże korporacje, które wysyłają co najmniej kilka newsletterów o różnej tematyce. Mimo to, jest to bardzo skuteczna metoda, szczególnie dla sklepów internetowych sprzedających różne produkty. Jeżeli subksrybenta interesują wyłącznie nowości muzyczne, to niech ma możliwość wyboru otrzymywania tylko informacji o nowościach muzycznych, a nie filmach, grach komputerowych i książkach.</p>
<p>Nieco prostszym sposobem jest wysyłanie do subskrybentów ankiety, dzięki której możemy dowiedzieć się, czy informacje zawarte w newsletterach spełniają ich oczekiwania oraz dowiedzieć się ewentualnie, co jeszcze mogłoby ich interesować. Można w ten sposób zbadać satysfkację odbiorców odnośnie częstotliwości wysyłanych wiadomości.</p>
<p>Ankietę można również wysłać do osób, który zrezygnowały z subksrypcji, aby dowiedzieć się jaki był powód.</p>
<p>O tym, że bardzo pomocne może być badanie i analizowanie na bieżąco opinii subskrybentów na temat newsletterów pisałem również w poście <a href="http://www.emailmarketing.pl/kto-pyta-ten-wysyla-lepsze-newslettery.html">„Kto pyta, ten wysyła lepsze newslettery”</a></p>
<h3>Zbyt częsta wysyłka newsletterów</h3>
<p>Drugim najczęstszym powodem rezygnacji z subskrypcji jest zbyt częste wysyłanie newslettera.<br />
Dlatego, należy się zastanowić jak często był wysyłany newsletter w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Może zdarzało się, że subskrybenci otrzymywali po 2-3 wiadomości w tygodniu?</p>
<p>Newsletter nie powinien być wysyłany zbyt często, ale oczywiście zbyt rzadkie wysyłki również nie będą skuteczne. Dlatego, należy przygotowywać i wysyłać newsletter systematycznie, żeby odbiorcy mogli się do niego przyzwyczaić.<br />
Nie należy jednak zapominać o przestrzeganiu kilku niepisanych zasad:</p>
<ul>
<li> wysyłać przynajmniej jeden newsletter na kwartał (absolutne minimum)</li>
</ul>
<ul>
<li> wysyłać przynajmniej 2 newslettery w ciągu miesiąca</li>
</ul>
<ul>
<li> wysyłać maksymalnie jeden newsletter w ciągu 3 dni (oczywiście są wyjątki, jak portale informacyjne, które wysyłają codzienne newslettery z najciekawszymi informacjami dnia)</li>
</ul>
<p>Bardzo dobrym sposobem jest po prostu pytanie subskrybentów jak często chcą otrzymywać newsletter. Takie pytanie można umieścić w formularzu rejestracyjnym w formie pytania zamknietęgo, np. z dwiema możliwościami do wyboru &#8211; newslettery wysyłany raz w tygodniu lub raz w miesiącu.</p>
<p>Innym sposobem na umieszczenie tego pytania jest moment, gdy odbiorca rezygnuje z dalszej subskrypcji klikając w link wypisujący. Wówczas może on zostać przekierowany na stronę podobną do tej znajdującej się poniżej, która w zamian za pozostanie na liście, oferuje zmniejszenie częstotliowści wysyłania newslettera.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/Picture_1_copy.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-684" title="Picture_1_copy" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/Picture_1_copy.png" alt="" width="515" height="436" /></a></p>
<p>Zapraszam do komentowania i dzielenia się swoimi pomysłami lub spostrzeżeniami na ten temat. Być może znacie inne sposoby na odwiedzenie subskrybentów od rezygnacji z subskrypcji, których nie ująłem w poście, a uważacie, że warto się nimi podzielić?</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html">Tracisz subskrybentów?! Dowiedz się dlaczego uciekają i spróbuj ich zatrzymać</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/tracisz-subskrybentow-dowiedz-sie-dlaczego-uciekaja-i-sprobuj-ich-zatrzymac.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 2: Header</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-2-header.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-2-header.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 May 2010 10:25:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[above-the-fold]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[header]]></category>
		<category><![CDATA[kreacja email]]></category>
		<category><![CDATA[roi]]></category>
		<category><![CDATA[sekcja wiadomości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=655</guid>
		<description><![CDATA[Po przystawce, jaką niewątpliwie był preheader omówiony w moim poprzednim poście, dziś zapraszam Was na kolejne danie z menu pt. „Efektywne planowanie sekcji wiadomości”, czyli header. Jak powinien być sformatowany? W którym miejscu musi się znaleźć? Gdzie jest sekcja „above-the-fold”? Czy rozplanowanie headera ma wpływ na wskaźnik kliknięć i ROI? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-2-header.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 2: Header</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-2-header.html"><img class="alignleft size-medium wp-image-637" title="Budowa kreacji email" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/email-300x225.jpg" alt="" width="216" height="162" /></a>Po przystawce, jaką niewątpliwie był <strong>preheader</strong> omówiony w moim <a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html" target="_blank">poprzednim poście</a>, dziś zapraszam Was na kolejne danie z menu pt. „<strong>Efektywne planowanie sekcji wiadomości</strong>”, czyli <strong>header</strong>. Jak powinien być sformatowany? W którym miejscu musi się znaleźć? Gdzie jest sekcja „<strong>above-the-fold</strong>”? Czy rozplanowanie <strong>headera</strong> ma wpływ na wskaźnik kliknięć i <strong>ROI</strong>? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania i zobaczyć kilka przykładów z prawdziwego email marketingowego życia, zapraszam do konsumpcji dzisiejszego posta.<span id="more-655"></span></p>
<p style="text-align: justify;">OK, więc zaplanowaliście już przejrzysty <strong>preheader</strong> i umieściliście w nim niezbędne elementy jak tekstowe <strong>call to action</strong>, możliwość otwarcia maila w nowym oknie przeglądarki, etc. Teraz jednak macie przed sobą <strong>prawdziwe wyzwanie</strong> – zaprojektowanie sekcji „<strong>above-the-fold</strong>” w taki sposób, aby odbiorcy od razu klikali w call to action lub zainteresowali się <strong>headerem</strong> na tyle, aby przewinąć kreację w celu sprawdzenia co zawiera jej dalsza treść.</p>
<p style="text-align: justify;">Istotą <strong>skutecznego planowania</strong> skutecznej kreacji email jest zdanie sobie sprawy z potencjalnie oczywistego faktu – jej projektowanie powinno zaczynać się od górnych sekcji wiadomości, kończąc na dolnych, a <strong>nie odwrotnie</strong>. W tej właśnie kolejności Wasi subskrybenci zobaczą kolejne fragmenty newslettera i taka też będzie sekwencja renderowania się części kreacji. Magiczna przestrzeń o wysokości <strong>400-450 pixeli</strong> nazywana „<strong>above-the-fold</strong>”, która ukaże się odbiorcom Waszych mailingów po otwarciu wiadomości musi więc zostać zagospodarowana tak, aby <strong>zaangażować</strong> subskrybenta i wciągnąć go w <strong>interakcję</strong> z kreacją. Zakładanie z góry, że każda osoba, która otworzy newsletter przewinie całą treść w dół aby zobaczyć pełen komunikat jest niczym innym jak <strong>myśleniem życzeniowym</strong>, oderwanym od email marketingowych realiów, dlatego tym większy nacisk należy położyć na „<strong>above-the-fold</strong>” i to co w nim umieścicie.</p>
<p style="text-align: justify;">Dobrze przygotowana kreacja email, podobnie jak książka, zawierać powinna chwytliwy tytuł, przykuwającą oko okładkę, nazwisko autora oraz spis treści pozwalający czytelnikom w ciągu paru chwil zdecydować, czy dana pozycja znajduje się w kręgu ich zainteresowań. Ze względu na <strong>ograniczoną ilość miejsca</strong>, wszystkie wyżej wymienione komunikaty trzeba zawrzeć w tych kilkuset pixelach i sprawić, aby sekcja„<strong>above-the-fold</strong>” nie pozostawiała złudzeń co do nadawcy, celu i przeznaczenia wiadomości (email transakcyjny / eventowy / newsletter) i marki kontaktującej się z odbiorcą. <strong>Nie łudźmy się</strong> – choć otwarcie mailingu przez subskrybenta jest już sporym sukcesem, to doskonale wiadomo, że wiele z tych akcji kończy się zamknięciem wiadomości już po kilku sekundach od pierwszego spojrzenia na jej zawartość. Zastanawiając się więc nad <strong>headerem</strong>, warto zadać sobie pytanie:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><em>Co unikatowego zawiera w sobie mój komunikat i dlaczego odbiorca miałby przejść do kolejnej jego sekcji?</em></strong></p>
<p style="text-align: justify;">CTA, które umieścicie w „<strong>above-the-fold</strong>” musi jasno i wyraźnie przedstawiać korzyść, jaka czeka na subskrybenta po zapoznaniu się bliżej z całą kreacją. Przy zalewie newsletterów, które codziennie trafiają do skrzynek pocztowych, chyba tylko osoby zawodowo związane z email marketingiem kierowane czystą ciekawością przejrzą pełny newsletter z wezwaniem do działania pokroju „Zobacz naszą ofertę”. Zobaczcie w jaki sposób wytrawni marketerzy wzywają do działania swoich subskrybentów i zachęcają do zapoznania się z pełną treścią kreacji:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/Screen-1.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-661" title="Crutchfield" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/Screen-1-300x151.jpg" alt="" width="300" height="151" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-2.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-663" title="Dick's" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-2-300x177.jpg" alt="" width="300" height="177" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-3.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-664" title="NFL" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-3-300x107.jpg" alt="" width="300" height="107" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-4.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-665" title="Musician's Friend" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-4-300x192.jpg" alt="" width="300" height="192" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Żaden z tych <strong>headerów</strong> nie pozostawia złudzeń co do tego, dlaczego warto kliknąć w CTA i jaką <strong>konkretną korzyść</strong> może to przynieść: „25% zniżki”, „Najnowsze produkty w naszej ofercie”, „Ostatnia szansa na rabat 95%”. Najmocniejszy <strong>selling point </strong>ofert promowanych w Waszych newsletterach musi zostać zaakcentowany w podobny sposób, jeśli chcecie zwiększyć <strong>wskaźnik kliknięć</strong> i prawdopodobieństwo <strong>konwersji</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Przyglądając się poszczególnym elementom <strong>headera</strong>, można dojść do wniosku iż powinien on zawierać:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>graficznie atrakcyjne i rozpoznawalne <strong>logo</strong> Waszej firmy bądź serwisu internetowego, obowiązkowo opisane <strong>alt textem</strong>, który da odbiorcom podpowiedź co do nadawcy jeszcze zanim zdecydują się wyświetlić obrazy;</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-5.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-667" title="Sephora" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-5-300x62.jpg" alt="" width="300" height="62" /></a></p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>mocne, jasne i krótke <strong>call to action</strong>, które powinno komunikować subskrybentowi już na samym początku – „kliknij tu, aby otrzymać darmowy raport”, „zaoszczędź do 30%”, „przejdź niżej, by zobaczyć co przygotowaliśmy dla Ciebie nowego”, itp.;</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-8.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-670" title="Ralph Lauren" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-8-300x144.jpg" alt="" width="300" height="144" /></a></p>
<ul style="text-align: justify;">
<li><strong>pasek nawigacji</strong>, który pogrupuje produkty oferowane na Waszej stronie w odpowiednie <strong>kategorie</strong> i pozwoli subskrybentowi przejść od razu do segmentu, który go interesuje, bez konieczności <strong>błądzenia</strong> po całej kreacji. Opcjonalnie, wprowadzić można pasek nawigacji z <strong>linkowaniem wewnętrznym</strong>, które odsyłać będzie do konkretnych kategorii opisanych wewnątrz kreacji;</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-6.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-668" title="Victoria's Secret" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-6-300x56.jpg" alt="" width="300" height="56" /></a></p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>belka z linkami do podzielenia się wiadomością na najpopularniejszych <strong>mediach społecznościowych</strong>, tj. Facebook, MySpace, Blip, Twitter czy Flaker w celu <strong>popularyzacji</strong> komunikatu i rozprzestrzenienia oferty wśród większego grona osób.</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-7.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-669" title="Timberland" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/05/screen-7-300x39.jpg" alt="" width="300" height="39" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Budując <strong>header</strong> nie można jednak starać się na siłę upchać wszystkich wyżej wymienionych punktów, ponieważ istotna jest tu też <strong>przejrzystość</strong> i <strong>jasność</strong> wysyłanego komunikatu. Pamiętajcie o tym, że wszystko, co umieścicie poniżej wysokości <strong>420 pixeli</strong>, najprawdopodobniej <strong>nie zostanie dostrzeżone</strong> przez adresatów, jeśli nie przewiną oni Waszej kreacji w kliencie pocztowym. Jest to też standardowy rozmiar wszystkich „<strong>okien podglądu</strong>”, dlatego po zbudowaniu pożądanej sekcji <strong>header</strong>, koniecznie <strong>przetestujcie</strong> ile treści w nim zawartych wyświetli się w tym właśnie oknie. Idealna optymalizacja jest tylko i wyłącznie kwestią testów, dlatego nigdy nie poprzestawajcie na pierwszej wersji kreacji, nawet jeśli Wasz designer twierdzi, że „jest dobrze”.</p>
<p style="text-align: justify;">Dobry <strong>header</strong> powinien być jak <strong>trailer filmowy</strong> – starajcie się, aby był swego rodzaju zajawką pełnej treści, która przykuje uwagę odbiorcy, <strong>zaintryguje</strong> go i sprawi, że będzie miał chęć zobaczyć więcej. Jest to też kluczowy element do zwiększenia <strong>ROI</strong> i <strong>konwersji</strong> i żadna kreacja mająca na celu skłonić odbiorców do konkretnej akcji nie powinna go pominąć. Nie można rozpoczynać newslettera od zaprezentowania 4 t-shirtów, które sprzedajecie, bez jasnego zaznaczenia, że ta oferta jest <strong>wyjątkowa</strong> i że macie dla odbiorców coś <strong>specjalnego</strong>, bo najprawdopodobniej jest to n-ta wiadomość o podobnym tonie, którą dziś otrzymali. Wiele polskich newsletterów nadal nie wykorzystuje w pełni potencjału <strong>headera</strong>, dlatego zachęcam Was do przyjrzenia się bliżej tej materii i mam nadzieję, że dzięki temu uda Wam się być o krok przed innymi.</p>
<p style="text-align: justify;">Więcej o samym call to action możecie też przeczytać w <a href="http://www.emailmarketing.pl/wzywaj-do-dzialania-czyli-o-cta-slow-kilka.html" target="_blank">poście Piotra</a>, ja natomiast zachęcam jak zwykle do dyskusji w komentarzach. Kolejna odsłona mojej serii artykułów już niebawem na naszym blogu.</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-2-header.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 2: Header</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-2-header.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy warto korzystać z profesjonalnych platform do email marketingu!?</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-korzystac-z-profesjonalnych-platform-do-email-marketingu.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-korzystac-z-profesjonalnych-platform-do-email-marketingu.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 08:02:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[emarketing]]></category>
		<category><![CDATA[GTD]]></category>
		<category><![CDATA[mailing]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[zarzadzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=595</guid>
		<description><![CDATA[Jestem przekonany, że nad pytaniem zawartym w tytule tego posta zastanawiało się już wielu marketerów. Szczególnie ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z email marketingiem i nie dysponują zbyt dużą bazą subskrybentów.
Z jednej strony profesjonalna platforma mailingowa zapewni więcej ciekawych funkcjonalności, dzięki którym wiadomości będą wyglądały bardziej dynamicznie i atrakcyjnie. Jednak z drugiej strony, jest [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-korzystac-z-profesjonalnych-platform-do-email-marketingu.html">Czy warto korzystać z profesjonalnych platform do email marketingu!?</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-korzystac-z-profesjonalnych-platform-do-email-marketingu.html"><img class="alignleft size-full wp-image-596" title="02" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/02.jpg" alt="" width="213" height="221" /></a>Jestem przekonany, że nad pytaniem zawartym w tytule tego posta zastanawiało się już wielu marketerów. Szczególnie ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z email marketingiem i nie dysponują zbyt dużą bazą subskrybentów.</p>
<p style="text-align: justify;">Z jednej strony profesjonalna platforma mailingowa zapewni więcej ciekawych funkcjonalności, dzięki którym wiadomości będą wyglądały bardziej dynamicznie i atrakcyjnie. Jednak z drugiej strony, jest budżet, który w niektórych firmach jest tak skromny, że wielu marketerów musi przez to systematycznie uczęszczać na terapie grupowe, bijąc się z myślami – na co można wydać, a na czym zaoszczędzić.</p>
<p style="text-align: justify;">Właśnie dlatego w tym poście chcę Wam przedstawić trochę danych, które powinny przechylić szalę niepewności na korzyść profesjonalnych platform mailingowych.<span id="more-595"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Korzystanie z profesjonalnych rozwiązań do email marketingu nie tylko zapewni dużą ilość funkcjonalności lub niebanalnych szablonów wiadomości, ale również – co jest priorytetem każdego marketera – dużo lepszą skuteczność kampanii email marketingowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Takimi rewelacyjnymi informacjami podzielił się z nami Michał Śliwiński, twórca i pomysłodawca <a href="http://nozbe.com/">Nozbe.com</a> &#8211; narzędzia do zarządzania projektami i zadaniami, opartym na słynnej metodyce Davida Allena znanej jako GTD, czyli Getting Things Done. Mimo że, z profesjonalnego rozwiązania do email marketingu korzysta on dopiero od dwóch miesięcy, to zapewnia, że efekty tej zmiany są już bardzo widoczne w statystykach skuteczności działań email marketingowych.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Wewnętrzne rozwiązania</h3>
<p style="text-align: justify;">Od samego początku Nozbe (2007r.) email marketing był jednym z podstawowych narzędzi do komunikacji z użytkownikami. Wykorzystywano do tych działań wewnętrzne rozwiązanie stworzone przez zespół Nozbe w oparciu o mechanizm wysyłki PHPmailera.</p>
<p style="text-align: justify;">Każdy nowy użytkownik podczas zakładania konta miał możliwość zapisania się do newslettera, który był <strong>wysyłany raz na 2-3 miesiące</strong>. Ponadto, po trzech dniach od założenia konta każdy z nich otrzymywał wiadomość follow-up z dodatkowymi informacjami, które miały pomóc w korzystaniu z aplikacji. Kolejnym działaniem był newsletter promocyjny, wysyłany do subskrybentów raz na pół roku.</p>
<p style="text-align: justify;">Na początku efekty działań można było uznać za dobre. <strong>Wskaźnik otwarć </strong>był na poziomie <strong>30%</strong>, a <strong>wskaźnik kliknięć</strong> oscylował w granicach nawet <strong>10%</strong>. Mogło to wynikać z dużego zaangażowania subskrybentów, którzy brali udział w beta testach usługi Nozbe.</p>
<p style="text-align: justify;">- <em>Działania email marketingu okazały się szczególnie kluczowe w momencie zakończenia fazy beta aplikacji i oficjalnego uruchomienia. Wtedy kontakt z użytkownikami był najważniejszy. Później z każdą kolejną wysyłką wyniki były zadowalające, ale odnotowywałem coraz mniejszą skuteczności moich mailingów</em> – stwierdza Michał Śliwiński.</p>
<p style="text-align: justify;">Ponadto, im bardziej rosła lista subskrybentów, tym bardziej malała dostarczalność wysyłanych wiadomości. Jak przyznaje sam Śliwiński, najprawdopodobniej było to spowodowane wewnętrzną aplikacją mailową, która nie była w stanie wysłać tak dużej ilości maili za jednym razem. Spadek skuteczności był porażający – <strong>wskaźnik otwarć</strong> <strong>zmalał</strong> do jedynie <strong>10%</strong>, a <strong>wskaźnik kliknięć</strong> <strong>do</strong> zatrważającego <strong>1%</strong>. A zbierana przez 3 lata lista kontaktów stawała się powoli bezużyteczna.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>- Stosowaliśmy całkiem zaawansowany system do  wysyłania newsletterów, ale okazuje się, że do skutecznego marketingu emailowego potrzebna jest jeszcze cała infrastruktura serwerowa, doświadczenie w dostarczalności i wiele innych czynników. Nawet najlepszy skrypt nie wystarczy &#8211; </em>zaznacza Michał Śliwiński</p>
<h3 style="text-align: justify;">Profesjonalna platforma do mail marketingu</h3>
<p style="text-align: justify;">Email marketing Nozbe po rozpoczęciu współpracy z profesjonalną platformą do email marketingu  bardzo szybko nabrał wiatru w żagle. Efekty były widoczne już po dwóch miesiącach. Jak przyznaje Michał Śliwiński na początku nie zmienił żadnych ze swoich działań, a wskaźniki skuteczności zaczęły rosnąć jedynie po zmianie infrastruktury na profesjonalną.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wskaźnik otwarć zaczął sięgać ok. 60%, a wskaźnik kliknięć osiąga wyniki ponad 10%. </strong>Jego zdaniem, w miarę systematycznej pracy nad poprawą treści i kompozycji wiadomości, ich efekty skuteczności będą znacznie lepsze.</p>
<p style="text-align: justify;">Założyciel Nozbe zdecydował się również poszerzyć zakres działań email marketingowych. Zaczął wysyłać newslettery do czytelników wydawanego przez niego magazynu <a href="http://productivemagazine.com/">ProductiveMagazine.com</a> z informacją o ukazaniu się nowego numeru. <strong>Wskaźnik otwarć </strong>w ostatniej wysyłce tej wiadomości<strong> osiągnął poziom 70%</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">W najbliższych planach jest również przełożeniu <a href="http://nozbe.com/course">10-etapowego kursu video „Getting Things Done”</a> na kurs wysyłany za pomocą autoresponderów oraz uruchomienie osobnych autoresponderów dla użytkowników kont płatnych i darmowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Dodatkowo, Michał Śliwiński zdecydował się zwiększyć częstotliwość wysyłanych newsletterów z poradami odnośnie produktywności na <strong>1-2 razy w miesiącu.</strong> Planuje również stworzyć specjalny kurs produktywności dla użytkowników Nozbe wysyłany w formie emaila.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>- Widząc wymierne efekty moich starań, wiem, że email żyje, ma się dobrze, a email marketing jest bardzo dobrym medium służącym nie tylko do kontaktu z użytkownikami, ale i pozyskiwaniu zadowolonych klientów </em>– podsumowuje twórca narzędzia do zarządzania projektami i zadaniami.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli do działań email marketingowych wykorzystujecie wyłącznie wewnętrzne rozwiązania i nie jesteście zadowoleni z efektów jakie udaje Wam się osiągać, to nie macie niemal nic do stracenia, żeby spróbować profesjonalnych narzędzi i zobaczyć jaki to może przynieść efekt. Poza tym, w chwilach wahania i niepewności zawsze możecie przeczytać jeszcze raz tego posta, żeby przypomnieć sobie Michała Śliwińskiego i jego aplikację Nozbe, którego email marketing zaczął fascynować od nowa.</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-korzystac-z-profesjonalnych-platform-do-email-marketingu.html">Czy warto korzystać z profesjonalnych platform do email marketingu!?</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-korzystac-z-profesjonalnych-platform-do-email-marketingu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Video Post &#8211; Email eventowy</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/video-post-email-eventowy.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/video-post-email-eventowy.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Apr 2010 09:49:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Video Post]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[emarketing]]></category>
		<category><![CDATA[event]]></category>
		<category><![CDATA[urodziny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=579</guid>
		<description><![CDATA[Email eventowy  &#8211; jeżeli jest już wysyłany, to najczęściej z okazji urodzin subskrybenta i zawiera wówczas krótkie życzenia wraz z drobnym prezentem w postaci rabatu na usługi lub produkty firmy wysyłającej takie życzenia.  Taka forma kontaktu z odbiorcami może nie tylko być metodą na skuteczną konwersję, ale również być dobrym sposobem na budowanie relacji z [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/video-post-email-eventowy.html">Video Post &#8211; Email eventowy</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/video-post-email-eventowy.html"><img class="size-full wp-image-581 alignleft" title="obrazek_14" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/obrazek_14.jpg" alt="" width="284" height="167" /></a>Email eventowy  &#8211; jeżeli jest już wysyłany, to najczęściej z okazji urodzin subskrybenta i zawiera wówczas krótkie życzenia wraz z drobnym prezentem w postaci rabatu na usługi lub produkty firmy wysyłającej takie życzenia.  Taka forma kontaktu z odbiorcami może nie tylko być metodą na skuteczną konwersję, ale również być dobrym sposobem na budowanie relacji z odbiorcami oraz pozytywnego wizerunku firmy. <span id="more-579"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Chyba każdy z nas czułby się w pewien sposób wyróżniony, gdyby w dniu urodzin otrzymał od ulubionej restauracji lub firmy odzieżowej newsletter z życzeniami i prezentem.</p>
<p style="text-align: justify;">Dlatego, tym razem w krótkim w video poście omawiamy kilka przykładów emaili eventowych oraz podpowiadamy w jaki sposób można zbierać daty urodzin subskrybentów. Przedstawiamy także kilka pomysłów na email eventowy, który można wysyłać nie tylko z okazji urodzin subskrybentów.</p>
<p style="text-align: center;"><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/boMy7qcfhvU" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350" src="http://www.youtube.com/v/boMy7qcfhvU"></embed></object></p>
<p style="text-align: justify;">Kilka informacji użytych w video zostało zaczerpniętych z posta na blogu <a href="http://theemailwars.com/2010/02/19/why-wait-till-a-birthday/">The Email Wars</a></p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/video-post-email-eventowy.html">Video Post &#8211; Email eventowy</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/video-post-email-eventowy.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Od @ do $, czyli jak zarobić na email marketingu</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Mar 2010 16:10:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[google analytics]]></category>
		<category><![CDATA[konwersja]]></category>
		<category><![CDATA[mailing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[roi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=553</guid>
		<description><![CDATA[Jak dotąd na blogu dużo uwagi poświęcaliśmy optymalizacji skuteczności kampanii mailingowych, wskaźnikom otwarć, kliknięć czy procesom akwizycji subskrybentów. Nie da się jednak ukryć, że nawet bardzo skuteczne mailingi mogą wygenerować niski procent konwersji i nakłady, które poniesiemy na ich wysłanie (opłata za używanie narzędzia do email marketingu, wynagrodzenie dla pracowników zajmujących się prowadzeniem kampanii bądź czas [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html">Od @ do $, czyli jak zarobić na email marketingu</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a rel="http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html" href="http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html"><img class="alignleft size-medium wp-image-567" title="Konwersja" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/Konwersja-300x300.jpg" alt="" width="197" height="197" /></a>Jak dotąd na blogu dużo uwagi poświęcaliśmy optymalizacji skuteczności kampanii mailingowych, wskaźnikom otwarć, kliknięć czy procesom akwizycji subskrybentów. Nie da się jednak ukryć, że nawet bardzo skuteczne mailingi mogą wygenerować niski procent <strong>konwersji</strong> i nakłady, które poniesiemy na ich wysłanie (opłata za używanie narzędzia do email marketingu, wynagrodzenie dla pracowników zajmujących się prowadzeniem kampanii bądź czas poświęcony na to przez nas samych) będą zupełnie niewspółmierne do uzyskanych <strong>efektów finansowych</strong>. Zebrałem więc kilka wskazówek, które powinny pomóc Wam lepiej zrozumieć istotę wskaźników konwersji, poprawić efektywność wysyłek i <strong>ROI</strong> kampanii.<span id="more-553"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Nie trzeba urodzić się Philipem Kotlerem, aby wiedzieć iż <strong>skuteczność</strong> kampanii mailingowych mierzy się w <strong>procentach</strong>, natomiast jej <strong>efektywność</strong> w <strong>złotówkach</strong>. Z pewnością Wy, drodzy marketerzy, dobrze wiecie, że wskaźnik otwarć na poziomie 50% czy błyskawicznie rosnąca baza adresowa to nie wszystko i dla większości to właśnie końcowy zysk finansowy uzyskany z danej kampanii (ang. <strong>ROI</strong>, <em>return-on-investment</em>) jest najbardziej miarodajnym wyznacznikiem opłacalności przeprowadzonych działań.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Konwersja</strong>, bo o niej dziś mowa, to nic innego jak odsetek osób, które dokonały pożądanej przez nas akcji (np. wypełniły formularz aby zamówić produkt) w stosunku do osób, które odwiedziły dany serwis. W wymiarze email marketingowym natomiast, konwersją będzie najczęściej stosunek osób, które otrzymały naszą wiadomość do odbiorców, którzy kliknęli w pożądany przez nas link (np. „Przejdź do sklepu”). Oczywiście w tym przypadku dużo zależy od tego, jakie <strong>cele</strong> założycie dla Waszej kampanii, ale w przypadku sprzedaży online, logicznym jest iż sfinalizowanie transakcji (zamówienie produktu) wewnątrz wiadomości jest niemożliwe. Osobiście polecałbym więc korzystanie z takiego narzędzia do email marketingu, które oferuje łatwą integrację z <strong>Google Analytics</strong> aby dokładnie śledzić całą ścieżkę transakcji i akcje klientów, od momentu otrzymania maila aż do wypełnienia formularza na stronie. Jak pokazała również trójmiejska agencja <strong>Zjednoczenie.com</strong> przy okazji współpracy z marką <strong>Reserved</strong>, konwersję można również mierzyć w realu – wystarczy wysłać odbiorcom newsletter z kuponem uprawniającym do np. 10% procentowej zniżki przy pierwszych zakupach w fizycznym sklepie tej marki i za pomocą danych odczytanych z kodów kreskowych zestawić ilość klientów, którzy wykorzystali kupon przy zakupie z ilością otwartych bądź wysłanych maili.</p>
<p style="text-align: justify;">Jako, że email marketing to druga obok SEO/SEM <strong>najbardziej dochodowa forma</strong> marketingu internetowego (<a href="http://www.internetstandard.pl/news/346516/USA.marketerzy.wola.promocje.w.wyszukiwarkach.html" target="_blank">źródło</a>), a według <a href="http://directmag.com/magilla/1020-e-mail-roi-still-slipping/" target="_blank">badania</a> <strong>Direct Marketing Association</strong> z 2009 roku każdy dolar wydany na email marketing przyniósł ponad <strong>43 dolary zysku</strong>, warto pamiętać o kilku uniwersalnych zasadach, aby urzeczywistnić te kwoty i samemu przekonać się, że na email marketingu da się zarobić:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>jasne i wyraźne <strong>call-to-action</strong> w treści wiadomości zachęcające subskrybentów do zakupów. Jeśli oczekujemy od odbiorców konkretnej akcji, nie każmy im szukać przycisku „zamów teraz”, tym bardziej, że średni czas poświęcony jednej wiadomości to jedynie <strong>kilka sekund</strong>. W erze social media i przy zalewie różnego rodzaju widgetów, belek z odnośnikami do agregatorów treści, itp. marketerom zdarza się, że przycisk za pomocą którego można podzielić się newsletterem na <strong>Twitterze</strong> bardziej rzuca się w oczy niż button „Przejdź do sklepu”;</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li><strong>segmentacja listy</strong> na podstawie aktywności subskrybentów (np. kliknięć), czyli tzw. <strong>targetowanie behawioralne</strong>. Dzięki temu dostosujecie ofertę i lepiej personalizujecie marketingowy przekaz, unikając wysyłania ogólnych komunikatów. Jeśli Wasz odbiorca usilnie klika w oferty z książkami o majsterkowaniu, czy naprawdę jest sens podsuwać mu propozycje lektur szkolnych i romansów?</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li>budowanie <strong>zaufania do marki</strong> i <strong>nieinwazyjność</strong> wysyłanych newsletterów. Wykorzystujcie <strong>ankiety</strong> i twórzcie <strong>centra preferencji</strong>, aby dostosować częstotliwość wysyłanych wiadomości do upodobań odbiorców, jasno podkreślajcie kto jest nadawcą danego przekazu i nie wahajcie się dodawać nagłówka przypominającego odbiorcy, że otrzymuje newsletter ponieważ <strong>sam wyraził na to zgodę</strong>. To właśnie subskrybent, jako właściciel skrzynki mailowej, ma pełne prawo do decydowania o tym co i jak często będzie do niej trafiać;</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li><strong>zawężenie oferty</strong> do 2-3 produktów prezentowanych w wiadomości. Zbyt duży wybór może zniechęcić subskrybentów, w efekcie czego porzucą otwarty przez nich newsletter i przejdą do kolejnej wiadomości. Moja rada: umieszczenie linka do sklepu i pełnej oferty pod 2-3 promowanymi w mailu produktami. Wystarczy spojrzeć poniżej, aby przekonać się, która z wiadomości ułatwia odbiorcom wybór, a która go komplikuje:</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/Walmart.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-561" title="Walmart" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/Walmart.jpg" alt="" width="423" height="641" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/Ralph-Lauren.jpg"><img class="size-full wp-image-564  aligncenter" title="Ralph Lauren" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/Ralph-Lauren.jpg" alt="" width="453" height="646" /></a></p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>używajcie narzędzi takich jak <strong>Google Analytics</strong> aby porównywać nie tylko wskaźniki konwersji dla danej kampanii mailingowej, ale również <strong>średnią wartość zamówienia</strong>. Jeśli wskaźnik konwersji dla kampanii <strong>A</strong> wynosi <strong>5%</strong> przy średniej wartości zamówienia <strong>100 PLN</strong>, natomiast w kampanii <strong>B</strong> konwertuje się tylko <strong>3%</strong> subskrybentów ale średnia wartość zamówienia wynosi <strong>350 PLN</strong>, to oczywistym jest, że bardziej dochodowa dla Was może okazać się lista o niższym wskaźniku konwersji;</li>
</ul>
<ul style="text-align: justify;">
<li>jeszcze przed rozpoczęciem kampanii, <strong>sprecyzujcie swoje cele</strong> i dokonajcie konkretnych <strong>założeń</strong> dla każdej listy. <strong>Konwersja to nie tylko sprzedaż</strong>, ale również otwarcie maila czy kliknięcie w konkretny link. Jeśli Wasz biznes funkcjonuje w modelu <strong>freemium</strong>, to konwersją może być samo otwarcie wiadomości zachęcającej do założenia darmowego konta. Jeśli natomiast oferujecie kilka wariantów Waszego produktu, np. pakiety: „Brązowy”, „Srebrny” i „Złoty”, to oczywiście kliknięcie w link prowadzący do formularza umożliwiającego upgrade do wyższej wersji będzie świetnym przykładem <strong>konwersji</strong> i <strong>upsellingu</strong> jednocześnie.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Punkty, które wymieniłem powyżej, mają oczywiście dość uniwersalny charakter i świetnym rozwiązaniem byłoby skonfrontować je z <strong>KPI</strong> (key performance indicators), które odpowiadają <strong>specyfice Waszego biznesu</strong>. Mam tu na myśli czynniki takie jak średnia liczba zamówień uzyskanych po wysyłce biuletynu, przeciętny wskaźnik kliknięć czy średnia wartość zamówienia. Internet jest pełen solidnych badań i raportów, zarówno z rynku polskiego i amerykańskiego, a wiedzę możecie dodatkowo budować poprzez zapisanie się do newsletterów firm działających w Waszej branży i analizowaniu ich poczynań i sposobów na sukces. Życzę Wam, abyście wzorując się na najlepszych, także potwierdzili regułę zwrotu <strong>4200% nakładów</strong> poniesionych na email marketing.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Źródło obrazka: <a href="http://www.wsi-ebizsolutions.biz/images/right-analytics.jpg">http://www.wsi-ebizsolutions.biz/images/right-analytics.jpg</a></p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html">Od @ do $, czyli jak zarobić na email marketingu</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/od-do-czyli-jak-zarobic-na-email-marketingu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zanim wyślesz newsletter, sprawdź jego skuteczność</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2010 14:06:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Krupa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[ecommerce]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[emarketing]]></category>
		<category><![CDATA[mailing]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[odbiorca]]></category>
		<category><![CDATA[skutecznosc]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=539</guid>
		<description><![CDATA[Testy skuteczności lub Testy A/B, bo właśnie tak nazywa się funkcja, o której mówi tytuł, jest jedną z moich ulubionych funkcji platform mailingowych, dzięki której wskaźniki otwarć i kliknięć wysyłanych wiadomości mogą szybko powindować w górę.
Brzmi enigmatycznie? Dlatego już spieszę z wyjaśnieniami, na czym owa tajemnicza funkcja polega.
Testy skuteczności umożliwiają wysyłanie do części subskrybentów różnych [...]<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html">Zanim wyślesz newsletter, sprawdź jego skuteczność</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html"><img class="alignleft size-full wp-image-541" title="obrazek_13" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/03/obrazek_132.jpg" alt="" width="284" height="167" /></a>Testy skuteczności lub Testy A/B, bo właśnie tak nazywa się funkcja, o której mówi tytuł, jest jedną z moich ulubionych funkcji platform mailingowych, dzięki której wskaźniki otwarć i kliknięć wysyłanych wiadomości mogą szybko powindować w górę.</p>
<p style="text-align: justify;">Brzmi enigmatycznie? Dlatego już spieszę z wyjaśnieniami, na czym owa tajemnicza funkcja polega.<span id="more-539"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Testy skuteczności umożliwiają wysyłanie do części subskrybentów <strong>różnych wersji tej samej wiadomości</strong>, różniących się takimi elementami jak: temat, pole nadawcy, wykorzystanie lub rozmieszczenie grafik, treści wiadomości, a nawet jej format – HTML lub zwykły tekst. To nie wszystko! Pozwalają nawet sprawdzić, który dzień tygodnia będzie najlepszy dla subskrybentów na wysłanie wiadomości.</p>
<p style="text-align: justify;">W praktyce wygląda to mniej więcej tak:<br />
Na przykład, została przygotowana kampania promocyjna nowej kolekcji obuwia wiosennego. Za pomocą newsletterów będą rozsyłane 10% rabaty. Zespół przygotowujący kampanię podczas projektowania mailingów zaczął się zastanawiać, czy podawać już w temacie wiadomości <strong>informację o 10% rabacie</strong> dla nowej kolekcji, czy raczej umieścić w nim<strong> tylko informację o nowej kolekcji.</strong> Na szczęście dzięki testom skuteczności, to żaden problem. Tworzymy dwie takie same wiadomości, <strong>różniące się jedynie tematem</strong> i wysyłamy je do <strong>części osób </strong>znajdujących się na liście mailingowej (może to być 30% grupy lub nawet 50% &#8211; zależy od osoby wysyłającej. Jeżeli na liście jest 1000 subskrybentów, to przeprowadzając testy skuteczności na 30% kontaktów, wysyłamy je do 300 osób. Oznacza to, że każda z testowanych wiadomości trafi do 150 osób i ta, która uzyska lepsze wyniki (w przypadku testowania skuteczności tematów, wyznacznikiem będzie zapewne większa liczba otwarć) będzie wysłana do pozostałej części subskrybentów. W zależności od preferencji wysyłającego, zostanie ona wysłana automatycznie lub ręcznie, czyli będzie można samemu zadecydować, czy uzyskane wyniki są rzeczywiście dużo lepsze. Czyli w tym przypadku 700 osób otrzyma wiadomość, która <strong>uzyskała większą liczbę otwarć.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Uzyskane informacje – np. te, że subskrybenci są bardziej skłonni do otwierania newsletterów, które w temacie informują o promocji lub rabatach – można wykorzystywać również <strong>w przyszłych kampaniach</strong> email marketingowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Temat wiadomości jest <strong>najczęściej testowanym wskaźnikiem skuteczności</strong>. Oprócz nich warto testować również:</p>
<h3 style="text-align: justify;"><strong>Pole nadawcy wiadomości </strong></h3>
<p style="text-align: justify;">Dzięki testowaniu różnych pól nadawcy można dowiedzieć się, czy subskrybenci w ogóle zwracają na nie uwagę decydując się na otwarcie wiadomości, czy raczej patrzą na jej temat. W polu nadawcy można umieszczać zarówno nazwę firmy, produktu lub imię i nazwisko dyrektora generalnego, aby podnieść rangę wysyłanej wiadomości.</p>
<h3>Nagłówki wiadomości</h3>
<p style="text-align: justify;">Czyli to co odbiorca zobaczy najpierw po wyświetleniu się wiadomości. Można w ten sposób dowiedzieć czy warto na samym początku wiadomości publikować od razu najważniejsze informacje,  czy można pozwolić sobie na krótki wstępniak.</p>
<h3>Treść wiadomości</h3>
<p style="text-align: justify;">Testuj ilość użytych zdjęć oraz ich rozłożenie. Sprawdzaj, czy subskrybenci wolą zdjęcia produktowe, korporacyjne, a może cenią sobie opisy tekstowe, a zdjęcia wolą oglądać na stronie internetowej. Testuj rabaty, zniżki, promocje lub gratisy. Dowiesz się w ten sposób, czy Twoi adresaci z nich korzystają, czy raczej pozostają w stosunku do nich bierni. Sprawdzaj również ilość promowanych w wiadomości produktów. Dowiedz się, czy kilka promowanych produktów lub usług za jednym razem to nie za dużo. Być może bardziej skuteczne okaże się promowanie – jeden produkt w jednej wiadomości.</p>
<h3>Długość wiadomości</h3>
<p style="text-align: justify;">Niektóre grupy odbiorców wolą zapewne przeczytać cały tekst od razu w wiadomości, a inne z kolei wolą krotką zajawkę, streszczającą tekst wraz z linkiem odsyłającym na blog lub stronę internetową, jeżeli zainteresował ich temat lub produkt.</p>
<h3>Grafiki wykorzystane w wiadomości</h3>
<p style="text-align: justify;">Duża ilość grafik wykorzystanych w szablonie wiadomości z pewnością uatrakcyjni ją wizualnie, ale czy nie spowoduje przerostu formy nad treścią? Sprawdź, czy subskrybenci na pewno lubią duże ilości grafik wykorzystane w wiadomości. Może cenią sobie bardziej wiadomości, w których tekst jest bardziej wyeksponowany i nic nie przeszkadza go przeczytać.</p>
<h3>Graficzne vs tekstowe <a href="http://www.emailmarketing.pl/wzywaj-do-dzialania-czyli-o-cta-slow-kilka.html">„Call to Action” </a></h3>
<p style="text-align: justify;">Uważa się, że graficzne wzywanie do działania jest bardziej skuteczne, ale być może Twoi subskrybenci uznają ostre grafiki za zbyt nachalne marketingowe i nie będą w nie klikać. Dlatego daj im wybór – być może tekstowe wezwanie do działania będzie jednak w tym przypadku bardziej skuteczne.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym sprawdzaj ich ilość oraz rozłożenie w wiadomości.</p>
<h3>Dni tygodnia</h3>
<p style="text-align: justify;">Sprawdź, w którym dniu tygodnia subskrybenci są najczęściej skłonni do otwierania wiadomości od Ciebie.</p>
<h3>Format wiadomości</h3>
<p style="text-align: justify;">Subskrybenci wolą kolorowe wiadomości, naszpikowane grafikami, czy raczej cenią sobie jej zawartość i skłaniają się ku zwykłym wiadomościom tekstowym?</p>
<p style="text-align: justify;">Testy skuteczności warto przeprowadzać nie tylko, aby <strong>zwiększać skuteczność wysyłanych mailingów</strong>, ale również, aby poznać <strong>zwyczaje</strong> i<strong> zachowania</strong> subskrybentów. Nie ma bowiem złotej reguły, która wskaże dokładną ilość zdjęć, linków, które należy wykorzystać w wiadomości, lub najlepszy dzień tygodnia do wysyłania mailingów. Firmy działają przecież w różnych sektorach (B2B lub B2C), kierują swoje oferty do młodzieży, młodych małżeństw, studentów, itp. A każda z tych grup może mieć inne zachowania i zwyczaje. Niektórzy z nich mogą źle reagować na słowa „rabat” lub „zniżka”. Inni z kolei będą sobie cenić dużą ilość zdjęć produktowych. Dlatego jeśli chcesz, aby Twoje newslettery odnosiły coraz lepsze efekty, <strong>systematycznie sprawdzaj</strong> zachowania swoich subskrybentów.</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html">Zanim wyślesz newsletter, sprawdź jego skuteczność</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/zanim-wyslesz-newsletter-sprawdz-jego-skutecznosc.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
