<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Email Marketing Blog &#187; dobre praktyki</title>
	<atom:link href="http://www.emailmarketing.pl/tagi/dobre-praktyki/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.emailmarketing.pl</link>
	<description>Email Marketing – najnowsze rozwiązania i trendy oraz dobre praktyki poparte wieloletnim doświadczeniem ekspertów.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Jan 2012 10:44:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 1: Preheader</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Apr 2010 10:54:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[budowa wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[dobre praktyki]]></category>
		<category><![CDATA[kreacja email]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[preheader]]></category>
		<category><![CDATA[snippet text]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=623</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli regularnie przeglądacie foldery spam w Waszych skrzynkach pocztowych, to na pewno dostrzegliście pewne prawidłowości co do budowy kreacji, które do nich trafiają. Mam tu na myśli mailingi, przy tworzeniu których marketerzy idą na skróty i zamiast napisania poprawnego kodu &#8230; <a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html" class="more-link">Czytaj więcej <span class="btn arrRight"></span></a><p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 1: Preheader</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html"><img class="alignleft size-medium wp-image-637" title="Budowa kreacji email" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/email-300x225.jpg" alt="" width="216" height="162" /></a>Jeśli regularnie przeglądacie foldery spam w Waszych skrzynkach pocztowych, to na pewno dostrzegliście pewne prawidłowości co do budowy kreacji, które do nich trafiają. Mam tu na myśli mailingi, przy tworzeniu których marketerzy idą na skróty i zamiast napisania poprawnego kodu <strong>HTML</strong> wiadomości podzielonej na sekcje, mając na uwadze preferencje silników odpowiedzialnych za ich renderowanie w różnych klientach pocztowych, decydują się na jednoelementową zawartość, którą jest obraz przekierowujący po kliknięciu na landing page firmy. Tak „sprytne” rozwiązanie sprawy praktycznie gwarantuje doręczenie mailingu <strong>prosto do folderu spam</strong>, dlatego też postanowiłem rozpocząć cykl dotyczący <strong>prawidłowej budowy wiadomości</strong>, zaczynając od sekcji <strong>preheader</strong>.<span id="more-623"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Zamiast przydługawego wstępu i argumentów na poparcie mojej tezy, rzućmy okiem na poniższe porównanie layoutu dwóch wiadomości, jeszcze <strong>przed pobraniem obrazów z serwera</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-1.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-626" title="Przykład 1" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-1-300x174.jpg" alt="" width="300" height="174" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Przykład numer 1 to wiadomość <strong>HTML</strong>, przy której tworzeniu zignorowano jedną z podstawowych zasad efektywnej kreacji, czyli podział na<strong> sekcje</strong>: <strong>preheader</strong>, <strong>header</strong>, główne <strong>call to action</strong>, <strong>stopkę</strong>. Zamiast tego mamy tu jeden obraz, który przed pobraniem z serwera skazuje tę kreację na porażkę, ponieważ szczerze wątpię, aby znalazło się wielu chętnych na wyszukiwanie takiej wiadomości w <strong>spamie</strong> i ryzykowanie pobrania obrazów, skoro jej tekstowa zawartość nie mówi nam absolutnie nic. Na domiar złego <strong><a href="http://poradnik-seo.pl/slownik/atrybut-alt.html" target="_blank">atrybut alt</a></strong>, który powinien jasno opisać niewyświetlony jeszcze obraz, nie daje nam żadnych informacji, co do treści, którą być może zdecydujemy się zobaczyć. Podsumowując, nie można tworzyć mailingów w ten sposób, jeśli Waszym celem jest <strong>efektywne dotarcie z komunikatem do odbiorców</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla porównania, spójrzcie na przykład numer 2. Przejrzyście rozplanowane <strong>sekcje</strong>, kreacja złożona z <strong>tabel</strong> w zgodzie z najlepszymi praktykami budowania skutecznej wiadomości <strong>HTML</strong> oraz <strong>atrybuty alt</strong> jasno opisujące obrazy to klucz do tego, aby <strong>zdobyć zaufanie odbiorcy</strong> i przekonać go do pobrania pełnej zawartości kreacji.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-2.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-629" title="Przykład 2" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-2-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Od czego więc zacząć? Oczywiście od <strong>preheadera</strong>. Analizując większość kreacji na naszym rodzimym rynku odnoszę wrażenie, że <strong>preheader</strong> jest nadal elementem, do którego przywiązuje się bardzo małą wagę, najczęściej pomijając go całkowicie i rozpoczynając wiadomość od <strong>headera</strong>, czyli mocnego, marketingowego przekazu mającego przykuć uwagę odbiorcy. Niewątpliwie powodem takiego stanu rzeczy mogą być <strong>ograniczenia funkcjonalnościowe</strong> po stronie platform używanych przez marketerów, które nie oferują możliwości otwarcia wiadomości w nowym oknie czy karcie przeglądarki bądź wygenerowania „lekkiej” wersji newslettera dla odbiorców dysponujących wolniejszym łączem, itd.</p>
<p style="text-align: justify;">Co powinna zawierać sekcja <strong>preheader</strong>? Nie ma złotej zasady, więc pokusiłem się o stworzenie listy elementów, bazując na moich doświadczeniach z marketingowymi newsletterami zza oceanu. Idealnie, w <strong>preheaderze</strong> powinny znaleźć się:</p>
<ul>
<li>„<strong>snippet text</strong>” w postaci krótkiego, przykuwającego uwagę <strong>call to action</strong>;</li>
<li>link do wygenerowania „odchudzonej” wersji kreacji dla osób, które zdecydują się otworzyć wiadomość na swoim telefonie komórkowym;</li>
<li>link do otwarcia newslettera w nowym oknie / karcie przeglądarki, aby wyeliminować ewentualne problemy z renderowaniem treści i zaoferować subskrybentom możliwość obejrzenia kreacji w pełnej krasie;</li>
<li>krótka notka sugerująca dodanie adresu nadawcy do książki adresowej, aby kolejne wiadomości nie trafiły do folderu spam;</li>
<li>opcjonalnie, link do wypisu z listy mailingowej czy możliwość przeforwardowania wiadomości do znajomego.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;"><strong>Preheader</strong> to jak więc widać składowa dwóch elementów – treści marketingowej, zawartej w <strong>call to action</strong> oraz czysto funkcjonalnej, która zadba o lepszą dostarczalność i odbiór wiadomości. Oto kilka przykładów „z życia”:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/scren-3.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-630" title="Przykład 1" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/scren-3-300x55.jpg" alt="" width="300" height="55" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-4.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-631" title="Przykład 2" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-4-300x98.jpg" alt="" width="300" height="98" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-6.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-632" title="Przykład 3" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-6-300x55.jpg" alt="" width="300" height="55" /></a></p>
<p style="text-align: center;">&#8212;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-7.png" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-633" title="Przykład 4" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-7-300x95.png" alt="" width="300" height="95" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli nadal wątpicie w sensowność przywiązywania wagi do <strong>preheadera</strong>, weźcie pod uwagę takie argumenty jak:</p>
<ul>
<li>wspomniane już <strong>blokowanie obrazów</strong> w większości klientów pocztowych. <strong>Preheader</strong> pozwoli Wam <strong>przemycić</strong> marketingową treść nawet wtedy, gdy reszta kreacji będzie świecić pustymi ramkami przed pobraniem obrazów z serwera;</li>
<li>&#8220;snippet text&#8221; wyświetli się jeszcze przed otwarciem maila jako dopełnienie tematu wiadomości w klientach takich jak <strong>Gmail</strong> i <strong>Outlook 07</strong> oraz użytkownikom korzystającym z poczty za pomocą <strong>iPhone</strong>’a;</li>
<li>jest to doskonały sposób, aby streścić zawartość newslettera i zachęcić subskrybenta do otwarcia czy przeczytania jego dalszej części.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Brzmi dobrze, prawda? <strong>Preheader</strong> rządzi się jednak swoimi prawami, dlatego jeśli zdecydujecie się na zaimplementowanie go do swojej wiadomości, pamiętajcie o kilku istotnych zasadach:</p>
<ul>
<li>„<strong>snippet text</strong>”, czyli <strong>call to action</strong> umieśććie na początku <strong>preheadera</strong>, jeszcze przed linkami takimi jak np. „Wyświetl wiadomość w nowym oknie przeglądarki” (<strong>przykład B</strong>). W przeciwnym razie, stracicie możliwość przekazania call to action jeszcze nim newsletter zostanie otwarty (<strong>przykład A</strong>):</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-8.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-634" title="Snippet Text" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/04/screen-8-300x16.jpg" alt="" width="300" height="16" /></a></p>
<ul>
<li><strong>Gmail</strong> obetnie wasz „snippet text” wyświetlany przed otwarciem maila po <strong>100 znakach</strong>, natomiast klient pocztowy w <strong>iPhone po 140</strong>. Warto o tym pamiętać podczas optymalizacji jego treści;</li>
<li>call to action w <strong>preheaderze</strong> powinno być <strong>dopełnieniem tematu</strong> wiadomości, które z założenia ma motywować do wykonania określonej akcji, a nie po prostu go streszczać.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Podsumowując temat tej pierwszej, ale jakże istotnej sekcji wiadomości email, należy wspomnieć ponownię mantrę każdego marketera czyli: <strong>testujcie, testujcie i jeszcze raz testujcie</strong>. Z profesjonalną platformą do email marketingu będzie Wam łatwiej ocenić, które z użytych przez Was call to action jest skuteczniejsze, na przykład poprzez testy A/B.</p>
<p style="text-align: justify;">Zapraszam też jak zwykle do dzielenia się Waszymi uwagami w komentarzach. Czy przywiązujecie wagę do <strong>preheadera</strong> w Waszych wiadomościach? Być może umieszczacie w nim elementy, o których nie wspomniałem w moim poście lub po testach efektywności doszliście do wniosku, że <strong>preheader</strong> nie wpływa na responsywność Waszej listy? Czekam na Wasze głosy!</p>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html">Efektywne planowanie sekcji wiadomości. Część 1: Preheader</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/efektywne-planowanie-sekcji-wiadomosci-czesc-1-preheader.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy warto przejść na ,,ty&#8221; z subskrybentem?</title>
		<link>http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-przejsc-na-ty-z-subskrybentem.html</link>
		<comments>http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-przejsc-na-ty-z-subskrybentem.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 12:26:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Ossowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Email Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[dobre praktyki]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[emailmarketing]]></category>
		<category><![CDATA[mailing]]></category>
		<category><![CDATA[newsletter]]></category>
		<category><![CDATA[personalizacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.emailmarketing.pl/?p=303</guid>
		<description><![CDATA[Z uwagi na fakt, że mój ostatni post dotyczył analizy wskaźników otwarć czyli de facto czynności, które wykonujemy po wysłaniu mailingu, dziś chciałem skupić się na personalizacji wiadomości i związanym z nią ryzykiem, które należy koniecznie zweryfikować przed wysyłką. Jeśli &#8230; <a href="http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-przejsc-na-ty-z-subskrybentem.html" class="more-link">Czytaj więcej <span class="btn arrRight"></span></a><p><a href="http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-przejsc-na-ty-z-subskrybentem.html">Czy warto przejść na ,,ty&#8221; z subskrybentem?</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste" style="text-align: justify;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/obrazek_08.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-351" title="Personalizacja" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/obrazek_08.jpg" alt="" width="284" height="167" /></a>Z uwagi na fakt, że mój ostatni <a href="http://www.emailmarketing.pl/czy-mierzenie-ilosci-otwartych-wiadomosci-ma-sens.html" target="_blank">post</a> dotyczył analizy <strong>wskaźników otwarć</strong> czyli de facto czynności, które wykonujemy po wysłaniu mailingu, dziś chciałem skupić się na <strong>personalizacji wiadomości</strong> i związanym z nią ryzykiem, które należy koniecznie zweryfikować przed wysyłką. Jeśli Wam również zdarzyło się otrzymać newsletter z tytułem krzyczącym  „Pani Monika, pospiesz się!” bądź, co gorsza, powitaniem w stylu „Witaj drogi Użytkownik” na widok którego zastanawialiście się jak można dopuścić się tak elementarnych błędów, zapraszam do lektury tego posta. Popełnienie email marketingowego faux pas jest bowiem często <strong>łatwiejsze niż myślicie</strong>.</div>
<div style="text-align: justify;"><span id="more-303"></span></div>
<div id="_mcePaste" style="text-align: justify;">Zacznijmy jednak od tego jak <strong>personalizacja</strong> wygląda od kuchni i skąd marketerzy czerpią <strong>informacje</strong>, które potem pojawiają się w tytule czy treści wiadomości w postaci naszego <strong>imienia</strong>, <strong>miasta</strong> w którym mieszkamy czy <strong>koloru oczu</strong>. Nie jest tajemnicą, że najłatwiejszym i najczęściej stosowanym sposobem na pozyskanie danych jest <strong>formularz zapisu</strong> czy też <strong>formularz rejestracyjny</strong>. Za jego pomocą możemy pytać naszych przyszłych subskrybentów o ich wiek, płeć czy ulubione hobby. Kiedy osiągniemy już satysfakcjonującą nas liczbę informacji, z powodzeniem możemy zabrać się za personalizowanie treści newslettera. Z pomocą przyjdzie Wam na pewno profesjonalne narzędzie do email marketingu – wystarczy, że tytuł wiadomości rozpoczniecie od np. „<strong>[[imię]]</strong>, Nie Możesz Tego Przegapić!” a zostanie on automatycznie uzupełniony o wartość pola „Imię”, którą dany subskrybent podał przy wypełnianiu formularza zapisu. Zapomnijcie więc o żmudnym obowiązku manualnego uzupełniania wszystkich wiadomości o wiek czy miejsce zamieszkania każdego subskrybenta z osobna, ponieważ te wartości zostaną samoczynnie <strong>powiązane z jego adresem mailowym</strong> i znajdą się w treści dostarczonego do niego maila. Brzmi pięknie, prawda? W praktyce jednak personalizacja może obrócić się przeciwko Wam, dlatego należy używać jej w pełni świadomie i odpowiedzialnie.</div>
<div id="_mcePaste" style="text-align: justify;">Podstawową decyzją, która stoi przed każdym marketerem pragnącym zrobić wrażenie na swoich subskrybentach właśnie poprzez personalizację wiadomości jest <strong>forma</strong>, w której należy się do nich zwracać. „Witaj Krzysztof”, „Cześć Krzysztof” a może jednak: „Hej Krzysztof!”? Niedawno sama sieć sklepów <strong>Empik </strong>przekonała się na własnej skórze, że zbytnia bezpośredniość może <a href="http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7390631,Empik_rezygnuje_ze_zwracania_sie_do_klientow_po_imieniu.html" target="_blank">zniechęcać klientów</a> i należy się tu wykazać szczególną ostrożnością. Sami doskonale wiecie, że w email marketingu tym bardziej za każdą, nawet drobną pomyłkę, płaci się słono &#8211; <strong>utratą subskrybenta</strong>.</div>
<div id="_mcePaste" style="text-align: justify;">Dobrze jest więc zacząć od zweryfikowania <strong>modelu biznesowego</strong> i <strong>wizerunku</strong> Waszej firmy. Kolosalną różnicę będzie oczywiście odgrywał fakt, czy prowadzicie studio tatuażu czy może kancelarię prawniczą, która z uwagi na profil swojej działalności wymusza formalny sposób zwracania się do subskrybentów.</div>
<div id="_mcePaste" style="text-align: justify;">Stąd też poważane linie lotnicze <strong>Emirates</strong> witają mnie w swoim newsletterze „Drogi Panie Macieju Ossowski”:</div>
<div style="text-align: justify;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/emirates.png"></a></div>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-308 aligncenter" title="Emirates" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/emirates.png" alt="" width="561" height="374" /></p>
<div style="text-align: justify;">a sieć fast-foodów <strong>Quiznos</strong>, które swego czasu <a href="http://www.mediapost.com/publications/?art_aid=116022&amp;fa=Articles.showArticle" target="_blank">reklamowane były</a> przez dwóch Amerykanów, którzy zamienili jacuzzi na wannę zawieszoną nad ogniskiem, bez ogródek przechodzi ze mną na „ty” proponując mi soczystą kanapkę, o co oczywiście nie mogę mieć do nich pretensji:</div>
<div style="text-align: justify;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/Quiznossss.png"></a></div>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-327 aligncenter" title="Quiznos" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/Quiznossss.png" alt="" width="495" height="550" /></p>
<div id="_mcePaste" style="text-align: justify;">
<p>Przeniesienie personalizacji na <strong>polski grunt</strong> może być trudniejszym zadaniem ze względu na konieczność <strong>odmiany wyrazów</strong> przez przypadki (stąd częste błędy w newsletterach tj. „Pan Maciej, To Ostatnia Szansa!”) jednak skrupulatne przygotowanie treści jak i testowanie wiadomości powinny nam pomóc ominąć tym podobne pułapki. Najczęściej to właśnie <strong>odpowiednio sformułowane zdanie</strong> wyklucza ewentualne błędy w treści maila. Proponuję więc stwierdzenia typu „Przygotowaliśmy dla Ciebie ofertę mając na uwadze, że mieszkasz w <strong>[[miasto]]</strong>”, które zostałyby zamienione w mailu na np. „Przygotowaliśmy dla Ciebie ofertę mając na uwadze, że mieszkasz w <strong>Warszawa</strong>” zastąpić zwrotem „Przygotowaliśmy dla Ciebie ofertę mając na uwadze, że Twoje miasto to <strong>[[miasto]]</strong>”, co daje nam: „Przygotowaliśmy dla Ciebie ofertę mając na uwadze, że Twoje miasto to <strong>Warszawa</strong>”. W sytuacji gdy personalizowana wartość wyrażona ma zostać w <strong>mianowniku</strong>, unikacie wielu prawdopodobnych błędów, które wśród subskrybentów wzbudzają niechęć do otrzymywania kolejnych wiadomości oraz poczucie, że są one <strong>automatycznie generowane</strong> przez system, który tak naprawdę nie zwraca uwagi na ich preferencje czy zdanie.</p>
</div>
<div id="_mcePaste" style="text-align: justify;">Pamiętajcie również, aby być <strong>konsekwentnym</strong>. Jeśli rozpoczynacie od „Drogi Panie…”, to koniecznie trzymajcie się tej formy przez całą wiadomość. W przeciwnym wypadku może ona wyglądać jak przykład zamieszczony poniżej, w którym nadawca uznał, że po oficjalnym powitaniu może już z nami przejść na „ty”:</div>
<div style="text-align: justify;"><a href="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/peek2.png"></a></div>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-324 aligncenter" title="P&amp;C" src="http://emailmarketing.pl/uploads/2010/02/peek2.png" alt="" width="572" height="256" /></p>
<div id="_mcePaste" style="text-align: justify;">
<p>Jasno i świadomie określona grupa docelowych odbiorców Waszych mailingów z całą pewnością spowoduje, że personalizacja przyczyni się <strong>wyższych wskaźników</strong> otwarć czy kliknięć, budując jednocześnie <strong>więź</strong> pomiędzy nadawcą wiadomości a jej odbiorcą. Subskrybent, który widzi w tytule newslettera swoje imię ma również podstawy ku temu, aby obdarzyć jej nadawcę <strong>zaufaniem</strong> i chętniej zapoznaje się z treścią takich wiadomości, co potwierdza również ostatnie badanie przeprowadzone przez <strong><a href="http://blog.getresponse.com/do-personalized-subject-lines-improve-campaign-results-check-out-these-stats-now.html" target="_blank">GetResponse</a></strong>. Blisko <strong>26%</strong> wyższy wskaźnik otwarć i nawet <strong>130%</strong> wyższy wskaźnik kliknięć dla personalizowanych wiadomości to <strong>pokusa</strong>, której marketerom ciężko będzie się oprzeć.</p>
</div>
<div id="_mcePaste" style="text-align: justify;">Uniwersalne i bezosobowe zwroty w wielu przypadkach nie pozwolą Wam zbudować z klientami tak trwałych więzi, jak może zrobić to personalizowana wiadomość zawierająca <strong>wiarygodne</strong> dla odbiorcy informacje, które zresztą sam podał przy zapisie na naszą listę. Zanim jednak powitacie Waszych subskrybentów kolejnym znajomo brzmiącym „Witaj Jan” upewnijcie się, że właśnie tego sobie życzą i będzie im w smak, że zrezygnowaliście z formalnego „Drogi Panie!”. Koniec końców, personalizacja ma nam pomagać, a nie szkodzić.</div>
<div id="_mcePaste" style="text-align: justify;">W kolejnych postach nastomiast zajmiemy się bardziej <strong>zaawansowanymi metodami personalizacji</strong> mailingów w odniesieniu do <strong>segmentacji</strong> list subskrybentów.</div>
<p><a href="http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-przejsc-na-ty-z-subskrybentem.html">Czy warto przejść na ,,ty&#8221; z subskrybentem?</a> is a post from: <a href="http://www.emailmarketing.pl">Email Marketing Blog</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.emailmarketing.pl/czy-warto-przejsc-na-ty-z-subskrybentem.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

