Zobacz nas również:

Facebook Blip Flaker

Kategoria: Email Marketing

Jeśli regularnie przeglądacie foldery spam w Waszych skrzynkach pocztowych, to na pewno dostrzegliście pewne prawidłowości co do budowy kreacji, które do nich trafiają. Mam tu na myśli mailingi, przy tworzeniu których marketerzy idą na skróty i zamiast napisania poprawnego kodu HTML wiadomości podzielonej na sekcje, mając na uwadze preferencje silników odpowiedzialnych za ich renderowanie w różnych klientach pocztowych, decydują się na jednoelementową zawartość, którą jest obraz przekierowujący po kliknięciu na landing page firmy. Tak „sprytne” rozwiązanie sprawy praktycznie gwarantuje doręczenie mailingu prosto do folderu spam, dlatego też postanowiłem rozpocząć cykl dotyczący prawidłowej budowy wiadomości, zaczynając od sekcji preheader. Czytaj więcej

Jestem przekonany, że nad pytaniem zawartym w tytule tego posta zastanawiało się już wielu marketerów. Szczególnie ci, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z email marketingiem i nie dysponują zbyt dużą bazą subskrybentów.

Z jednej strony profesjonalna platforma mailingowa zapewni więcej ciekawych funkcjonalności, dzięki którym wiadomości będą wyglądały bardziej dynamicznie i atrakcyjnie. Jednak z drugiej strony, jest budżet, który w niektórych firmach jest tak skromny, że wielu marketerów musi przez to systematycznie uczęszczać na terapie grupowe, bijąc się z myślami – na co można wydać, a na czym zaoszczędzić.

Właśnie dlatego w tym poście chcę Wam przedstawić trochę danych, które powinny przechylić szalę niepewności na korzyść profesjonalnych platform mailingowych. Czytaj więcej

Jak dotąd na blogu dużo uwagi poświęcaliśmy optymalizacji skuteczności kampanii mailingowych, wskaźnikom otwarć, kliknięć czy procesom akwizycji subskrybentów. Nie da się jednak ukryć, że nawet bardzo skuteczne mailingi mogą wygenerować niski procent konwersji i nakłady, które poniesiemy na ich wysłanie (opłata za używanie narzędzia do email marketingu, wynagrodzenie dla pracowników zajmujących się prowadzeniem kampanii bądź czas poświęcony na to przez nas samych) będą zupełnie niewspółmierne do uzyskanych efektów finansowych. Zebrałem więc kilka wskazówek, które powinny pomóc Wam lepiej zrozumieć istotę wskaźników konwersji, poprawić efektywność wysyłek i ROI kampanii. Czytaj więcej

Testy skuteczności lub Testy A/B, bo właśnie tak nazywa się funkcja, o której mówi tytuł, jest jedną z moich ulubionych funkcji platform mailingowych, dzięki której wskaźniki otwarć i kliknięć wysyłanych wiadomości mogą szybko powindować w górę.

Brzmi enigmatycznie? Dlatego już spieszę z wyjaśnieniami, na czym owa tajemnicza funkcja polega. Czytaj więcej

newsletter-z-automatu

Newsletter z automatu?

Maciej Ossowski 10.03.2010

Jestem więcej niż pewny, że większość marketerów, którzy choćby w minimalny sposób mają do czynienia z email marketingiem, potrafi wymienić podstawowe rodzaje wiadomości takie jak newsletter, wiadomość transakcyjna, potwierdzająca subskrypcję, itd. W cieniu tych maili kryje się jednak wciąż mało popularna w Polsce forma o nazwie „follow up”, w praktyce odnosząca się do wiadomości z cyklu autorespondera, który jest z kolei programem mającym na celu automatyzację procesu wysyłki oraz zbudowanie trwałych więzi z odbiorcami. W związku z tym, że codziennie śledzę i analizuję od kilkunastu do kilkudziesięciu kampanii mailingowych wykorzystujących potencjał autoresponderów, postanowiłem opisać sposób ich działania oraz możliwości zastosowania wiadomości tego typu w praktyce. Czytaj więcej

Zastanawiałeś się kiedyś, co o Twoim newsletterze sądzą subskrybenci. Jak myślisz -  są nim zachwyceni, czy raczej znudzeni? Można oczywiście wyjść z założenia, że skoro średnia otwarć i kliknięć utrzymuje się na zadowalającym poziomie, to Twoje wiadomości są lubiane i czytane z zapartym tchem. A co jeśli nagle, liczby otwarć i kliknięć zaczną maleć, a wskaźnik dotyczący osób wypisanych z kampanii zacznie rosnąć? Czytaj więcej

formularzu-zapisu-gdzie-jestes

Formularzu zapisu gdzie jesteś!?

Piotr Krupa 19.02.2010

Może za oknami tego jeszcze nie widać, ale wierzcie mi wiosna jest już w drodze i w końcu nadejdzie. Najważniejsze jest pozytywne podejście :) .  W związku z tym, doszedłem do wniosku, że można już oficjalnie rozpocząć poszukiwania wiosennej garderoby. Oczywiście, jak przystało na porządnego przedstawiciela pokolenia „Y”, rozpocząłem swe poszukiwania od internetu.

Zacząłem przeglądać strony internetowe moich ulubionych firm odzieżowych, żeby przejrzeć najnowsze kolekcje. Jako, że nic nie przykuło mojej uwagi, postanowiłem dać im jeszcze jedną szansę i zasubskrybować ich newsletter, a nóż dorzucą coś nowego, to pewnie otrzymam stosowną informację drogą mailową. No i się zaczęło! Czytaj więcej

Pod tajemniczym skrótem CTA kryje się jakże niewinny i znany wielu marketerom zwrot „Call to action”, co w naszym rodzimym języku znaczy po prostu – wzywaj do działania. Jest to metoda wskazania potencjalnemu klientowi, co powinien teraz wykonać na stronie internetowej lub w newsletterze. W swoim poście skupię się właśnie na mailingach.

Jasne i proste „CTA” w mailach pełni rolę drogowskazu, który czasami wręcz „krzyczy” do odbiorcy, co może dalej zrobić z przeczytaną wiadomością – gdzie może kliknąć, aby poznać szczegóły prezentowanej oferty lub znaleźć się na stronie głównej nadawcy wiadomości. Czytaj więcej

Z uwagi na fakt, że mój ostatni post dotyczył analizy wskaźników otwarć czyli de facto czynności, które wykonujemy po wysłaniu mailingu, dziś chciałem skupić się na personalizacji wiadomości i związanym z nią ryzykiem, które należy koniecznie zweryfikować przed wysyłką. Jeśli Wam również zdarzyło się otrzymać newsletter z tytułem krzyczącym  „Pani Monika, pospiesz się!” bądź, co gorsza, powitaniem w stylu „Witaj drogi Użytkownik” na widok którego zastanawialiście się jak można dopuścić się tak elementarnych błędów, zapraszam do lektury tego posta. Popełnienie email marketingowego faux pas jest bowiem często łatwiejsze niż myślicie.

EmailEmail marketing w przeciwieństwie do mediów typu push takich jak telewizja czy radio gdzie anonimowy odbiorca nie ma żadnego wpływu na dobór treści reklamowych, oferuje możliwość mierzenia efektywności danej kampanii poprzez analizę wskaźników otwarć, kliknięć czy nawet konwersji. Oczywiście nie osiągnięcie tego za pomocą klienta pocztowego takiego jak MS Outlook, ale wiele dostępnych na rynku narzędzi do email marketingu pozwoli Wam już sprawdzić czy ostatni newsletter, który wysłaliście okazał się sukcesem i zmienił subskrybentów w klientów, czy może wymaga pewnych zmian w celu zwiększenia jego skuteczności. Na dobry początek przyjrzyjmy się bliżej wskaźnikom otwarć, aby sprawdzić czy zawsze dostarczają nam absolutnie precyzyjnych informacji oraz jakie są alternatywne sposoby ich użycia. Czytaj więcej